reklama

Październik 2012

Witam

Mam pytanie odnośnie glukozy 75 po 2 godzinach 7,7 mam 7,8 norma czy któraś z was miała podobne normy lub większe i czy musiałyście stosować specjalną diete ?? za 3 tyg mam powtórzyć glukozę i ograniczyc cukier nic więcej lekarz mi nie powiedział czy to żle czy nie .
 
reklama
Karola to czekamy na informację po wizycie, ciekawe czy twoja intuicja dobrze ci podpowiada

Majeczka
a czym ty sama jedziesz w tak długą podróż?

Malinowa
dawaj tego szampana, moja 100 dniówka też lada dzień. Na pocieszenie powiem ci, że mój chomik tak w nocy daje czadu, że mam coraz większą ochotę podarować mu wolność

mi dzisiaj śniło się, że koleżanka przyszła mnie odwiedzić i zaraziła mnie owsikami:baffled: uwielbiam te ciążowe horrorki
 
Karola, na szczęście to "tylko" stłuczenie. Ja liczę tylko żeby paznokieć mi po tym nie schodził :-( Vibeke, ja nie byłam pewna czy mogę czymkolwiek to spryskać albo smarować i moja mama w tym szoku co mi zrobiła od razu zadzwoniła do lekarza i kazał tylko pod lód. Na szczęście dzisiaj już jest o niebo lepiej.

Misza, kocurki masz ekstra :-) jak byłam młodsza byłam straszną kociarą, teraz już mi trochę przeszło hehe.

ulala, niestety co do cukru to nie bardzo pomogę bo sama jeszcze nie robiłam, ale badanie zawsze możesz powtórzyć albo najlepiej skonsultować to ze swoim ginem, on już będzie wiedział co będzie dla Ciebie najlepsze.
 
hej

a mi sie mozg ugotowal

po sniadaniu pojechalam do Carrefoura kupic jakies nieduzy basen dla Kuby. No i byly takie plastikowe krzesla ogrodowe w promocji po 19zl za sztuke. Tyle ze te fotelowe z wyzszym oparciem wiec warte ceny.
I co jak glupia wsadzilam 6 szt do wozka i zadowolona poszlam.
A przy samochodzie ZONK !!!! Zeby nie dziwgac bralam po 2szt. Pierwsze wsadzilam na tyle siedzenia (dodam ze mam samochod 3 drzwiowy :baffled:) i weszly wiec wymyslilam ze wsune na nie natepne 2 ale to juz byl problem, tak sie nie dalo. Wiec otworzylam bagaznik. A tam duuupa. Chcialam tam wsadzic 2 ale niestety oparcia za szerokie i za diabla sie nie dalo.
Bosze myslalam ze sie rozplacze, Kuba z przodu w foteliku, ja mam 6 krzesel w wozku i tyko 2 udalo sie wsadzic do auta.
Nie umialam odblokowac kanapy z tylu zeby ja polozyc to by mi weszly chociaz te 2 z tylu.
Na szczescie do zaparkowanego obok auta podszedl facet. Najpierw go zapytalam czy nie pomoze mi tych kanap rozlozyc ale od slowa do slowa upchnal te 2 w bagazniku i te 4 na tylnej kanapie. Nie powiem ze mi ulzylo :baffled:. A dodam ze drugie auto jakie mamy to kombi i tam by weszlo bez problemu, tyle ze R zabral klucze ze soba do pracy i nie moglam nim jechac:baffled:

Basem kupilam, pompke nozna tez wiec woda juz nalana. Zaraz R wroci i doleje troche goracej z kranu bo strasznie zimna jest ta co nalalam.

Ptyska sto lat z okazji rocznicy !!!

Erde my tez nasz musimy odstawic do napelnienia klimy bo ostatnio jak bylismy niz w Wawie to bylo 37st i plynelismy

Malinowa gratuluje 100-dniowki

nie mam obiadu i nawet mi sie zupy nie chce wstadzic. Kurde tylko musze bo Kuba cos cieplego musi zjesc, my to niekoniecznie. Z przyjemnoscia zjadlam platki z zimnym mlekiem :tak:
 
Witajcie po południu..
dobrze że wczoraj po przyjeździe zdążyłam wam odpisać.. bo...

Kurcze ledwo żyje z tego upału. Niby gdzieś krąży burza nad Warszawą ale moje okolice jakoś omija:crazy:

moje okolice tez burze tylko okrazyly, poblyskalo, pogrzmialo ale podobno daleko bo R liczyl czas miedzy blyskiem i grzmotem i daleko byla. Nawet nie padalo
w przeciwieństwie do was u mnie przeszła taka nawałnica od 21 że prąd wyłączyli a tak wiało że deszcz to w bok padał ..
poszliśmy spać, o 1 w nocy wstałam do WC to prąd już był i musiałam światła powyłączać.. nawet TV się włączył..:szok:
a dzisiaj pospaliśmy do 9 a 9-30 pyk i prądu znowu niet.. wrrrr
a naszykowałam sobie pranie , miałam poodkurzać. Włączyli niedawno.echhh coś mi się zdaje że takie lato będzie w kratkę.. a teraz jest skwar i nie ma śladu po nocnej burzy

Witam i ja :)
Uchylone na noc okno i kot w ogrodzie = jedna myśl - jeszcze raz przyjdzie i uduszę go osobistą dłonią!

p.s. Dziś 100dniówka Zobacz załącznik 480173
oj ja moje koteczki tez kocham jak śpią i sa cicho.. a ostatnio mają zakaz wstępu do sypialni bo sobie skoki urządzały przez nasze łóżko.. 2 dni płakały pod drzwiami i jest spokój.

i gratulacje z okazji 100dni!!!!

padło na Mariana z Ochmanowa, a za rok doszedł Bronisław z Wesołej:-D
Piękne kotki, fajne imiona..

Mi wczoraj mama niechcący przytrzasnęła palec drzwiami od samochodu i myślałam, że umrę z bólu. Dzisiaj jest już trochę lepiej, ale palec ciągle siny.

o kurcze.. żeby ci tylko paznokieć nie zszedł bo to się babrze.. ale boli koszmarnie.

A ja teraz leżę z lapkiem na kolanach i mam zamiar nadrobić pozostałe tematy.
 
A u nas właśnie troszkę popadało uff, słońce tak nie prażyło ale duchota okropna. Teraz chociaż przez chwilę będzie czym pooddychać :-) Hehe, no to teraz lunęło na całego...

jutrzenka, jak dobrze, że ktoś Ci pomógł bo rzeczywiście gdybyś została z tymi krzesłami sama to nie wiadomo co robić dalej, a i dobrze, że basen zakupiony to lepiej zniesiecie te upały :-)

Mina, u nas też przy większej burzy i wietrze prądu nie było, ale na szczęście na dłużej niż kilka minut nas jeszcze nie odcięli. I u nas podobnie, zresztą aż tak daleko od siebie nie mieszkamy, że deszcz popada, ale ulgi zbyt wielkiej po tym nie ma.

Ja jestem teraz w domku u mamy więc kwestię obiadu mam dzisiaj z głowy :-)
 
Upał się zrobił niemiłosierny. A tak chwaliłam rano pogodę, no! Nawet słońca za bardzo nie ma, ale jest tak parno i duszno, że nawet powietrze wokół się lepi. Fuj.
jutrzenka, to się załatwiłaś z krzesełkami, dobrze że jakaś dobra dusza się trafiła pod ręką:-)
Płatki z zimnym mlekiem całkowicie by mnie satysfakcjonowały, ale małża niekoniecznie. On to nawet chłodnika nie zje (który ja uwieeeelbiam):dry: No więc produkuję właśnie sosik pieczarkowy do kaszy i schabu. A na deser w ramach przywracania ciału odpowiedniej temperatury zjem sobie arbuza z lodówki. Mniam!

Zobacz załącznik 480302
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry