Piszę dopiero teraz bo pół dnia przespałam

Po lekarzu w sumie ok, znowu lekki stan zapalny - ja już nie wiem skąd to co chwilę, dostałam globulki. Szyjka ok chociaż mnie martwi że 1,5tyg temu miała 42mm a teraz ok 30 - ale gin twierdzi że zamknięta i wszystko ok i patologia jest poniżej 20mm, narazie będziemy obserwować. Od wczoraj mam bóle jak na okres, dzisiaj po wizycie u gina, zakupach strasznie mnie kłuło i bolał mnie kręgosłup mam brać no-spę ale nie jednorazowo tylko po każdym takim z 2-3 dni po 3x1 tabletce, bo gin mówi że takie bóle to już niedobrze i dużo odpoczywać i serio jak uczciwie leżałam w szpitalu to już dobrze się czułam, nic nie bolało ale w domu zawsze coś trzeba i nie dam rady 24h leżeć przez najbliższe 4 miesiące. I potwierdził dziewczynkę

Nawet napisał na raporcie z badania płeć żeńska

I mam filmik z badania z przełączaniem na 4d i słychać co gin mówi - fajny bajer
Ja też mam pomroczność jasną - zapominanie to nic - ja myślę jedno mówię drugie albo kompiluję dwa słowa razem
Właśnie wcinam dzisiejszą zachciankę - szparagi w zalewie ze słoiczka

A teść wczoraj strzelił dziczka i teściowa dzisiaj obdarowała mnie różnymi częściami biednego zwierzątka - a mnie jak na złość znowu od mięsa odrzuciło

Więc musi poczekać w zamrażarce na lepsze czasy
Aaa co do ubezpieczenia - u mnie szpital w okresie okołoporodowym się nie liczy - za to za urodzenie dziecka są pieniążki, za cesarkę nawet kwota dodatkowa. A patologia ciąży się liczy - moja koleżanka z pracy tak leżała i nie było problemów. Mam w Amplico. Mój mąż miał w Allianzie i rozciął rękę w pracy (dłoń) ale na prośbę mistrza nie zgłaszał wypadku przy pracy (ehh on to zawsze da się wkonia zrobić) i mimo 3 szwów nie dostał nic, nawet próbował się odwoływać i odrzucili - i wtedy zrezygnował w ogóle z tego ubezpieczenia...