Hej dziewczyny, uśpiłam ładnie córcię więc mam chwilkę
Co do pobudek w nocy i częstszego karmienia to tak jak nieraz już pisałam- dziecko w tym wieku je w dzień tyle, żeby nasycić pierwszy głód, bo ciekawsze jest dla niego to co się dzieje dookoła- zabawki, nauka pełzania, przekręcanie na boczki itp. dlatego też zaczyna częściej budzić się w nocy, żeby nadrobić z jedzeniem- tym bardziej, że w nocy mleko jest bardziej tłuste

Wystarczy wklepać w google i chyba w każdym artykule jest to wytłumaczone w ten sposób, a na pewno nie tym, że mleko w tym wieku nie zaspokaja potrzeb dziecka. To, że mówią, że jak dziecko zaczyna się budzić w nocy to pora na wprowadzenie nowych posiłków to dla mnie bzdura- chyba, że tylko po to aby przesypiać sobie całe noce i mieć z głowy

Jak dla mnie najlepszym wskaźnikiem tego, czy dziecko już potrzebuje rozszerzenia diety jest przyrost wagi.
Monia moja Hania za to ma szorstką skórę po zewnętrznej stronie ud i łydek- nie wiem co to oznacza... zaczęliśmy znowu kąpac w oilatum, ale mało pomaga.. od 2 dni smaruje bepanthenem i jest lepiej... tak się zastanawiam, czy to czasem nie reakcja na moje obżeranie się wręcz czekoladą- jak tylko zobaczyłam że małej po czekoladzie nic nie było to zaczęłam ją jeść na potęge- i chyba przesadziłam... ktoś też się z czymś takim spotkał?
Domka a czy to znaczy, ze jak się zacznie podawać kleiki i kaszki to wiąże się to z tym, że trzeba zacząć podawać dziecku mleko modyfikowane? Nie można tego robić na wodzie? Nie chciałabym jej wprowadzać sztucznego mleka, a znowu ściągać i robić jej na swoim też już nie mam siły ani możliwości
Muszę się pochwalić, ze moja Hania od dwóch dni przy przebieraniu pieluchy zaczęła bawić się stopami i wkładać je sobie do buzi- nie wiem czy to wcześnie czy późno, ale jestem z niej taka dumna...

) a jak to zabawnie wygląda

Dzisiaj postanowiłam zacząć dawać jej jabłuszko- tylko o dziwo zjadła w sumie ze 4 łyżeczki i zaczęła się krzywić i kręcić, nawet nie bardzo ją to jabłko interesowało, wolała patrzeć na telewizor i psa... byłam zdziwiona, bo jak podaliśmy jej troszkę jabłuszka w 4 miesiącu to aż się do niego trzęsła a tym razem nie... może powinnam się jeszcze wstrzymać chwilkę do tego 6 miesiąca?