Heeej :-) Przeczytałam wszystko ale odpisanie na każdy post jest ponad moje siły ehh :-( więc mam nadzieję, ze się nie obrazicie.
Mi wczoraj mama niechcący przytrzasnęła palec drzwiami od samochodu i myślałam, że umrę z bólu. Dzisiaj jest już trochę lepiej, ale palec ciągle siny.
ptyśka, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy i dalszych szczęśliwych lat :-):-):-)
malinowa P, gratuluje studniówki, to co dzisiaj Piccolo pijemy :-)
u nas w nocy również padało, nawet burza była, ale dzisiaj znowu gorąco ale przynajmniej wiaterek wieje. Zaraz zmykam z Olusiem na dwór bo już się rwie, żeby wreszcie wyjść. Jestem teraz u rodziców to przynajmniej mam towarzystwo siostry :-)
co do wędlin, zup itp to ja tak samo jestem w tym strasznie wybredna, wszystko wykroję, wycedzę bo nie lubię jak mi w zupie pływają jakieś "paprochy" jak ja to nazywam. Niektórzy w domu mi mówią, że wydziwiam, ale widzę, że w tym wydziwianiu nie jestem sama :-)
A co do szalejącego brzuszka to moja córa tak szaleje, że jak siedzę sobie to już nawet jak ktoś siedzi obok mnie to widzi jak mi brzuch podskakuje w cały świat :-)i widzę, że nasze Maluchy lubią jak jemy słodkości :-)
erde, to korzystaj dzisiaj ile się da, masz cały dzień dla siebie :-):-):-)
karola, jeszcze raz kciuki za wizytę i czekamy na relacje :-) Nie wiem czemu cały czas wydawało mi się, że Ty już wiesz, że to będzie synek, no ale jak wrócisz to się okaże :-)
Miłego i niezbyt upalnego dnia moje drogie :-):-):-)