Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
annam ,martaha, mietowa -bardzo mi przykro :-( Olenka- widzisz to troszke inaczej, bo mi krew pobrala w domku przy okazji pierwszej wizyty . Tez staram sie myslec optymistycznie, ale do 7 kwietnia eszcze tyle czasy. W pierwszej ciazy w 7 tyg bylam akurat w Polsce wiec poszlam na usg i wiedzialam, ze serduszko ladnie bije...teraz mam troche stracha. U nas w pracy z kolei do "nagany/upomnienia" licza sie dni , kiedy np zadzwonie i powiem , ze zle sie czuje.... dziwny to kraj...
martina - -szczerze powiem, ze sama dokladnie nie wiem jak i kiedy. WIem, ze przysluguje 13 tygodni i jesli chce sie z tego skorzystac,nalezy pracodawce poinformowac z wyprzedzeniem 21 dni o tym. . Ja na razie czekam na dokladne informacje jak dlugo musze pracowac, bo nie mieli jeszcze takiej sytuacji, aby mamusia wrocila po macierzynskim w ciazy ;-)tutaj znalazlam informacje https://www.gov.uk/parental-leave/overview czyli do wykorzystania do 5 roku zycia dziecka...jest 5 podpunktow. Mam nadzieje, ze tym pomoge
mamusia - ja mialam w zeszlym tygodniu czyli byyl to 6 tydzin plus pare dni . Przyszla jakos tydzien po zgloszeniu
Cześć dziewczyny, przykro mi z powodu tych wszystkich strat które miały miejsce w ostatnich dniach. Dziewczyny współczuję... :-(
Trochę przeraża mnie to jak często zdarzają się takie sytuacje i dlaczego....
Ja wczoraj nie wytrzymałam i kupiłam w sklepie dziecinnym kilka ciuszków dla malucha (przesłodkie) teraz sobie na nie patrzę i wtedy robi mi się jakoś tak ciepło na serduchu... A tak poza tym to już się niecierpliwię na następną wizytę a ta dopiero 22 marca. Chciałabym po raz kolejny usłyszeć, że wszystko jest ok.
Dziś mam jakiś bezpłciowy dzień, pada i jest ponuro na zewnątrz. Mam ochotę zaszyć się pod kocem z jakąś książką. Gdyby ktoś jeszcze upichcił za mnie obiad... ;-)
Wszystkim mamom ktore stracily swoje aniolki bardzo mocno wspolczuje i tule [****]
W moim otoczeniu nie zdazaly sie zadne poronienia i tym samym dla mnie jest to dla mnie bradzo bolesne co przezywacie....troche sie zaczynam o siebie martwic, pomimo ze zadnych niepokojacych objawow nie mam. To moze stac sie tak nagle? Bez zadnej zapowiedzi w postaci plamienia czy bolu brzucha?