reklama

Październik 2012

azorek nie daj się .. walcz umiejętnie z sąsiadem i konkretnie o pracę, żeby przez jakiegoś leniucha śmierdziucha pracy nie stracić

a ja sobie wzięłam krzesełko, ściereczki i zrobiłam porządki w szufladach w kuchni. I właśnie wyniosłam śmieci. W samo południe! Nie ma czym oddychać!
 
reklama
Melduję się już po fryzjerze:happy:

Mina, gratuluję 100-dniówki i życzę spokoju z uchem!
A jak Ty to i ja 100 dni świętuję, bo termin ten sam mamy:-)

Azorku, mam nadzieję, że niepotrzebnie się martwisz i z pracą się ułoży, przykro że czasem dostajemy po d.pie za kogoś. A sąsiad faktycznie oszołom:eek:

Jutrzenka, żeberka chodzą za mną od pewnego czasu, ale tylko późnymi wieczorami. Na samą myśl o włączeniu piekarnika się wzdrygam w taką pogodę. Natomiast mielone widzę traktujesz tak jak ja, mięsko uniwersalne, dobrze jak jest w zapasie, bo to czy do kotletów czy do zapiekanki, mnóstwo rzeczy można z niego wyprodukować.

Robię właśnie ciacho z wiśniami w wersji bez pieczenia. Jak ktoś będzie zainteresowany, to wrzucę przepis, ale to pewnie dopiero wieczorem albo jutro, bo robię "na oko" i nie wiem jeszcze ile czego zużyję.
 
witam dziewczynki u mnie bez zmian, na termometrze 34 stopnie, w słońcu chyba z 50, ale nei zamierzam sie o tym przekonać na własnej skórze bo po wczorajszej bieganinie w tym upale dziś zamierzam nosa z domku nie wychylać:-)

sandy - kciukasy by i nad morzem słonko chciało bardziej pogrzać;-)
majeczko - wypoczywaj u rodziców ile sie da i korzystaj z dobrodziejstw natury, ja będąc ostatnio u rodziców nie mogłam wyjść z ogrodu, młody groszek, czerwone porzeczki mniaaaam
mina - trzymam kciuki by ucho przestało bolec i jednocześnie gratuluje studniówki;-)
azorek - wsólczuje przykrego sąsiada a z pracą, hmmmmmmmm wydaje mi się że coś trzeba zadziałać, ja nie wiem jaka jest hierarchia stanowisk u was ale jeśli ktoś "nad" tym supervisiorem jest to może warto zareagować
jutrzenka - ależ ja ci tego basenu przed domkiem zazdroszczę, mi pozostaje chłodny prysznic, lub moczenie nóg w misce z woda:-)
 
Witam się i ja znowu z gorszym samopoczuciem:baffled: Wczoraj było już dobrze, ale widać przez pogodę mam nawroty morderczego kaszlu.
Azorek ułozy się na pewno nie można myśleć inaczej.
Ja dziewczyny jakoś nie mam na nic siły:no: Siedzę od rana i czekam aż stanie się jakiś cud i ktoś to u mnie wszystko ogarnie. Czuję się okropnie:sorry:
Pojadę z mężem do apteki zaopatrzyć się w jakieś witaminki i spróbuję zrobić dzisiaj szpinakową. To mój ambitny plan na dziś.
 
aaaa wrrrr aaaaa i po moim mieleniu. Mam takie tępe nozr ze tylko sie okrecilo i duuuupa z tego
R jedzie do fryzjera to podjedzie do Castroramy moze uda sie od reki naostrzyc.

Mamba
zdrowka. Kup sobie prenatal grip care, mnie troche stawial na nogi. No i tantum verde do ssania na gardlo jesli Cie boli.
Podobno mozna osscilococcinum brac ale to zapytaj w aptece

EDIT
tak czytam i slucham o tym upadku biura podrozy sky club i jestem w szoku z lekka. Wspolczuje tym ludziom. Takie duze biuro, kto by pomyslal
My z nimi w tamtym roku w Hiszpaniu bylismy
dobrze ze nie jedziemy nigdzie w tym roku bo kto wie oferte jakiego biura bysmy wzieli
 
Ostatnia edycja:
Witam i ja:)

Mina,Emotion gratuluje studniówek!!

Sandy życzę pogody ,ogladałam dziś PnŚ i pokazywali że od jutra juz 30 stopni nad morzem!

Mamba zdrowiej!!

Jutrzenka straszne to co dzieje się z tymi biurami podrózy ,tylko wspólczuje tym oszukanym ludziom za takie urlopowe przyjemności!!! Niejednokrotnie odkładaja pieniądze cały rok zeby gdzieś pojechać a potem dzieją się takie rzeczy!!!


Ja juz po wizycie(relacja na watku) ,szczęśliwa choć klejąca:) Siedzę z Miśkiem w basenie ale i tak upał nas dobija.Jeszcze musze jechać po odbiór kompa ,nie wiem jak się wyturlam na ta patelnię...
 
No mysmy byli w podróży poślubnej z tego biura i tak gdybaliśmy, co by było gdyby to stało się wtedy kiedy wygrzewaliśmy sie na plaży. Raz, że niewiadomo co ze sobą zrobić, dwa kupa kasy w plecy, trzy nieudane wakacje i cztery i podróż poślubna zmarnowana, a po powrocie tylko nerwy i złość. Nie zazdroszczę tym turystom :no:
 
my mamy dwoch znajomych ktorzy to przezyli.
Jedni 2 lata temu pojechali na wycieczke z Orbisem ktory wtedy upadl ale wrocili bez problemu. Mieli szczescie ze juz sie konczyl ich wyjazd (my bylismy akurat za granica i dostawalismy sms i telefony od rodziny z jakiego biura polecielismy bo Polacy nie maja jak wracac)
a drugi jeszcze nie zdazyl wyjechac, kupil wycieczke wczesniej i okazalo sie ze to biuro upadlo, na szczescie nie zdazyli wyleciec, Nie wiem czy odzyskali kase bo juz u nas nie pracuje i nie mamy kontaktow
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry