Gnagna ja jak córkę rodzilam to też byłam nastawiona na sn. Cc mnie totalnie przerażało. Jak się okazało ze jednak cc to wyłam jak bóbr. Po porodzie też długo miałam żal do świata ze nie urodziłam naturalnie. To przez to nastawienie ze tylko sn wchodzi w grę i koniec. To było głupie. Teraz z kolei ustaliłam już na początku z doktorkiem że nie ma co cudowac robimy cc i teraz mi to daje duży komfort psychiczny. Doktorek obiecał że po tym porodzie nie będę miała traumy :-)
opuchnięta jestem jak balon. Ręce i nogi :O i strasznie bolą mnie stawy albo kości dłoni i stóp :O