Madziuella81
Aktywna w BB
Zaglądam tu do Was z sentymentu......Lubię czytać o Waszym szczęściu......
A jak tam prawie po świętach, nie przejadłyście się......We mnie wszyscy na siłę pchali jedzenie, już odpuściłam sobie wszystkie wizyty, bo chyba pęknę....
A z drugiej strony mam już dość tych pytań: A jaka była przyczyna?, a dlaczego? i te komentarze: Dzieciaku jak mi ciebie szkoda.....O Boże taka tragedia i ten płacz mojej teściowej. Jak odjeżdżałam to chyba się sfochowała bo powiedziałam jej że nie potrzebuję żeby nade mną płakać, że ja potrzebuję kopa żeby się zebrać w sobie. I jeszcze mąż jej powiedział, że miała nie mówić na razie nikomu o mojej ciąży i ona zarzekała się że nikomu nie mówiła, a teraz nagle wszyscy wiedzą że poroniłam......
A i wynik odebrałam w końcu: ropne zapalenie błony śluzowej macicy......jutro idę na kontrolę po zabiegu. Ciekawe co Jacuś powie....
Ale się rozpisałam....Pozdrawiam Was wszystkie jeszcze świątecznie......uważajcie na siebie i na swoje kruszynki.....
A jak tam prawie po świętach, nie przejadłyście się......We mnie wszyscy na siłę pchali jedzenie, już odpuściłam sobie wszystkie wizyty, bo chyba pęknę....
A z drugiej strony mam już dość tych pytań: A jaka była przyczyna?, a dlaczego? i te komentarze: Dzieciaku jak mi ciebie szkoda.....O Boże taka tragedia i ten płacz mojej teściowej. Jak odjeżdżałam to chyba się sfochowała bo powiedziałam jej że nie potrzebuję żeby nade mną płakać, że ja potrzebuję kopa żeby się zebrać w sobie. I jeszcze mąż jej powiedział, że miała nie mówić na razie nikomu o mojej ciąży i ona zarzekała się że nikomu nie mówiła, a teraz nagle wszyscy wiedzą że poroniłam......
A i wynik odebrałam w końcu: ropne zapalenie błony śluzowej macicy......jutro idę na kontrolę po zabiegu. Ciekawe co Jacuś powie....
Ale się rozpisałam....Pozdrawiam Was wszystkie jeszcze świątecznie......uważajcie na siebie i na swoje kruszynki.....
a potrzebuję kopa żeby się zebrać w sobie. I jeszcze mąż jej powiedział, że miała nie mówić na razie nikomu o mojej ciąży i ona zarzekała się że nikomu nie mówiła, a teraz nagle wszyscy wiedzą że poroniłam......
My za dwa dni mamy wizytę i liczymy na to, że już dowiemy się kto tam mieszka