reklama

Październik 2014

dzień dobry :)

zaprowadziłam Filipka do szkoły, ale niestety płakał :-( zostawiłam go wyszłam i samej mi łzy poleciały. Tak przykro się robi jak się widzi swoje dziecko smutne:-( wiem ze pewnie mu po 5 min przeszło ale jednak dziwnie. Mam nadzieję że chociaż wyjdzie zadowolony


u mnie nocka średnia, męczy mnie ta zgaga i te przewracanie się z boku na bok, cięzko już, bo ciągnie mnie skóra na brzuchu. mam mega napięta jakbym miala zaraz pęknąc

mroczko ja chyba też nie zdecydowałabym sie na ręczne obracanie dziecka, ja się cc bym nie bała więc wolałabym to niż obracanie

dziewczyny co wam tak puchną nogi i ręce, uważajcie na siebie, koleżance też bardzo puchły nogi że chodziła tylko w japonkach, a okazało się że ma problemy z ciśnieniem. na koniec dostała duże ciśnienie, nie byli w stanie zbić żeby rodziła sn i miała cc bo już ledwo dawała radę. więc może lepiej kontrolujcie jakie macie to ciśnienie


idę zrobić kawkę ;-)
 
reklama
hejka, oglądałyście może wczoraj "poród" Kossakowskiego na TTV? Kurcze przez ten debilny program na tvn zapomniałam i przegapiłam a w necie nie jest dostępny :-(

martina zrobiłaś mi właśnie smaka na kawkę a miałam nie pić :-)

Za chwilę o 11 Porody na Polsat Cafe :happy: to tak do kawy ;-)

W planach na dziś sprzątanie łazienki, lepienie kotletów i pranie kolejnej tury większych ubranek. Miłego dzionka laski :-)
 
Martina a mały to do szkoły czy Przedszkola? U nas jest totalne podjaranie szkoła :-D ale młoda nigdy nie miała problemów z zaaklimatyzowaniem się. Nigdy nie płakała, nawet w żłobku.

Ja z młodą w ciąży to dopiero puchłam! Masakra! Teraz nie jest tak tragicznie. Ciśnienie mam za niskie, jak się źle czuje to mierze i mam 120/80 to już dla mnie chyba wysokie ;-)

Atu podziwiam cię! Słoiki to dla mnie ostatecznośc żeby nie wyrzucac tego co m uhoduje na działce :-/

Cyntia takie pobolewania to już na tym etapie możliwe. W tym tyg koleżanka urodziła w 41tyg, brzuch ja bolał już od 37tyg a musieli cc zrobić bo się szyjka nie rozwierala. A pierwsze dziecko bez problemu naturalnie urodziła.
 
hejka, oglądałyście może wczoraj "poród" Kossakowskiego na TTV? Kurcze przez ten debilny program na tvn zapomniałam i przegapiłam a w necie nie jest dostępny :-(

martina zrobiłaś mi właśnie smaka na kawkę a miałam nie pić :-)

Za chwilę o 11 Porody na Polsat Cafe :happy: to tak do kawy ;-)

W planach na dziś sprzątanie łazienki, lepienie kotletów i pranie kolejnej tury większych ubranek. Miłego dzionka laski :-)

powiem szczerze że w ciązy nie lubię oglądać programów o porodach, chorobach małych dzieci itd. Bo to mnie dodatkowo stresuje

no ja kawkę lubię rano wypić, i tak mam niskie ciśnienie a beż niej pewnie bym spała na stojąco

Martina a mały to do szkoły czy Przedszkola? U nas jest totalne podjaranie szkoła :-D ale młoda nigdy nie miała problemów z zaaklimatyzowaniem się. Nigdy nie płakała, nawet w żłobku.

Ja z młodą w ciąży to dopiero puchłam! Masakra! Teraz nie jest tak tragicznie. Ciśnienie mam za niskie, jak się źle czuje to mierze i mam 120/80 to już dla mnie chyba wysokie ;-)

Atu podziwiam cię! Słoiki to dla mnie ostatecznośc żeby nie wyrzucac tego co m uhoduje na działce :-/

Cyntia takie pobolewania to już na tym etapie możliwe. W tym tyg koleżanka urodziła w 41tyg, brzuch ja bolał już od 37tyg a musieli cc zrobić bo się szyjka nie rozwierala. A pierwsze dziecko bez problemu naturalnie urodziła.

no mój do szkoły poszedł, bo tu szkoła zaczyna się od 4 lat, tzn dzieci ur do sierpnia ida od września, więc drugi syn bedzie miał 5 jak pójdzie, jest to szkoła, bo jako na pełen etat, ale oczywiście wygląda w klasie jak w przedszkolu, dzieci nie siedzą w ławkach nie mają książek itd. Więc nauka bardziej jak coś w formie zabawy.
On jest bardzo wrażliwym dzieckiem, spokojnym i wstydliwym, ale jak już kogoś pozna przyzwyczai się to mały szogun tez jest, Wiem że bedzie dobrze, bo na początku jak zaczął chodzić do przedszkola to płakał dużo bardziej, a po tyg ładnie się zaklimatyzował i było ok, a wtedy nic nie znał języka, a teraz jednak już jest troszkę osłuchany, jak chodził półtora roku od 7,30 do 16,30 i słuchał tylko angielskiego

Ale wiadomo jak to serce matki, smutno jakoś. Wtedy prowadzał go mąż i ja tego smutku nie widziałam a teraz przyszedł czas na moje prowadzenie.
 
Oglądam te Porody.... No i ciśnienie mi się podnosi normalnie... Kobita rodzi 15 godzinę a tu odwiedziny przyszłych babć, ciotek i wujków i pytania co tak długo... No chyba bym zabiła albo powiedziała o jedno słowo za dużo :wściekła/y:
 
reklama
Kupilam sobie adidasy bo już nie mam w czym chodzić. Normalnie kupowałam rozm. 37-38, a tu 39 wzielam. Mam nadzieje ze po porodzie stopa wróci do swojego rozm. bo bede miała wszystkie buty za małe.
A zmęczona jestem tak jakbym cały dzień chodziła, a to raptem kilkanaście metrów było. Oj chyba się już nie bede na takie spacerki wybierać bez auta
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry