Antiope dokladnie to powiedzialam swojej lekarce ostatnio. Ze czasem Mloda sie rusza non stop, a czasem ma naprawde spokojne dni. Juz 2-3 razy przezywalam panike z tego powodu - teraz po prostu zakladam, ze tak musi byc. Jakbym sie przejmowala kazdymi slabszymi albo gwaltownymi ruchami to juz bym byla siwa
Karteczki do liczenia nie dostalam.
Co do
cc kiedys strasznie chcialam, teraz juz chyba nie

Urodzenie Sary przyjemne nie bylo, ale chwile potem wstalam i poszlam. No i moglam spac na brzuchu

Boje sie operacji, boje sie bolu blizny. Licze, ze Zuzanna pojawi sie w miare szybko - moze uda mi sie wykorzystac to, czego nas uczyli na szkole rodzenia

Chcialabym tez bez znieczulenia ale jak bedzie bardzo zle to bede prosic.
tosienka hehe, znam to

Tez dostalam takie "przyjemne" globulki. Co prawda nie na paciorkowca tylko na e.coli. Juz chyba wyleczone, mam nadzieje, ze dzisiaj mi zleci kolejne badanie pod tym katem. Najgorsze dla mnie bylo to, ze te globulki potem wyplywaja. Bleeee...
novaspace ja bym juz chyba tylko chodzila po schodach

Strasznie sie nie moge doczekac porodu.
Carla wspolczuje tylu stresow i to przed samym porodem. No, ale nie wierze, ze moga Ci zasadzic te alimenty - po prostu nie wierze. To by byla jakas paranoja przeciez! A macie jakiegos adwokata?
Tez zamowilam sobie grzechotke - dzieki za podrzucenie pomyslu
Zakupy juz prawie skonczone - potrzebujemy jeszcze butelek, adapterow do fotelika i koszulki do karmienia dla mnie

Wczoraj zaopatrzylam dziecko w kocyki. A w ogole co bierzecie do szpitala do przykrycia Malucha na te 2 godziny po porodzie (skora do skory). Polozna mowila, ze wrzucaja dziecko golasa od razu na brzuch do mamy. Tylko czym je przykryc zeby my bylo wygodnie, cieplo i miekko? No i zakladajac, ze potem od razu maz zabiera ta rzecz do domu do dokladnego prania
Moje starsze dziecie dzisiaj przespalo 13 godzin :O Szok - poszla o 19:30 (mniej wiecej norma) i wstala o 8:30. Tzn nawet nie wstala, tylko ja obudzilam, bo juz maz musial jechac do pracy i ja zawiezc do przedszkola.
Mnie od kilku dni meczyly strasznie bole zeber, ale dzisiaj bylo juz lepiej i wreszcie normalnie pospalam. Nie liczac tego, ze chyba 6-7 razy bylam w kibelku - jakas farsa

Do tej pory tez chodzilam, ale teraz to juz co chwilke. Corcia czasem potrafi mnie "nacisnac" glowka w szyjke, tak, ze przez 1-2 sekundy widze gwiazdy...Troche sie boje czy od tego szyjka nie zacznie sie rozwierac, ale dzisiaj mam wizyte to zapytam

Ogolnie moj brzuch troche zmienil ksztalt - jest bardziej stozkowy niz byl i chyba troche nizej. Jest tez OGROMNY!!! Ostatnio mam tez jakies problemy zoladkowe - pierwszy raz w ciazy zdarzylo mi sie wymiotowac - i to chyba nie infekcja, bo caly dzien bylo ok i dopiero wieczorem blee..A teraz "druga strona" . Moze Mloda juz naciska na wszystkie organy i jedzieniu ciezko sie utrzymac.
Chcialabym, przyznam szczerze, za jakies 2 tygodnie juz rodzic. NIe moge sie doczekac
