reklama

Październik 2012

Azorek witaj :-)

Nikolaa - byłaś na targach?widzisz, ja od rana nie wchodziłam na forum, a juz wróciłam z błoń - lało jak z cebra jak ja byłam, średnio przyjemnie ale kilka fajnych rzeczy widziałam i mam zamiar jutro powtórzyć z Ł. wycieczkę, bo chcę na USG sie dopchać :-D z drugiej strony mega dziwnie sie czułam ,bo wszystkie kobitki z brzuchami -juz "na wylocie" (jak ja to mówię) prawie że, a po mnie nawet ciąży nie widac :szok: ale mam nadzieję, że i na początku 17 tc można USG 3d zrobić :zawstydzona/y:
 
reklama
spoko w tvn mowili ze ponoc od srody znow macie miec ocieplenie;-)u was bedzie piekne lato a u mnie bedzie padalo wiec spoko na pogode i upaly zdazycie sie zalapac jeszcze:-D ja tam sie umeczylam jak nie wiem w tym ukropie...temp powyzej 25 juz mi nie odpowiada wcale a wcale tym bardziej z brzucholem na przedzie;-)

ale lody były dobre w tym czasie i nie wmowisz mi, ze nie :)
Dziewczyny dziękuję, że jesteście ze mną! Wspaniała grupa wsparcia.
 
Witam dziewczyny, nadrobiła Was nareszcie:-)

Azorek - fajnie, że juz jesteś :-)
Majeczka - witaj z powrotem
malinowa_P - kuruj się bidulko i wracaj do nas szybciutko, bo stan toalet jakoś niejasno przeczuwam jako niezbyt zachęcający &&&&&&&&&& za szybki powrót

Ja dzisiaj byłam z rodzinka w Częśtochowie, pochodziliśmy też po skarbcu i opadałam jak zobaczyłam szczerozłotą buławe hetmańską, kobitki lubią świecidełka :-)

Jeśli chodzi o karmienie, to Majkę karmilam 8 m-cy (ona mnie odstawiła, bo chciałam do roku), Michasia też chcę do roku.

Jeśli chodzi o spanie w łóżeczku, to tu byłam bardzo konsekwentna, od samego początku Majka spała w swoim łóżeczku, a nasze małżeńskie łóżko było nasze. Mimo, że karmiłam ją nocą 40 minut (tyle piła), to robiłam to na siedząco, bo bałam się zasnąć, żeby nie zrobić jej niechcący krzywdy i potem odkłądałam ją do łóżeczka. A gdy miała ok.10 m-cy wyprowadziliśmy jej łóżeczko z naszej sypialni i było super.

Majka miała też smoka, bo choć na początku nie chciałam, to położna na wizycie powiedziała mi, że Majka ma bardzo silny instynkt ssania (ciągle chciała cyca) i wpakowałam jej smoka - i to chyba uratowało moje karmienie, bo nie zdążyłam napełniać cyców mlekiem, bo ona ciągle piłą po kropelce.
Ale zawzięłam się, że smoka odstawimy książkowo do 12 miesiąca i tak zrobiłam (2 noce ciężkie i tyle), a wcześniej już smok od kilku miesięcy był tylko do zasypiania, co raz rzedziej używałam go w dzień, tak że z Miśkiem mam plan podobny, ale wiem, że to zależy też od niego, bo niektóre dzieci smoka nie chcą wcale :-)

Ja uważam , że mąż ma i tak trudny czas, bo jestem bardziej zmęczona opieką nad maluchem i nocnym karmieniem i jest siłą rzeczy nieco wyautowany i uznałam, że musi czuć się na tyle ważny, że nasze łóżko jest tylko nasze, że nie został całkiem odstawiony (nie mówię o słodkich porannych przytulankach, gdy Majka przychodzi po obudzeniu, bo te lubimy wszyscy - zwłaszcza, że nasza córa zagląda, a jak śpimy to wycofuje się do zabawek :-) ), a poza tym, tak jak któraś z Was pisała - Majka też wierci się okropnie i woleliśmy utulić ją w łóżeczku jej (chodziliśmy do niej gdy ząbkowała i zdarzało się przysnąć u niej na fotelu, ale było watro) niż spać z takim śmigłem pośrodku łóżka :-)
 
witam

ja mam kiepski humor wiec nie zameczam Was. Wogole ta pogoda dziala na mnie depresyjnie. Praktycznie jak wrocilam ze sklepu po 12 to spalam i lezalam. Tylko na obiad wstalam zeby sobie odgrzac (na szczescie z wczoraj nam zostalo) i zeby zagrac z Kuba z memory bo bardzo chcial
zreszta R tez spal na zmiane ze mna :baffled:

wczoraj mnie praktycznie nie bylo w domu, dzis tez nie czytalam wiec tylko tyle na ta chwile bo nie mam sily czytac dzisiaj bo ziewam i ziewam i nie wiem czy nie pojde wczesnie spac.

Azorek witaj z powrotem

Malinowa Paula zdrowka zycze i wracaj szybko

i tyle kochane, brak sil i weny

pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
A my właśnie skończyliśmy pierwszego grila w tym roku :-) normalnie tak sie objadłam że nie mam siły się ruszyć buuu:zawstydzona/y: Ale takie pycha było że nie mogłam się oprzeć.

jutrzenka życzę lepszego humorku jutro, niestety pogoda nie nastraja optymistycznie ale deszczek tez potrzebny:-)

No to milej nocki dla wszystkich
Idę oglądać dalej KSW :-)
 
Cześć Dziewczyny!
Bardzo długo mnie tutaj nie było, ale ciągle były przeszkody. Najpierw mój komputer zdecydowanie odmówił posłuszeństwa, później... nieszczęście spotkało moją przyjaciółkę, straciła Malucha w 13 tygodniu, a ja troszkę się w sobie zamknęłam, zaczęłam panikować itd. musicie mi wybaczyć nieobecność, ale trochę czasu zajęło mi odzyskanie równowagi. mój Luby na siłę wywiózł mnie na 14 dni do Amsterdamu żebym odpoczęła, ale ja cały czas myślałam tylko o tym, że na pewno mojej Fasolce coś się stanie. niestety nie obyło się bez fachowej pomocy pani psycholog.
dziś jest mi już znacznie lepiej. nie martwię się na zapas. dużo ułatwia mi fakt, że czuję już Fasolkę jak tańczy. wiem wtedy, że wszystko u niej w porządku. z ostatnich doniesień ginekologa wynika, że siusiaka nie widać więc chyba noszę pod sercem dziewczynkę. wiem, że to jeszcze nic pewnego, więc nie kupuję wyprawki w odcieniach różu itp. po prostu to pozwala mi patrzeć na Fasolkę bardziej osobowo.
jeśli chodzi o moje samopoczucie to jestem coraz bardziej zmęczona i bolą mnie plecy. przytyłam już 7kg :zawstydzona/y: nie obżeram się za bardzo, ale też nie odmawiam sobie wszystkiego. pozytywne strony są takie, że nadal noszę swoje spodnie sprzed ciąży (nosiłam biodrówki) więc skoro się w nie mieszczę to chyba ok. pupa wygląda na taką samą, tak samo biodra, tylko mój brzuch jest o-g-r-o-m-n-y.

cieszę się widząc znajome twarze i czytając, że wszystko u nich ok. witam też nowe koleżanki.
obiecuję, że będę zaglądać codziennie ;) buziaki!
 
Azorek - witaj spowrotem :-)
Majeczka - to dziś się nie dopchałaś do USG??? ja chciałam iść jutro ale będe do 16 w pracy więc lipa....

mi na ostatniej wizycie Gin powiedziała żebym się nie ważyła jeść pangi i właśnie tuńczyka - inne ryby jak najbardziej ale te mogą właśnie wywoływać bóle brzucha...więc może to faktycznie to...
jeśli tak to nie masz się czym przejmować :-) mimo wszystko życzę szybkiego powrotu do domku:tak:

byłam wczoraj dopiero przed 13 na tych targach i pani mi powiedziała, że laski stały od 8 zeby od 10 sie zapisać - brak miejsc, zatem i ja zaniedlugo zmykam tam :)

anć - głowa do góry, bedzie dobrze, ale wiem co mogłaś czuć, mnie strach o Dzidzie nie opuszcza:no:
 
reklama
Dziendobry wszystkim :)

Ja tak na szybko: dzis swietujemy!!
Ukonczylismy 20 tygodni i jestesmy na polmetku!!

I nasz Dzidziol tez swietuje, od samego rana fika i kopie :)

Lece teraz do pracy, wiec bede miala troche czasu Was doczytac, buziaki :)

Milego dnia!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry