reklama

Październik 2012

piekące i sprzątające nie wpędzajcie nas już w kompleksy

u mnie przeszła burza, a teraz znowu robi się gorąco

Sandy nie odezwała się o 6, brawo w końcu się kobieta wyspała
 
reklama
heeej :-) witam po weekendzie :-) my spedzilismy go bardzo aktywnie, z kuzynem Olusia i wczoraj kino plus zakupy :-)
Co do tej pogody to mnie ona przeraża, w piątek wyjeżdżamy nad morze a zapowiadają same deszcze i zimno :-(:-( Nie oczekuję upałów po 30st, ale żeby chociaż nie padało.

A i te Wasze ciasta, mmm.... Malinowa P, sonkaa, ślinka mi leci jak je wspominam hehe

Co do syndromu prania i sprzątania to mnie tak samo co jakiś czas najdzie na takie porządki, ale ciuszki Małej będę prała na pewno później.

Musa, w takie upały to chyba wszystkie puchniemy, mi też wtedy ciężej obrączka schodzi, ale na szczęście w miarę bez problemów schodzi. Ale pamiętam, że z Olusiem już na koniec również musiałam zdjąć bo chciałam uniknąć piłowania, chyba bym się zapłakała jakbym miała ją zniszczyć.

a Sandy, niech korzysta z urlopu ile może i nie zrywa się o świcie :-) zasłużyła na wypoczynek :-)

Polcia, chyba i ja zaraz zaciągnę Olusia do basenu, ale dokończę najpierw zupkę :-)

Malinowa P, hehe to jest myśl - wyczyścić kamienie w oczku :-D

misza, udanego wypoczynku :-)
 
Cześć! A ja się wkurzyłam na bb. Napisałam długiego posta i mnie wylogowało. Później już nawet wchodzić mi sie nie chciało znowu wiec tylko przeczytałam co tam u was bez logowania.
Zresztą widzę że wszystkie macie się w porzadku co bardzo cieszy, niektóre nawet już gniazdo wiją haha. Ja też bym chciała ale tymczasem mam bałagan którego nie da się ogarnąć, bo pokój nadal nie skończony. Z tego powodu złapałam dużego doła i aż teściowa musiała mnie pocieszać bo nie mogłam się uspokoić.
Na szczęście wczoraj mąż zabrał mnie nad wodę i to jakoś poprawiło mi humor.
Musa ja też puchnę. Najbardziej chyba w kostkach. I najgorsze że to szybko nie schodzi. Cały następny dzień muszę leżeć z nogami w górze, moczyć je w lodowatej wodzie i masować.
Misza baw się dobrze.
Malinova ciasto wygląda super. Oj mam ochotę na takie ciasto. Tymczasem zapcham sie twiksem. :-p
Mój mały też dużo kopie, często i niekiedy dosyć mocno. I odkąd zaczęłam do niego mówić czuję się jakby był już bliżej mnie. :-)
 
Ja się na razie wyłamuje i melduje ze u mnie zadnego syndromu wicia gniazda jeszcze nie ma:zawstydzona/y: czekam na razie na paczke z PL z synkowymi przebranymi rzeczami i moze wtedy cos sie u mnie ruszy.Trzeba bedzie to posegregować i zobaczyc co tu jeszcze dokupic.Z tego co wylookałam mam komplet na rozmiar 50-56 a potem za duzo tego nie ma bo rozdalismy więc czeka mnie jeszcze przyjemność kupienia nowych ciuszków.Yupi!!!!

MalinowaP, Sonkaa ale smaka robicie tymi smakołykami.Ja w PL objadłam sie goframi z bita smietanka i owocami bo takie parcie miałam:-)
 
hej!! w końcu Was nadrobiłam, a to nie lada wyzwanie było - od ponad 2h dzielnie czytałam co u Was dobrego słychać ;-)
Jutrzenko - tak, nie martw się słabszymi ruchami.. jak to juz było tu pisane, gdy my jestesmy w ruchu, dziecko najczęściej ululane śpi, budzi sie gdy my odpoczywamy, ale to tez nie reguła. Mój maluch budzi sie wtedy co ja, ok 6 juz raczej daje znaki, ale tej nocy w końcu doczekaliśmy sie burzy, grzmoty trwały z 4h, nie mogłam zasnać bo wciąż mnie huk budził i Wojtuś chyba sie bał, bo skakał - albo cieszył się z deszczu ;-)

anć -gratulacje, a ciasto wygląda cudnie!! pozazdrościć klimatu "trzepakowego" pod blokiem :-D

Paula - szalejesz kobitko ;-) moje wicie gniazda wciąż lezy w gruzach, ale moze w sierpniu jak juz bede na stałym zwolnieniu zacznę działać. a póki co podziwiam Was

Malinowa - mój małż ciężko przeżywa czas bez pracy i wynajduje robotę, więc z rozpędu i ja jestem pracusie, choć ostatnio rzeczywiście dostrzegam jakiś przypływ energii :-) , a co do przetworów - wykonałam rewelacyjne dżemy agrestowo - porzeczkowe i cieszę się, bo potem tak zima spróbować lata zamkniętego w słoiczku... cudne :-)
daj znać jak wyszło ciasto czekoladowo - wiśniowe :-)
sonkaa jak zwykle pracuje na całego, ale i ja sie pochwalę, oprócz dżemików wiśniowych zrobiłam wczoraj z tatą ogróki kiszone, dziś z mamą nalewkę porzeczkową a po południu biegnę na działkę zbierać borówkę amerykańską -tę juz tylko do jedzenia. Ale juz ten smak agrestu z porzeczką sobie wyobrażam, moze podpuszczę mamę i tez zrobimy ;-)

Majeczka - miałam Ci odpisać o badaniach i zapomniałam (przepraszam) --> intuicja mnie zawiodła i będzie Lilka albo Emilia a nie Jaś :-D a wyniki są idealne choć malutka jest ta nasza córeczka (ale czego się spodziewać jak ma taką mamusię:-p) i tylko nie chciała współpracować i serduszka pokazać i we środę idziemy na "dogrywkę" (oczywiście w ramach badania i nie dopłacamy już:-p Jak Twój wypoczynek??? Jak Ci u rodziców???
ooo a jednak Karola bedzie dziewczynka ;-) cóż intuicja jeszcze nieraz moze być zgubna, ja mówie ze dopiero jak sie urodzi to pewność co do płci będzie 100% ;-)dobrze że wszystko w porządku i trzymam kciuki zeby mała chciała współpracować w środę, mój maluszek tez jest oporny i nie chce z panią dr wejść w komitywę :tak:
u Rodziców w porządeczku, obijam sie w sumie całe dni, pomagam im trochę w kuchni, podleję działkę, jak mnie dopuszczą do węża, wżeram tonami maliny, borówki, jagody itp mimo żadnych konkretów nie nudzę sie, wypoczywam :tak:

Jak tak czytam wpisy Dziewczyn siedzących u rodziców to coraz bardziej się skłaniam w kierunku przenosin choć na trochę żeby mnie ktoś porozpieszczał. Dodatkowo plusem jest fakt, że mają klimatyzator w domu.
anć - to argument który powinien Cie w 100% przekonać do wyjazdu, warto!

Kaka jak badanie glukozy? ja jutro sie wybieram i na samą myśl mam odruch wymiotny :-( glukozę juz kupiłam i próbuję sie z nią oswoić :tak:
zmykam kochane na obiadek - ziemniaczki ze skwarkami + zsiadłe mleko - prawdziwe od krowy, stoi od 2 dni i juz się zsiadło :tak:
pozdrawiam!!
 
Mniam mniam zrobiłyscie mi smaka tymi ciastami i sama właśnie piekę ciasto z wisniami i bezą.

Majeczka a te ziemniaczki ze zsiadłym mleczkiem -marzenie!!!

U mnie tez zero objawów wicia gniazda za goraco:)

Misza udaneg wypoczynku!!

Kurcze ja siedze i szukam ofert oc i ac . Normalnie mnie trafia jak w końcu uporalismy się z wszystkimi opłatami to wczoraj się okazało że kończy się nam ubezpieczenie 17.07 szukam cos tańszego i oczywiście na raty bo juz nie wywalę jednorazowo 2 tysiaków!! Brrrr nienawidzę tych wszystkich opłat!

Emotion niestety tez cierpie z tygo wywalonego brzuchala ,dzis wróciłam z zakupów i nie byłam w stanie rozpakowac ich tak mnie brzuch ciągnął ,ale mam nadzieje że jak się trochę zrobi chłodniej to bedzie łatwiej egzystowac :)
 
pesca, ja dzisiaj jak pisałam też mnie wylogowało, nie wiem, czy za długo nad nim myślałam czy co, ale wkurzające jest to jak sie rozpisze a potem wcina to nie wiadomo gdzie.

lori, ja jakiś czas temu też przeglądałam Oluisowe ubranka i już sporo dokupiłam,bo a to właśnie wydałam, niby część wróciła, jest u mojej babci i nie przeglądałam tego, a to co było w domu to przywiozłam, a część poplamiona, chyba to jeszcze ślady po żelazie w płynie jakie synek przyjmował.

Anć, wizyta na kilka dni u rodziców na pewno Ci nie zaszkodzi a i Ty skorzystasz tak jak mówisz, żeby ktoś Cię porozpieszczał. Potem wszyscy będą rozpieszczać nasze Maluszki, a nie nas hehe.

Nie wiem, czy to pogoda, czy co, ale jestem dzisiaj dosłownie jak "wypluta", chodzę jak cień człowieka, a mój syn ma energię na całego (swoją drogą nie wiem skąd, bo to niejadek jakich mało). Zaciągnęłam go teraz do domu, niech się pobawi a ja leżę i nawet kawkę sobie zrobiłam, może mnie trochę "ożywi"
 
jestem i ja po południu.. niedawno odeszłam od deski do prasowania.. brzuch mam twardy jak kamień ale wszystko zrobiłam. I jutro poleguję.

miały być naleśniki ale już nie dam rady stać przy kuchni, będzie obiad z mrożonki.. a co?!
zasłużyłam na kawkę bo w końcu nie piłam jak się za robotę wzięłam
 
reklama
Cześć:-)

Napisałabym że upał, ale co się będę powtarzać;-) Wyszłam dziś na 15min. z domu i akurat na burzę trafiłam i to taką, że parasol mi wyrwało i chodnikiem szłam po kostki w wodzie:crazy:, a przez resztę dnia co? Słońce praży.

Wyprodukowałyśmy dziś z Mamą bułki z jagodami i kupę innych pyszności, a jutro będę się lenić w lesie.

znikam z neta na 2 tygodnie bo jadę do rodziców
Widzę, że to ostatnio popularna w tym gronie forma spędzania wolnego czasu;-) Baw się dobrze i odpocznij sobie.

Co do tej pogody to mnie ona przeraża, w piątek wyjeżdżamy nad morze a zapowiadają same deszcze i zimno :-(:-( Nie oczekuję upałów po 30st, ale żeby chociaż nie padało.
Teraz takie rzeczy się dzieją z pogodą, że jeszcze się może prognoza zmienić!

Miłego popołudnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry