Jutrzenka no niezła historia z tymi krzesłami
Ale grunt, że dobrze się skończyła:-) A z tym płaczem to ja na bank bym się ze złości i z tej bezsilności rozpłakała - w ogóle teraz wystarczy, że źle stanę, noga mi się wykręci albo się zasapie ze zmęczenia i już mam łzy w oczach z powodu tej nieporadności - ech hormony
Mamba super, ze już lepiej się czujesz:-)
Nikolaa gratuluję zakupu samochodu:-)
Nikamo trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę &&&&&&&&&&&&&&&& I nie martw się, na pewno wszystko jest w porządku:-)
Co do tych kolejek to mi też ani razu nie zdarzyło się, żeby ktokolwiek mnie przepuścił - ani przy zwykłej kasie ani przy kasie pierwszeństwa. Zazwyczaj wszyscy po prostu udają, że nie widzą mojego brzucha, mimo iż jest już takiej wielkości, że ślepy tylko mógłby nie zauważyć. Nawet w labie jak byłam ostatnio na glukozie swoje 40 min musiałam odczekać. Ale póki co nie reagowałam. Za to nie mogę narzekać na brak miejsca w autobusie czy tramwaju - tam na szczęście nie brakuje życzliwych ludzi i chwała im za to:-)
Ale grunt, że dobrze się skończyła:-) A z tym płaczem to ja na bank bym się ze złości i z tej bezsilności rozpłakała - w ogóle teraz wystarczy, że źle stanę, noga mi się wykręci albo się zasapie ze zmęczenia i już mam łzy w oczach z powodu tej nieporadności - ech hormony
Mamba super, ze już lepiej się czujesz:-)
Nikolaa gratuluję zakupu samochodu:-)
Nikamo trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę &&&&&&&&&&&&&&&& I nie martw się, na pewno wszystko jest w porządku:-)
Co do tych kolejek to mi też ani razu nie zdarzyło się, żeby ktokolwiek mnie przepuścił - ani przy zwykłej kasie ani przy kasie pierwszeństwa. Zazwyczaj wszyscy po prostu udają, że nie widzą mojego brzucha, mimo iż jest już takiej wielkości, że ślepy tylko mógłby nie zauważyć. Nawet w labie jak byłam ostatnio na glukozie swoje 40 min musiałam odczekać. Ale póki co nie reagowałam. Za to nie mogę narzekać na brak miejsca w autobusie czy tramwaju - tam na szczęście nie brakuje życzliwych ludzi i chwała im za to:-)
. Dla wyjaśnienia ona miała cały wózek pełen, a ja miałam ser żółty, bułki i dwa pomidory. Szkoda słów....
. Takie są efekty uzależnienia od mamy, a później pracy w firmie, która miała dostarczany catering do biura.
odrazu oczywiscie kleszcza złapałam, ale tato z zimną krwią mi go wyciągnął i sladu nie ma