reklama

Październik 2014

No właśnie oni chyba naprawdę nie czaja co dzieje się w naszych organizmach i przede wszystkim naszych głowach :-)
Gnagna ja to też mam napady agresji, wczoraj palmą dostał z rozmachu :$
 
reklama
Heh drogie Pani chyba to nasze hormony wyolbrzymiają pewne problemy z naszymi panami, które normalnie nie byłyby w stanie wyprowadzić nas z równowagi;) Hehe ja wczoraj też się dąsałam na mojego męża a w sklepie i powiedziałam że wyjątkowo dzisiaj mnie irytuje i kobietka z dwójką małych dzieci patrząc na mój brzuszek zaczęła się śmiać:D

A tak to w weekend w szkole byłam i taką głupawkę złapałam że z wszystkiego chichotałam nie mogąc się powstrzymać aż wszyscy śmiali się ze mnie i aż dziwili bo normalnie cicho siedzę, a wykładowcy nie wiedzieli o co chodzi to moja grupa tłumaczyła że ciąża i hormony:D Ogólnie sympatycznie:) Tym bardziej że mój mąż studiuje ze mną i jak czytają listę nazwiskami i nasze wyczytują to zawsze pada pytanie ale kto ja czy mój mąż jest wyczytywany - na co wykładowcy mówią "aaa małżeństwo, to jest Was dwójka", a osoby z roku krzyczą - "niee, trójka bo oni są w ciąży":P Heh:)

Na meczyk sobie pozwoliłam pójść:P Grało Zagłębie Lubin-Legia Warszawa i musieliśmy być bo nasz syn ze swoją drużyną wyprowadzał zawodników na boisko;) Jacy dumni byliśmy:) Zamiast patrzeć na rozgrywkę to wszystkie akcje, faule i gole przegapiałam bo patrzyłam jak młody kibicuje:P

Dzisiaj przyjeżdżają meble - koniec życia na kartonach:)

Aaa i wczoraj odkryłam ze zgrozą że mam już 5kg na plusie:szok: Sama mówię do siebie "weź się za to kobieto bo będzie źle" ale jedzenie jest takie dobre...:P
 
My oboje chorzy. Moj P nawet bardziej i jest dzis troszkę rozdrażniony na szczęście w tym związku to on jest spokojniejszy ( choć tupnąć noga tez potrafi) ale biorę na niego dzis poprawkę :) w środę genetyczne. Trochę sie niepokoje ale cóż wreszcie zobaczę maleństwo i ta radość jest ważniejsza. Od środy oficjalnie powiem rodzince a po świętach w pracy.
 
Madziorekk ​wiem co czujesz, mam to samo. Macam sobie piersi codziennie. W brzuchu mnie ciagnie. Mdlsci juz raczej nie mam chociaz pod wieczorzwymiotowalam. Czekam do czwartku i idzie zwariowac :-[
 
Hej hej laski, przez cały weekend cisza a dziś tak produkujecie, że ciężko nadążyć :)

U nas weekend całkiem przyjemny. Mój B. odkąd zaszłam w ciążę widzę, że stara się mnie chyba nie denerwować za bardzo. Nawet jak ja szaleję i z całym impetem na niego krzyczę to zazwyczaj robi jakąś głupią minę, która może mnie tylko rozśmieszyć i na tym się kończy :happy: No ale jak tu na niego nie krzyczeć jak potrafi zafajdaną butelkę ketchupu wstawić do lodówki i jeszcze zachlapać nim podłogę wrrrr :angry:

U mnie 1 kg na plusie licząc od wagi wyjściowej i cały czas rośnie :baffled:

W sobotę zaliczyliśmy urodziny u chrześnicy męża, zjadłam tyle słodkiego że masakra! Patrzeć już nie mogłam. Mama małej to ginekolożka i jak obejrzała nasze zdjęcia z ostatniego usg to stwierdziła, że raczej nie widzi tu chłopaka, a nasz lekarz z kolei ostatnio obstawiał właśnie syna. Więc teraz to już jestem zupełnie podekscytowana bo tym bardziej nie wiadomo jakiej płci bobaska będziemy mieli. Echhh jeszcze półtora tygodnia do usg, chyba nie wytrzymam :rofl2:

Dziś muszę zrobić listę zakupów na święta i zaplanować co w ogóle będę robić (w sensie gotować czy piec). No i nie mam pomysłu na dzisiejszy obiad. Kompletna pustka w głowie :eek: A Wy co dziś pichcicie?
 
Ja też mam tyle ;) A najlepsze ze mam 7 h zajęć tygodniowo na fitnessie. Kotulcia nie martw się, schudniemy potem ;)
Schudnięcie po ciąży nie jest takie trudne i nie tym się martwię po tygodniu po porodzie miałam jakieś 13kg mniej - ale jak w poprzedniej ciąży przytyłam ogólnie 20kg to skóra nie nadążyła i mam dużo rozstępów... Nie boję się więc kilogramów a właśnie pooranej skóry:/


Czarna ja mielone z ziemniaczkami i mizerią robię bo mój mąż sobie zażyczył:) Ja od teściowej mam jeszcze gołąbki:P
 
W poprzedniej ciąży poszło mi ponad 20 kg. Cudem nie mam ani jednego rozstępa, ale dużo się smarowałam, robiłam masaże, pilingi. Teraz tez w ruch poszła oliwa z oliwek i i kupiłam sobie bio oil. Za to z dodatkowymi kilogramami było gorzej. Po pół roku miałam nadal ok. 10 na + i dopiero dieta MŻ i powrót do aktywności fizycznej dały rezultaty.
 
Ja średnio co 2-3 godziny mam ten problem co by tu zjeść. .. robię się potwornie głodna i sama nie wiem co bym jadła. .. wczoraj o 21 gar rosolu ugotowałam i niestety już się skończył; (
Aż się dziwię że tyle jem a wsga pokazuje niecałe 2kg wiecej. Całe szczęście:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry