reklama

Październik 2014

pscółka - ale zobaczyła coś? czy to o poprzedniej ciąży piszesz ;-)
bo zastanawiam się nad umówieniem właśnie na 3d ale bardziej w celu podglądnięcia kto to ;-)
czy sobie darować i czekać do następnej wizyty? 14t4d będzie
(wczoraj byłam na wizycie standardowej ze zwykłym USG NT w normie wiec "głębszych" prenatalnych nie robię)
 
reklama
goska 2d bardziej do pomiarów/zobaczenia narządów w tym płciowych a 3D/4D to bajer:) I tak zależy od lekarza czy chce powiedzieć licząc się z ewentualną pomyłką i czy dzidzia pokaże co tam ma - mój syn był małym ekshibicjonistą i od razu zaświecił klejnotami (ale lekarz odwazył się powiedzieć co widzi dopiero na USG połówkowym) ale znam przypadki gdzie dzidzie pokazywały co mają między nogami dopiero po 30tc:D

Trzymajcie proszę kciuki za moją dzisiejszą wizytę - żeby okazało się że ta menda krwiak się zmniejsza:)
 
kotulcia - dzięki, z córka że to córka powiedział lekarz w 15t a potem tylko potwierdzał, a u Ciebie raczej ona? czy dalej przeczucie.
Ja za Was wszystkie trzymam kciuki po cichu od początku;-) to dziś za wizytę podwójnie !!
ja jedna noga u Was a druga w listopadzie
 
goska - byłam już w tej ciąży. Powiedziała, że to za wcześnie na pewną diagnozę i że nic nie widzi dyndającego, więc pewnie chłopak. Ja wybrałabym późniejszą wizytę, inna sprawa, że na tym etapie na 3d dzidziuś wygląda deczko koszmarnie. To ładnie wygląda jak już ma tłuszczyk:-D
 
Kaśku - Kotulcia pisała dziś ;-) :
kaśku, malinka ja mam krwiaczka - dużego, nie podam Wam wymiarów bo nie dopytałam ale długości był dziecka na ostatniej wizycie a młoda miała ok 80mm, miałam dwa krwotoki (trafiłam do szpitala), teraz ciut mniejsze krwawienia - właśnie mi się jedno skończyło a dzisiaj rano wstałam i powtórka a teraz też świeża krew... Napiszcie na PW maila mogę podesłać opracowanie naukowe o krwiaczkach, statystyki itp. Ja nie leżę ale się oszczędzam, i tak krwawienia mam jak śpię - czyli czy leżę czy chodzę i tak nie da się nic zrobić. Nie znają przyczyn - teoretycznie bardziej narażone są kobiety co rodziły, po poronieniach (ja miałam po jednym zabieg łyżeczkowania więc może też to ma wpływ). I leków żadnych oprócz Duphastonu - nie ma co jeździć do szpitala, tam i tak Duphaston i leżenie, to samo co w domu. Ja już nie panikuję jak widzę krew bo wiem że nie musi to oznaczać najgorszego ale też nie mam wpływu na bieg wydarzeń - położna powiedziała że ciąża albo się utrzyma albo nie i nic na to nie poradzę - brutalna prawda niestety... Ja mam krwiaka podkosmówkowego czyli kosmówka w tym miejscu się odkleiła i powstał krwiak, mój się opróżnia - czasami się wchłaniają bez krwawień... Dzisiaj wizyta i zobaczę co dalej. Ale musi być dobrze:)

Kotulcia - trzymam kciuki!
 
Ostatnia edycja:
A ja od rana dzisiaj latam,jestem zabiegana.
Będąc w tesco na zakupach kupiłam chusteczki z pampersa 6 paczek,za 27 zł.
A w netto trafiłam na super kocyk za jedyne 29,90 więc super okazja
 
kaśku pierwszy krwotok miałam ok 12-13tyg ciąży, gin nie podał mi rozmiarów krwiaczka ale był długości dziecka na tamten moment a młoda miała ok 8cm i na moje ok szerokości ok 1,5-2cm także duży.

A więc dzisiaj po wizycie: po krwiaku praktycznie nic nie zostało i być może te krwawienia to jego końcówka była, zobaczymy czy będą się powtarzać wtedy znowu przyczyna będzie nieznana. Młoda nie wiem ile ma długości ale zapamiętałam że ma 150g:))) Szalała i jak zwykle nie chciała się ułożyć tak jakby gin sobie tego życzył ale powiedział że nie widzi nic między nogami ale to za wcześnie żeby potwierdzić dziewczynkę - mimo że nie mówiłam nic o dziewczynkach, tak sam z siebie wspomniał to co już i tak wiedziałam:D Mi to wystarczy bo jak nie widać siusiaka to pewnie już się nie pojawi:P Mam wizytę za miesiąc USG połówkowe to ja myślę że się potwierdzi moje przeczucie:) Dalej mam Duphaston i w razie stawiania się brzucha Buscopan - właśnie czytam że to alternatywa dla No-Spy.
 
reklama
Hejka! A więc po tym jak miałam śluz z niteczkami krwi zadzwoniłam do lekarza ten kazał wziąść mi leki i obserwować jeśli bym miała nadal pobolewania podbrzusza mam przyjechać do niego. I dziś pojechałam. Powodem tego wszystkiego okazał się krwiaczek blisko brzegu kosmówki,jednak naszczęście krwiak jest niewielki więc mam przyjmować leki i się oszczędzać. Mam nadzieję że wszystko bedzie dobrze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry