reklama

Październik 2012

witam i odrazu pisze że opdpisuje tylko na dzisiejsze posty bo nie zdołam wszystkiego nadrobić.... wczoraj do popołudnia brak pradu a wieczorem burza jak nie wiem ...... byliśmy wczoraj oglądać samochód aż pod Częstochowę i udało się w końcu znaleźliśmy taki co nam obojgu psuje daliśmy zaliczkę bo własciciel pracuje w delegacji zona tylko współwłaścicielem jest i nie moglismy podpisac umowy dopiero w piątek popołudniu pojedziemy po niego ale chociaż to już odeszło.......

Malinowa gratuluje 100-dniowki
Ptyska wszystkiego naj z okazji rocznicy !!!
Mój synuś też się rozszalał, wczoraj to napatrzeć się nie mogłam. Ale co wzięłam telefon żeby nagrać jak mi brzuch skacze to się uspokajał :-( Chyba nie lubi być filmowany.
Czekam na wydanie M jak mama jak co miesiąc, ale dopiero mnie uświadomiłaś, że wyniki są. Teraz czekam jeszcze bardziej :-D Czy Ty tez prawie codziennie dostajesz smsa z jakimś nowym "konkursem" - naciągaczem kasy?
mój szaleje jak wariat ale jak tylko Wiki czy mąż przychodzi popatrzeć to zonk ani drgnie:-D:-D:-D
ja lubię zwierzęta w każdej postaci (gady i płazy tylko przez szybkę:-D) wychowałam się na wsi gdzie zawsze miałam wkoło pełno zwierząt:-) a teraz niestety nawet rybek nie mam:-p ale u rodziców zawsze nadrabiam i molestuję wszystkie zwierzaki:-D
ja lubie zwierzaki ale no nie w każdej postaci gadów płazów a przedewszystkim robaliiiiiiiiiiiii nie trawie

Mi wczoraj mama niechcący przytrzasnęła palec drzwiami od samochodu i myślałam, że umrę z bólu. Dzisiaj jest już trochę lepiej, ale palec ciągle siny.
biedny paluszek:-(i biedna ty.....

Witam

Mam pytanie odnośnie glukozy 75 po 2 godzinach 7,7 mam 7,8 norma czy któraś z was miała podobne normy lub większe i czy musiałyście stosować specjalną diete ?? za 3 tyg mam powtórzyć glukozę i ograniczyc cukier nic więcej lekarz mi nie powiedział czy to żle czy nie .
wiesz nie pomogę bo nie miałam problemw z cukrem
hej

a mi sie mozg ugotowal

po sniadaniu pojechalam do Carrefoura kupic jakies nieduzy basen dla Kuby. No i byly takie plastikowe krzesla ogrodowe w promocji po 19zl za sztuke. Tyle ze te fotelowe z wyzszym oparciem wiec warte ceny.
I co jak glupia wsadzilam 6 szt do wozka i zadowolona poszlam.
A przy samochodzie ZONK !!!! Zeby nie dziwgac bralam po 2szt. Pierwsze wsadzilam na tyle siedzenia (dodam ze mam samochod 3 drzwiowy :baffled:) i weszly wiec wymyslilam ze wsune na nie natepne 2 ale to juz byl problem, tak sie nie dalo. Wiec otworzylam bagaznik. A tam duuupa. Chcialam tam wsadzic 2 ale niestety oparcia za szerokie i za diabla sie nie dalo.
Bosze myslalam ze sie rozplacze, Kuba z przodu w foteliku, ja mam 6 krzesel w wozku i tyko 2 udalo sie wsadzic do auta.
Nie umialam odblokowac kanapy z tylu zeby ja polozyc to by mi weszly chociaz te 2 z tylu.
Na szczescie do zaparkowanego obok auta podszedl facet. Najpierw go zapytalam czy nie pomoze mi tych kanap rozlozyc ale od slowa do slowa upchnal te 2 w bagazniku i te 4 na tylnej kanapie. Nie powiem ze mi ulzylo :baffled:. A dodam ze drugie auto jakie mamy to kombi i tam by weszlo bez problemu, tyle ze R zabral klucze ze soba do pracy i nie moglam nim jechac:baffled:

hihihi oj ależ musiałaś się napocić dobrze że znalazł się pomocny pan jednak faceci czasem do czegoś się przydają:-D:-D:-D:-D

w przeciwieństwie do was u mnie przeszła taka nawałnica od 21 że prąd wyłączyli a tak wiało że deszcz to w bok padał ..
poszliśmy spać, o 1 w nocy wstałam do WC to prąd już był i musiałam światła powyłączać.. nawet TV się włączył..:szok:
a dzisiaj pospaliśmy do 9 a 9-30 pyk i prądu znowu niet.. wrrrr
a naszykowałam sobie pranie , miałam poodkurzać. Włączyli niedawno.echhh coś mi się zdaje że takie lato będzie w kratkę.. a teraz jest skwar i nie ma śladu po nocnej burzy
.

kurde jak ja nienawidzę burz i nawalnic u mnie wczoraj było niebo białe od piorunów do 3 w nocy ale wiatrów nie było burza tak wisiała nad nami to się oddalała to przybliżała

A u nas właśnie troszkę popadało uff, słońce tak nie prażyło ale duchota okropna. .......
u mnie tez ale popadało cutkę zupełnie inne powietrze
 
reklama
u nas od prawie 2h straszy burza i nic.
Niby sie ochlodzilo ale nie tak bardzo. Juz bym wolala zeby przyszla i poszla niz tak nie wiadomo co.

Mina wspolczuje tych problemow z pradem. Najgorzej to wtedy strach o lodowke. Jakby byla wieksza awaria to sie moze rozmrozic zamrazalka.
U nas tak bylo jednej zimy. Ktos ukradl transformator i od nocy praktycznie do wieczora nie bylo pradu. Dobrze ze mamy kominek bo przeciez bez pradu to piec nie dziala.
Juz byl pozno jak zaczelam pakowac rzeczy z zamrazalki zeby zawiezc do mam y i siostry bo mialy troche miesa jak wlaczyli. Na szczescie bo nie wiem jakbysmy w nocy bez ogrzewania byli. Musielibysmy w salonie spac.

Mimii ja juz kapiel zaliczylam. Tylko krotką bo zaczelo grzmiec ale dobre i to. Troche sie wstydzilam i chowalam z brzuchem bo sasiedzi lazili po podworku ale mialam duzy recznik, pareo i dalam rade

Erde ooo arbuz super na taka pogode, zimny i soczysty :tak:

Nikola ojj do noszenia to faceci sa najlepsi :-D

jak jestem w Carrefuorze to mi sie zawsze agresor wlącza i kiedys wybuchne. Zawsze musze stac w kolejce !!!! w kasie pierwszenstwa !!!!!. A rzede mna zadnej ciezarnej ani niepelnosprawnego. Ech kiedys komus cos powiem bo juz mi sie od dawna zbiera
 
jak jestem w Carrefuorze to mi sie zawsze agresor wlącza i kiedys wybuchne. Zawsze musze stac w kolejce !!!! w kasie pierwszenstwa !!!!!. A rzede mna zadnej ciezarnej ani niepelnosprawnego. Ech kiedys komus cos powiem bo juz mi sie od dawna zbiera

ja wczoraj w IKEA normalnie podeszłam do kasy pierwszeństwa, grzecznie wyminęłam 2 panów z obładowanymi wózkami mówiąc przepraszam i sobie stanęłam. Żaden nawet nie pisnął. Bo tabliczka nad całą kasa wisi. I byłam 3-cia za brzuchatkę i kobietką z małymi dziećmi. Niech ludziska patrzą gdzie stają
Rób tak.. po prostu przechodź przed ludzi i już.. jeżeli idziesz do kasy pierwszeństwa nic nikomu nie tłumaczysz a kasjer nie zawsze cię zauważy na końcu.
To jest nasz czas i się rozpychajmy drogie panie
 
Malinowa P, to wpadam ze swoim kieliszkiem i pijemy :happy2::happy2::happy2::happy2::happy2: mogę nawet zabrać ze sobą jakieś ciasteczka albo czekoladkę :-)

Jutrzenka, ja tak samo w hipermarketach staję w kasie pierwszeństwa i jeszcze NIGDY nikt nas nie przepuścił chociaż tak samo przed nami żadnej ciężarnej ani niepełnosprawnej osoby. Ostatnio, to chyba nawet jak na obronę jechałam to całą drogę w pociągu stałam bo to było rano i tłum, a wszyscy sobie siedzieli i udawali, że nie widzą. Na szczęście jechałam pośpiechem, gorąco jeszcze nie było to spokojnie sobie stałam oparta.

Erde, smacznego arbuzika, ja z kolei dopadłam malinki :-)

Przy okazji zaliczyłam też spacerek z siostrą, ale znowu robi się duchota ehh..
 
Hej
powoli chyba wracam do żywych:tak:
Ptyśka najlepszego z oakzji rocznicy;-)
Jutrzenka no zakupy genialne trochę mi się buzia rozjaśniła jak kombinowałaś z tymi krzesłąmi:tak:
Ktoś sobie paluszek zranił więc chucham:shocked2:
Erde Ty dzisiaj masz taki obiadek jak ja :-) I oczywiście deserek taki sam, choć ja jeszcze mam tartę z czerśniami:tak:
 
Erde Ty dzisiaj masz taki obiadek jak ja :-) I oczywiście deserek taki sam, choć ja jeszcze mam tartę z czerśniami:tak:
No czegoś mi wyraźnie brakowało;-)

Trzymajcie kciuki, chmury idą, może znów popada i będzie czym oddychać. Niby gorąco, ale wilgotność taka, że mimo wysokiej temperatury pranie nawet kiepsko schnie:dry:
 
No to poczytałam...

U nas od rana deszcz ale ciepło, jest czym oddychać. Natomiast burze porbiły wiele szkód. Teściowa dzwoniła, że dwie noce spędziła z gromnicą i różancem w wc- tak się bała:sorry2:

Nikoli gratuluję wyboru autka! Poważna decyzja za Wami i teraz tylko szerokiej drogi i oby Wam jak najlepiej służyło.

Wspołczuje bolu przyczaśnietego palca, sama kilka lat temu przyczasnełam sobie palce drzwiami sejfu pancernego. Zobaczyłam wtedy wszystkie gwiazdki.

Mamba zdrówka kobieto, dzisiaj w aucie słuchałam rozmowy z lekarzem i ponoć te zmiany temperatur nas po prostu wykańczają.

CHyba macie rację, ze pora wziaść sprawy w swoje ręce i faktycznie przy kasie pierwszeństwa po prostu się wbijać przed innych.

Gratuluję studniówki raz jeszcze, ja również z gwinta pociągnę;-)tylko zgagi się obawiam.

Pozatym oddycham znowu ciężko, i brakuje mi cierpliwości, na wszystko reaguję krzykiem a potem najchętniej bym sobie popłakała. Bosss jak ja nienawidzę siebie takiej. I ten ksiel zamiast mózgu.
A pozatym to ja już nie chce wiecej tyć hehehe powoli mnie przeraza moja wielkość - małego słonika.
 
No jestem :-)

Jutrzenka to miałaś zonka faktycznie ja bym się na bank rozpłakała :-D

Mimii współczuję paluszka oby tylko na opuchliźnie się skończyło :tak:

Mamba witaj :-D;-)

Nie mówcie o staniu w kolejkach bo w Bielsku to juz sa szczyty ostatnio na bezczelnego stara baba z wózkiem wypchanym po brzegi widząc że idę do tej samej kasy szybko podleciała zablokowała ręką i woła swojego starego dziada że tu tu chodź tu ja pitole a ja tylko z soczkiem w ręku :no::no::no: wiecie co jak tak można już wolę jak ktoś udaje że mnie nie widzi a nie tak ostentacyjnie daje do zrozumienia że ***** go obchodzi mój wielki brzuch :wściekła/y:

Ale w autobusie ryję się na całego i mam w nosie co powiedzą :-D

Nie mam pomysłu co na kolacje :sorry2: chyba zrobię zapiekanki :happy2:
 
Noooo nadrobiłam Was choc mi trochę zaszło...

Malinowa_Paula gratki studniówki-teraz to juz z górki!

Nikolaa super że znaleźliście samochód

Jutrzenka micha mi się śmieje jak widzę Cię z tymi krzesłami które upychasz w samochodzie :) :) Choć wyobrażam Sobie że Tobie do śmiechu nie było...

Mina masz racje z tymi kasami,ja też się do nich wpycham jak widzę ze stoją nieuprawnieni.


Nie pisałam bo sobie tak wyczyściłam kompa że mi system padł.Jeszcze jest w naprawie a ja dorwałam mężowego laptopa:)

U nas dziś 35 stopni więc ledwo dycham nawet jak siedzę to ze mnie kapie,spuchnieta jestem jak balon.Jeszcze przywiozłam od teściowej ogorków i zamierzam je zrobić na zimę tylko nie wiem w jakiej formie.

Jutro nareszcie wizytka o 10,20 i już mnie nerwy tłuką mam nadzieję że wszystko dobrze z malutką bo kopie jak szalona.
 
reklama
ja się chyba wścieknę:wściekła/y: zaliczyłam jeszcze z Wiki dzis wizytę u dentysty bo zaczęła wrzeszczeć że ją ząb boli miał malutką dziurkę z którą miałyśmy iśc za tydzień na szczęście dentystka nas wcisnęła jechaliśmy jak powaleni do Krakowa myślałam że urodzę po drodze żeby zdążyć na szczęście Wiki była dzielna i nawet nie zapłakała...............
mam dość jestem normalnie cała mokra zaraz spadam pod prysznic wiecie normalnie mi się płakać chce jedyna forma odprężenia dla mnie to właśnie chwila na necie a tu nawet jednego dnia od jakiegoś czasu nie ma sobie czasu siąść już nie mówię o tym żeby obejrzeć jakiś film w tv albo poczytać książkę czy nawet gazetę :-(
nikomo ja też raz zrobiłam sobie takie czyszczenie ale dzięki temu nauczyłam się stawiać system:-D

ptyska znów zgredy dały czadu a ty się ryj wszędzie ja bym zwróciła beretowi uwage
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry