reklama

Październik 2012

Hej :-) U mnie w planach na dzisiaj wizyta mojej babci więc sobie razem posiedzimy. I wchodząc tu, nawet się nie spodziewałam córci Karoli, ale przeogromnie się cieszę i jeszcze raz gratuluję :-):-):-)

ulala, na pewno się denerwujesz bo każda z nas chciałaby już urodzić i u Ciebie jeszcze spory Maluszek ale tak jak dziewczyny mówią te pomiary są orientacyjne i mam nadzieję, że będzie dobrze :-)

Izabela, brzuszek na pewno będzie stopniowo się zmniejszał i tak mamy dobrze, że teraz jesień to pod sweterkami tak bardzo nie widać :-)

Fasolek, ale super, że już jutro i Ty przytulisz swoją Kruszynkę :-):-):-)

Miłego dnia :-)
 
reklama
Witam!
fasolek no właśnie, coraz mniej nas zostało nierozpakowanych. Ty się też już prawie "nie liczysz", bo jak sama mówisz ostatni dzień. Powodzenia i czekamy na relacje!
ulala Twój dołek chyba przechodzi na mnie, bo jakoś nie mam już cierpliwości czekać. A Ty się tą wagą tak nie sugeruj. Tak jak mówią dziewczyny na tym etapie to jest jak wróżenie z kart.

Ja nadal w szoku po wiadomości od Karoli - ona miała tak blisko mnie termin. Gratuluję i pozdrawiam dzielne dziewczyny!

Ale bym chętnie już się zameldowała na porodówce!
 
Same rewelacje z samego rana:)
Ja wczoraj miałam jakiś wyjątkowo męczący dzień...jutro chyba zaczniemy przeprowadzkę, a właśnie wczoraj jeździliśmy z M w poszukiwaniu materaca i już sama nie wiem jaki chce... macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Dodam, że lubię spać na twardym.
Z wagą bobasków faktycznie bywa różnie, chociaż u mnie takich rozbieżności nie ma(w szpitalu się można jednak różnych rzeczy nasłuchać...)
 
co do wagi według usg to mnie lekarka powiedziała w szpitalu że wachania sa ok 600gram w każdą strone ale u mnie bardziej mam się na stawic na wachania w tą wyższą wagę , dzis czuje się ok a co do mojego cc to nie tylko waga jest wskazaniem a moja cała przeszłość zabiegi różne leczenie niepłodności itd..... książkę by móc napisac na ten temat .
 
Dzien dobry,

Super wiadomosci z rana a i jaka niespodzianka gratulacje Karola:tak:

Mimii ja tez sie tak pocieszam ze do wiosny i lata daleko to moze cos z tym flakiem zrobie. Dzis maz wniosl rowerek stacjonarny i zrobilam kilka lekkich cwiczen, powoli trzeba zaczac walke z tluszczykiem bo bardzo zle sie czuje:-(

Margot ja dzis wcisnelam sie w swoje najluzniejsze jeansy, i zalozylam pas bo wlasnie do tej pory w ciazowych latam i juz nie moge na nie patrzec albo w dresach:no:

A macie moze pomysl co moze byc Jasiowi, caly czas nawet jak spi bardzo steka przez sen i jest niespokojny. A druga noc z kolei spi tylko na rekach, przytulony do nas nie nosimy go tylko tulimy to wtedy go nie ma, spi bardzo mocno. A jak sie go odlozy znowu marudzenie, stekanie, jutro chyba sie do lekarza wybierzemy bo ja to juz ledwo na oczy widze a m musi spac bo chodzi do pracy.
 
Fasolek to trzymam kciuki, powodzonka:-)
Elutka, udanej przeprowadzki, na materacach się nie znam, jeszcze własnego nie kupowaliśmy i nie wiem gdzie jaki fajny zakupisz, ale też wolę twardsze:-)
Izabela, ja też już rozmyślam jak się tłuszczu z brzucha pozbyć po porodzie...no i ta skóra zwisająca...ehh...ciężka praca nas czeka:zawstydzona/y: A Jaś może potrzebuje waszej bliskości po prostu choć z drugiej strony spanie co noc razem nie jest dobrym przyzwyczajeniem...może lekarz Wam coś poradzi.
To Karola mnie zaskoczyła....ona miała termin tydzień po mnie, ale widać Lilianka poczuła się już donoszona i poczuła ciekawość świata, super;-) No coraz mniej nas nierozpakowanych:-p
 
Witam się z rana;) U nas słoneczko więc zaczynam wdrażać się w życie. Ogarnę mieszkanko i czekam na koleżankę. Może nawet obiadek wyczaruję jakiś.
Coś trzeba robić jak mój Skarbek jeszcze woli bebzola od środka oglądać:(

Karola się przyczaiła i proszę:) Jeszcze raz gratuluję!
Sandy- cieszę się Twoim szczęściem. Wszystko będzie dobrze. Rośnijcie zdrowo!!!
Fasolek- ale Ci fajnie. Mieć taką pewność że to dzisiaj i koniec:) My czekamy trochę w niepewności ale się doczekamy:)
Izabela- daj sobie trochę czasu. Jesteśmy jednak żywymi organizmami. Nie da się wymienić paru trybików i wyklepać tu i tam. Regeneracja- na to potrzeba trochę czasu. Mi wyskoczyły właśnie rozstępy- będziemy zatem walczyć po porodzie jeszcze z tym. Ale znalazłam dzisiaj fajne zdjęcie- coś w tym jest:
Zdjęcia użytkownika Mother Power | Facebook
Niestety nie wiem czy można je inaczej tu wkleić- jakby co to sorki
Elutka- podziwiam z tą przeprowadzką, ja od miesiąca jestem już w nowym mieszkanku i od tej pory dopiero mogłam się w tej ciąży zrelaksować. Potrzebowałam już gniazda:)

Izabela- może Twój synek to już mały terrorysta:)
http://www.facebook.com/photo.php?f...9371998.-2207520000.1349863964&type=1&theater
 
Ostatnia edycja:
Misza mi tez pojawiło sie pare rozstepow wklepuje krem i zobaczymy efekty na wiosnę. Niby sama sobie tłumaczę ze mam czas i powolutku dojde do formy, ale jak akurat wpadnie jakaś koleżanka super szczupła a ja nawet nie mam siły włosów uczesac to wpadam w przygnębienie.

Kasikd jak sie poczyta takie komentarze to trochę podnosi na duchu. Bo na razie to i tak dużo nie zrobię tylko małymi kroczkami zaczynam coś tam działać

A Jaś to nie wiem czy rzeczywiście potrzebuje na wieczór sie poprzytulac bo niestety w dzień leży w łóżeczku i nie mam czasu go nosić. Czy to jednak brzuszek albo rośnie nam mały terrorysta, tylko ze na dłuższa metę to nas wykonczy bo to nie jest spanie tylko czuwanie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry