reklama

Październik 2014

Zaglądam tu do Was z sentymentu......Lubię czytać o Waszym szczęściu......


A jak tam prawie po świętach, nie przejadłyście się......We mnie wszyscy na siłę pchali jedzenie, już odpuściłam sobie wszystkie wizyty, bo chyba pęknę....


A z drugiej strony mam już dość tych pytań: A jaka była przyczyna?, a dlaczego? i te komentarze: Dzieciaku jak mi ciebie szkoda.....O Boże taka tragedia i ten płacz mojej teściowej. Jak odjeżdżałam to chyba się sfochowała bo powiedziałam jej że nie potrzebuję żeby nade mną płakać, że ja potrzebuję kopa żeby się zebrać w sobie. I jeszcze mąż jej powiedział, że miała nie mówić na razie nikomu o mojej ciąży i ona zarzekała się że nikomu nie mówiła, a teraz nagle wszyscy wiedzą że poroniłam......


A i wynik odebrałam w końcu: ropne zapalenie błony śluzowej macicy......jutro idę na kontrolę po zabiegu. Ciekawe co Jacuś powie....

Ale się rozpisałam....Pozdrawiam Was wszystkie jeszcze świątecznie......uważajcie na siebie i na swoje kruszynki.....
 
reklama
Zaglądam tu do Was z sentymentu......Lubię czytać o Waszym szczęściu......


A jak tam prawie po świętach, nie przejadłyście się......We mnie wszyscy na siłę pchali jedzenie, już odpuściłam sobie wszystkie wizyty, bo chyba pęknę....


A z drugiej strony mam już dość tych pytań: A jaka była przyczyna?, a dlaczego? i te komentarze: Dzieciaku jak mi ciebie szkoda.....O Boże taka tragedia i ten płacz mojej teściowej. Jak odjeżdżałam to chyba się sfochowała bo powiedziałam jej że nie potrzebuję żeby nade mną płakać, że :tak: a potrzebuję kopa żeby się zebrać w sobie. I jeszcze mąż jej powiedział, że miała nie mówić na razie nikomu o mojej ciąży i ona zarzekała się że nikomu nie mówiła, a teraz nagle wszyscy wiedzą że poroniłam......


A i wynik odebrałam w końcu: ropne zapalenie błony śluzowej macicy......jutro idę na kontrolę po zabiegu. Ciekawe co Jacuś powie....

Ale się rozpisałam....Pozdrawiam Was wszystkie jeszcze świątecznie......uważajcie na siebie i na swoje kruszynki.....
Madziuella- ja Ci przesyłam "turbo kopa w dupsko"!!! Masz być twarda babka i za pare miesięcy pokazać wszystkim jaki masz piękny wielki globusik! Ściskam:))

melodja a co sie stało??
 
Hej dziewczyny! Jak po świętach? Ja zdecydowanie przesadzilam z objadaniem i zaczął się problem z zaparciami :-( teraz już muszę się pilnować bo w poprzedniej ciąży strasznie mi dokuczyły :-(
Powiedzcie mi czy wam też się tak brzucha napina? Jak kładę się na plecy to czuje takie napięcie pod pępkiem. Czasem napina się jedna część a czasem jakby cała macica. Przypomina mi to jak byłam z córką w ciąży jak się rozpychala to było takie same uczucie ale było tak po 30 stym tyg a nie tak wcześnie dlatego się zastanawiam czy to maleństwo ma tyle siły żeby tak napiac macice??czy to może jakieś skurcze???
 
marrika29 jeśli napina Ci się część brzucha tzn że dziecko się wypycha, a jeśli cały brzuch to już różnie może być, ale jeśli to napinanie całego brzucha jest sporadyczne-od czasu do czasu, nie jest regularne i częste to najczęściej lekarze mówią aby się tym nie martwić ale na następnej wizycie możesz o tym wspomnieć lekarzowi to Cię zbada i zobaczy czy wszystko oki.
 
Święta, święta i po świętach. Ja już dzisiaj w pracy, niestety :( Ogólnie święta minęły pod znakiem relaksu - dwa dni nad morzem u teściówki, a wczoraj u mamusi i wycieczka w planer. Było żarełko ale też i spalanko - spacery nad morzem :) Maleństwo daje już o sobie porządnie znać. W niedziele w drodze powrotnej do domu przez 1,5 h się wierciło - śmieszne uczucie ;)
 
I ja pozdrawiam z pracy. Wreszcie wróciłam do żywych, choć choroba i święta sprawiają, że jest to kategoria "żywych wykończonych". To i tak postęp w porównaniu do tego zombie, które usiłowało upiec cokolwiek przed świętami.
Jak tam? Przybyło Wam przez święta ciążowych kilogramów? Ja się boję zważyć ;-). Wcale nie miałam apetytu, ale liczne spotkania rodzinne i wielogodzinne siedzenie przy zastawionym stole robią swoje.
Cieszyłyście się specjalnymi prawami w te święta? Ja pod pretekstem konieczności odpoczynku wymigiwałam się troszeczkę od siedzenie przy stole z umiarkowanie ulubionymi ciociami...(wstydzioch). Za rok będą jeszcze wspanialsze, półroczne, wymagające spacerów i uwagi preteksty :-))).
 
u mnie świta spokojnie spędzona:) a na plusie ok 4 kg od początku ciąży

mężowi przedłużyli umowę o prace także odetchnęliśmy z ulgą....a ja już zakładałam czarne scenariusze że bez środków do życia zostaniemy

czujecie już ruchy dziecka?
 
Hej hej dziewczynki, witamy w codziennej rzeczywistości :-)

U mnie święta całkiem przyjemne, słoneczne i generalnie udane. Stwierdziłam dzisiaj że chyba waga zaczyna mi szwankować bo raz pokazuje 53 kg a jak stanę 5 minut później to już 54 kg więc sama już nie wiem ile mi przybyło :no:

K_a_S super że jednak sprawa z pracą męża zakończyła się pozytywnie :) Nie wiem czy mogę powiedzieć, że już czuję ruchy ale jakieś takie przelewanie, pojawiające się gule na brzuchu i łaskotanie to jak najbardziej :happy: My za dwa dni mamy wizytę i liczymy na to, że już dowiemy się kto tam mieszka :)
 
reklama
czarna_85 to z Ciebie chudzinka jest ja zaczynałam przy wzroście 174 z 58 kg a teraz mam już różnie raz 61 raz 62

i cały czas ważę się na takiej starej wadze ze wskaźnikiem bo elektroniczna wariuje czasem jak ją się postawi w inne miejsce
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry