marand
pełna szczęścia
witam poweekendowo
nie zaglądałam cały weekend i tak jak się spodziewałam mam sporo zaległości
u mnie weekend szybko minął, jak cały tydzień z resztą
w sobotę męża nie było więc cały dom sama musiałam wysprzątać i jak zaczęłam od 11 to dopiero skończyłam o 18 ledwo żywa, co odbiło się niestety w nocy bo prawie cała nos nie przespana, chyba z tego przeciążenia to zaczęły nie skurcze łapać, brzuch tak dziwnie się wypinał i spać nie mogłam, oprócz tego jeszcze nogi spuchły więc też były obolałe, na szczęście dziś jest już lepiej, ale puchnięcie nóg to chyba już na dobre zostanie, bo wczoraj to samo miałam, więc masakra
dobra lecę dalej nadrabiać bo jeszcze wszystkiego nie przeczytałam
nie zaglądałam cały weekend i tak jak się spodziewałam mam sporo zaległości
u mnie weekend szybko minął, jak cały tydzień z resztą
w sobotę męża nie było więc cały dom sama musiałam wysprzątać i jak zaczęłam od 11 to dopiero skończyłam o 18 ledwo żywa, co odbiło się niestety w nocy bo prawie cała nos nie przespana, chyba z tego przeciążenia to zaczęły nie skurcze łapać, brzuch tak dziwnie się wypinał i spać nie mogłam, oprócz tego jeszcze nogi spuchły więc też były obolałe, na szczęście dziś jest już lepiej, ale puchnięcie nóg to chyba już na dobre zostanie, bo wczoraj to samo miałam, więc masakra
dobra lecę dalej nadrabiać bo jeszcze wszystkiego nie przeczytałam
.
A co do tego kołatania to może jest spowodowane tym, że jednak ciąża jest dla organizmu dużym obciążeniem, zwiększa się objętość krwi krążąca w organizmie wiec serce ciężej pracuje. Ale jak zdarza ci się to często to może powinnaś o tym powiedzieć lekarzowi? A ciśnienie masz w normie?
Do pomocy w sprzątaniu męża zagoń.
, na szczęście na pocieszenie mam rocznicowe ciasto
Normalnie zanim mi klima auto schłodziła to ja już do domu dojechałam cała mokra
Idę troszkę kuchnię ogarnąć i obiadek jakiś szykować, choć nie chce mi się w ogóle. A i wizytkę opisze na odpowiednim wątku.