reklama

Październik 2012

reklama
a ja wróciłam niedawno z glukozy, jaka ja jestem zmęczona!!! pani mnie kłuła 3 razy - raz przed piciem, raz po godzinie i drugi raz po 2 godz (mialam 75mg). powiem Wam, że samo wypicie glukozy nie było złe, obyło się bez wciskania cytryny, zagryzłam później juz tylko 1 plasterek, żeby tego smaku sie pozbyć. najgorsze dla mnie bylo to czekanie i kłucia, których niecierpię. w dodatku na czczo i niskie ciśnienie (juz w domu po sniadaniu mialam ledwie 99/50) powodowało ze ledwo tam siedzialam, ale dałam rade, nie ma sie czego obawiać :-D

Też wczoraj miałam test obciążenia glukozą. Pomimo, że lubię slodkie i dużo slodzę ledwo wypiłam ten ulepek. Po godzinie pielęgniarka ledwo dała radę mi krwe pobrać- nie chciała lecieć wcale i prawie zemdlałam, do tego to czekanie.

Ale najważniejsze że mam super wyniki, po godzinie 138 a po dwóch 80 :)
 
Anć wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :-)

Wiatam się
Nareszcie można trochę odetchnąc nie jest tak gorąco i duszno taka pogoda mi odpowiada :tak:
Zupka pomidorowa sie gotuje domek ogarnięty więc można odpoczywać :-)

Miłego dnia dziewczynki
 
Jestem dziś urodzinową dziewczyną więc będę Was tylko podczytywać,

babeczki pierwsza klasa.. mniam!
anć wszystkiego najlepszeglo, dzieciowo-mamusiowego , samej radości z bliskich.. i zdrówka przede wszystkim.

Sandy.. dla ciebie z okazji urodzin specjalne życzenia żeby spełniły się Wasze najskrytsze marzenia i żeby ten urlop był owocny w szczęście :)
BUZIACZKI dla was obu!!
 
Anć, wszystkiego wspaniałego i samych radości w życiu :-):-):-) a babeczki są przecudowne :-)

U nas też odrobinę chłodniej bo właśnie popadało. A ja dzisiaj znowu chodzę jakaś nieprzytomna, chyba jakieś niskie ciśnienie jest.

lori, moja córa też ostatnio wyczynia istne rewolucje w moim brzuchu, a dogina tak, że brzuch to podskakuje mi w każdym miejscu i tak śmiesznie się "wypina", że aż taka kula się robi :-)

Malinowa P, ja też od samego rana na nogach, bo mąż wyjeżdżał tak i obudziłam się razem z nim, potem tylko drzemałam jak Oli oglądał bajki.

Jutrzenka, ale bym zjadała borówek mmm....

A co do przyśpieszania porodu, to ja za pierwszym razem nie robiłam nic i samo wyszło wcześniej więc pewnie jak teraz bym chciała przyśpieszyć to na złość urodze po terminie więc na nic się nie nastawiam, w końcu będę musiała urodzić hehe
 
Ostatnia edycja:
reklama
Anć dołanczam sie do zyczeń, wszystkiego najlepszego:-)

Mina ja tez przewaznie lubie te kopniaczki córci przynajmniej wiem ze wszystko u niej ok, ale czasem jak dokopie to wymiekam, musze zaraz na kibelek lecieć albo tak mnie zakłuje ze ze szok.

U nas nadal pogoda nie dopisuje tyle ze chociąz nie pada ale spac sie tylko chce.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry