reklama

Październik 2012

teraz już dawno zdjęłam pierścionki, bo puchnę aż miło

malinowaP - żebyś nie myślała, że wyszłam z formy :-D:-D:-D:-D:-D : dziewczynki częstujcie się, miłego dnia :

Zobacz załącznik 481172
Oj Sonka Ty to nad sprowadzasz na złą drogę :tak: Niezła tarta no i witaj w klubie puchatków, czyli ciężarówek które puchną :tak:
T
Jak tak czytam wpisy Dziewczyn siedzących u rodziców to coraz bardziej się skłaniam w kierunku przenosin choć na trochę żeby mnie ktoś porozpieszczał. Dodatkowo plusem jest fakt, że mają klimatyzator w domu.

Azorek jak czytam co robisz to aż mi źle, że ja nie robię nic. ;-)

No ja się chyba też wybieram do rodziców wraz z nowym zakupem, czyli basenem. Będę się topić jak hipopotam.

Ja wróciłam jakąś godzinę temu z nad rzeczki troszkę opalona i wymoczona. Zrobiliśmy sobie grilla, zdjędliśmy kiełbaski i jesteśmy z powrotem:tak:
 
reklama
Trochę nadrobiłam ale nie wszystko:sorry:

I ja do niestety wpraszam się do grona puchatek. Mocno to może nie ale i tak chciałabym czasem swoje kostki zobaczyć:-)

Przegapiłam swoja 100dniówkę:eek::szok: A miałam zamiar kiece ubrać i picolo obalić. I teraz nie wiem co dalej:sorry:

Ruchy u mnie jakby słabsze w ciągu dnia, za to jak się robi chłodniej jest lepiej:tak:


Jutro wciągam glukoze. Dzis ograniczam trochę słodkości zeby dobrze jutro poszło, tak na wszelki wypadek.


A i u mnie syndrom wicia gniazda. Umyłam dziś samochód. Trochę byłam zmuszona. Młoda mi pawika w samochodzie szczeliła. Wczoraj już nie miałam kiedy konkretnie posprzątać. Dziś skorzystałam i u rodziców na działce wybrałam i posłuszyłam na słonku co się dało.

Wszystkie Wam pozdrawiam. Trochę mniej czasu mam na regularne podczytywanie odkąd pracuje, a i pogoda dopisuje to przyjemniej na dworze niz przed komputerem. Obiecuję poprawę...

Nazbierałam troche porzeczek i marzy mi się nalewka na zimę. ZObaczymy jak wyjdzie:-D
 
my juz w domu, wrocilismy po 19.
Kuba sie wyskakal na trampolinie. Potem R bratowa chciala zeby wlaczyc zraszacz to R brat jej wlaczyl i dzieciaki mialy radoche razem z ciocia biegaly pod woda Oczywiscie byly cale mokre i jak w koncu wylaczyli to byl wielki zal.
I dalej skakali, praktycznie przez te 5h co tam bylismy to z przerwa na chlapanie sie woda siedzieli na trampolinie.

Takze milo spedzony dzien.

tatra wyglada pieknie !!!
 
my wróciliśmy od przyjaciół, dzieci się wybawiły, aż miło, a i powietrze zelżało wieczorkiem i zrelaksowaliśmy się fajnie, puchnę niemiłosiernie, ale cóż zrobić,
wszystkim dobrej nocki życzę i zmykam -jeszcze wątki oblecę :-)
 
my tez wrócilismy znad jeziorka:) Cudnie się wybawilismy młody nie wychodził z wody ,nawet ja się dalam skusic na pływanie malutka kopała pewnie z zadowolenia:)

Tez wpisuje się do "puchatek" !!!

Kolorowych snów!! lece spac bo ledwo zyję.
 
Nazbierałam troche porzeczek i marzy mi się nalewka na zimę. ZObaczymy jak wyjdzie:-D

&&&&&& za jutrzejszą glukozę...
a naleweczkę rób.. mniam.. lubię...
o taki kieliszeczek na rozgrzewkę w zimie.. mmmmmm
karafka_heart_nalewka_porzeczkowa.jpg
 
Hej, widzę, że pogoda Was trzyma z dala od kompów, nie ma dużo czytania po całym dniu i bardzo dobrze!

jak sie wkurze to za tydzien kupie tania biala farbe i jak malza z mloda gdzies pogonie to odmaluje lol
Malowania nie polecam bo to jednak opary się wdycha w trakcie i jeszcze potem jak schnie:hmm:

Ruchy u mnie jakby słabsze w ciągu dnia, za to jak się robi chłodniej jest lepiej:tak:

Jutro wciągam glukoze. Dzis ograniczam trochę słodkości zeby dobrze jutro poszło, tak na wszelki wypadek.
Moja Majka też jakby mniej ruchliwa w te upały, wieczorami dopiero daje znać o sobie.
&&&& za glukozę!

Lecę na kisielek z działkowych malin i porzeczek!
Miłego wieczorku:-)
 
Ostatnia edycja:
my juz w domu, wrocilismy po 19.
Kuba sie wyskakal na trampolinie. Potem R bratowa chciala zeby wlaczyc zraszacz to R brat jej wlaczyl i dzieciaki mialy radoche razem z ciocia biegaly pod woda Oczywiscie byly cale mokre i jak w koncu wylaczyli to byl wielki zal.
I dalej skakali, praktycznie przez te 5h co tam bylismy to z przerwa na chlapanie sie woda siedzieli na trampolinie.

Takze milo spedzony dzien.

tatra wyglada pieknie !!!

my tez wrócilismy znad jeziorka:) Cudnie się wybawilismy młody nie wychodził z wody ,nawet ja się dalam skusic na pływanie malutka kopała pewnie z zadowolenia:)

Tez wpisuje się do "puchatek" !!!

Kolorowych snów!! lece spac bo ledwo zyję.


Jak strasznie zazdroszczę zabaw w wodzie! Ja mam co najwyżej zabawę w wannie. Ale Luby zdradził, że z okazji moich urodzin we wtorek zabierze mnie na basen! Nie mogę się doczekać.


Malowania nie polecam bo to jednak opary się wdycha w trakcie i jeszcze potem jak schnie:hmm:


Moja Majka też jakby mniej ruchliwa w te upały, wieczorami dopiero daje znać o sobie.
&&&& za glukozę!

Lecę na kisielek z działkowych malin i porzeczek!
Miłego wieczorku:-)


Azorku malowanie jest faktycznie złym pomysłem. Chyba, że masz gdzie się urwać na dwa dni. Nas ostatnio podkusiło i odmalowaliśmy ścianę w przedpokoju to myślałam, że się uduszę. Smród farby + skwar = okropność...


Marianka moja w dzień się nie rusza prawie w ogóle. Czasem machnie nogą czy tam ręką, ale generalnie bez przekonania i mocy. Nie powiem... trochę zaczynam świrować...
 
reklama
Witam kochane :)
Ja dzis caly dzien pozadomem, ale u nas to raczej chlodnawo jest:)
Puchnac puchne dalej,
ale szczerez powiem to juz gorszy od spuchnietych nog miec,
'wywalony beboch' - jako ze tak mi go wypycha jak chodze i twardnieje z mam wrazenie ze mi zebra wyrwie zaraz - jakbym miala wybuchnac :// Masakra

Jesli chodzi o ruchy to moja dzidziolka poszala nie malo wczoraj idzis :D
W nocy jak polozylam cos na brzuchu to 'skopywala'
a jak polozylam sie ba boku to kopala w obydwie strony brzucha i w lozku i w druga strone,
z mezem sie smialismy ze 'odbija' sie nogami od lozka i glowa i rekami w druga strone bije :D HeH
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry