reklama

Październik 2011

reklama
witam sie i ja.
widze ze chorobom nie ma konca... mamuska oby Cie nic powaznego nie dopadlo...

powodzenia dla wszystkich ktore maja dzis wizyte! &&&&&&&
 
Cześć. Jak zwykle od rana pogoda zapowiada się cudnie. Swieci słońce i nic tylko iść na spacer. Wczoraj też tak było ale zanim na ten spacer się zebrałam to był nagły zwrot akcji i deszcz do końca dnia. Ciekawe jak będzie dzisiaj.

gugula - ja ma długoletni trening na psach i kotach więc kleszcza usunę pincetą a Ty zamów sobie do pomocy coś takiego

Anty-Kleszcz (Antykleszcz) - Przyrząd Do Usuwania Kleszczy, For health AQUARIUSTHOMAS LLC


Ja dziś wstałam przed 4:00, moja zaczęła znowu cherlać, wszak już całe 2 tygodnie była zdrowa to pora to nadrobić :dry: kurcze już nie mam pomysłów co z nią zrobić cięgle ma zapchany nos i kaszle...

Może ma alergię. Podobno u mnie się to właśnie takim wydłużającym kaszlem i katarem objawiło jak miałam 3-4 lata, później zrobili mi testy i już było wiadomo dlaczego.

Wtrącę się, ale gugula - kleszcz to zbyt poważna sprawa, żeby go samemu wyciągać. Ja bym poszła na wszelki wypadek do lekarza. Jak mój Młody miał 15 miesięcy musiałam go leczyć na boreliozę i zapewniam Cię, że podawanie maluchowi 3 antybiotyków naraz przez 2 miesiące to straszne uczucie. Sama wtedy nie wiedziałam co lepsze :/ Lekarka i tak zalecała dłuższe leczenie, ale się nie zdecydowaliśmy. Lepiej więc usunąć to świństwo szybko i profesjonalnie :)

Z tego co wiem to kleszcz zaraża już przy wkłuciu się w ciało więc wyjmowanie nie ma tu znaczenia. No chyba, że się faktycznie nie ma wprawy.
Pamiętam jak moja siora była mała i miała kleszcza w główce. To był pierwszy kleszcz jakiego widziałam na oczy i mama w sumie tez za bardzo nie miała z tym styczności. Wtedy to jeszcze panowały trendy w stylu posmarować gnojka masłem albo przypalić ogniem. Szłyśmy akurat do lekarza na jakąś kontrole to mama stwierdziła, że piekęgniarki go profesjonalnie wyciągną. Pigóła jak zobaczyła kleszcza to powiedziała, że nie chce mieć z nim nic wspólnego i proszę jechać na pogotowie na chirurgię bo ona nie ma doświadczenia i swojego masłem smarowała. Ehhhh.... to mama wzięła i go wyrwała sama.

tu jest strona o kleszczach cos tam sobie można zawsze przeczytać. http://www.kleszczeinfo.pl/o-kleszczach/o-kleszczach/

Miłka eeee ja już mam wprawę.... a duomox jest świetny... raz nie moglam nawet mówić, przelykać itd moja inna lekarka zapisala mi właśnie duomox i po jednej tabletce już czułam ulge...
Duomox jest jednym z niewielu bezpiecznych antybiotyków, które zapisują w ciąży. Też go miałam i to była już końcówka 37 tc ale niestety po tygodniu brania nie było widać żadnej zmiany no może poza tym, że mnie ucho zaczęło boleć. Dostałam nowy silny antybiotyk(dozwolony w ciąży), żeby mnie na nogi postawił przed porodem (sumamed się nazywał). Rewelka bo po 1 tabletce połkniętej wieczorem rano byłam zdrowa a po 3 (ostatniej) dostałam skurczy i pojechałam rodzić. Okazało się, że prawdopodobnie lek wywołał skurcze bo dzidzia nie była jeszcze w kanale rodnym i rozwarcia też nie było. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. A co do duomoxu to jakoś zawsze byłam na jego działanie oporna.
 
Ostatnia edycja:
hejka dziewczyny...ja dopiero zjechałam do domku po majówce u rodziców....nareszcie u siebie....

chcę się pochwalić że już wyczuwam ruchy obydwóch brzdąców....jakie to fajne uczucie....jutro rano na badania więc trzymajcie kciuki...mam nadzieję że już nie ma infekcji...wrrrrrr....
Trzymam &&&&&&&&&, a wyczuwalnych ruchow zazdroszcze :tak: widze ze w okolicach 18 tc to juz wszystkie czujecie, wiec nic, tylko czekac 3 tygodnie ;-)

#rabbit fajnie,że już czujesz ruchy dzieciaków,to musi byc niesamowite uczucie czyć baraszkowanie 2 dzieci na raz.Ja jeszcze musze poczekać.
No wlasnie tez czekam, wiec czekajmy, przynajmniej wiemy ze juz niedlugo :-)

Trzymam kciuki za wizyty dzisiejsze ;* &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&


też sie witam- CHORA :((((((((((( Wzięło mnie bo i mały chory od tygodnia ;(
Przylaczam sie do &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&, 8 maja wybieram sie do polski, mam nadzieje ze mnie nie zlapie zadne paskudne przeziebienie :szok:
 
jagmar - ja z nią leżałam w szpitalu na alergologi i wszystkie testy wyszły negatywne :dry: chyba będę musiała ponownie się z nią do szpitala wybrać bo już sama nie wiem jak jej pomóc...
 
jagmar - ja z nią leżałam w szpitalu na alergologi i wszystkie testy wyszły negatywne :dry: chyba będę musiała ponownie się z nią do szpitala wybrać bo już sama nie wiem jak jej pomóc...
No to nić nie wymyślę niestety, żeby Ci doradzić. Z czasem do tego dojdziecie.

Rozmawiałam przez tel stacjonarny i moje dziecko dostało głupawki bo jak widzi fona to po prostu musi go mieć. No i żeby spokojnie pogadać bo dawno z tą osoba nie rozmawiałam włączyłam jej odtwarzacz w komórce i dałam do ręki. Wiem, że tak sie nie robi bo dziecko głupawki dostanie raz jej wolno a raz nie. W każdym razie od 20 minut tańczy w rytm Comy i jest mega podeskcytowana. Teraz to już nie ma siły żebym jej zabrała - będzie dramat. Muszę jej jakąś tanią dziecięcą mp3 kupić zeby sobie muzyczki mogła słuchałać

ICARIUM w sumie dopiero do mnie dotarło co pisałaś o tej boreliozie. Współczuję strasznie tego leczenia. Jak się zorientowaliście , że dziecko ma to świństwo.
Ten pomysł z badaniem kleszczy jest w sumie dobry. Jestem ciekawa gdzie u mnie takie badania robią ?
Chciałabym młoda zaszczepić ale jej szczepienia przypadają na sierpień. Póde z nią jutro do lekarza i dowiem się co i jak bo stracha sobie kleszczami narobiłam. Żałuję teraz, że ja nigdy nie pomyślałam o szczepieniu dla siebie. W ciąży coś takiego złapać to strach.
 
Ostatnia edycja:
Generalnie im wcześniej się wyciągnie kleszcza, tym mniej świństwa dostaje się do organizmu. A jak coś się dzieje to trzeba jak najszybciej podać antybiotyk. My trafiliśmy na niekompetentną lekarkę, która przy rumieniu chciała robić testy i dopiero po awanturze przepisała antybiotyk. Zakaźnik powiedział, że przy rumieniu nie ma wątpliwości, że to borelioza i testy mają szansę wyjść pozytywnie dopiero po 4-6tyg. A po takim czasie leczenie może być już dużo trudniejsze :( Szczęściem w nieszczęściu wiedzieliśmy sporo o boreliozie, bo wcześniej mój teść leczył się na to 2 lata i znamy jeszcze kilka innych przypadków :(

Mój mały tak wyglądał:



 
reklama
ICARIUM w sumie dopiero do mnie dotarło co pisałaś o tej boreliozie. Współczuję strasznie tego leczenia. Jak się zorientowaliście , że dziecko ma to świństwo.
Ten pomysł z badaniem kleszczy jest w sumie dobry. Jestem ciekawa gdzie u mnie takie badania robią ?
Chciałabym młoda zaszczepić ale jej szczepienia przypadają na sierpień. Póde z nią jutro do lekarza i dowiem się co i jak bo stracha sobie kleszczami narobiłam. Żałuję teraz, że ja nigdy nie pomyślałam o szczepieniu dla siebie. W ciąży coś takiego złapać to strach.

U mnie takie badania robi Diagnostyka w Poznaniu chyba tez jest tu masz stronke DIAGNOSTYKA laboratoria medyczne i analityczne: Diagnostyka

No icarium faktycznie widac rumien ladnie. Dobrze ze sie uparliscie i dostal antybiotyk. Moja tesciowa tez walczyla z borelioza i do tej pory odczuwa skutki. Lepiej dmuchac na zimne, ja sie boje kleszczy okropnie :szok:

U mnie o dziwo sloneczko jak swiecilo tak dalej swieci :-) zimno jest co prawda ale za to pogodnie. Ide wiec na spacer zaraz!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry