reklama

Październik 2014

Hej dziewczyny :) Długo się nie odzywałam bo miałam trochę przebojów a potem nie miałam weny i tak jakoś wyszło :) Usg miałam 8.05.2014 r. na 19 tc i wyszło u maleństwa niedomykalność zastawki. Lekarz sugerował że może to być od infekcji zatok i gardła którą przechodziłam. Zalecił wyleczyć sie i przyjść za tydzień. Od rodzinnego dostałam antybiotyk i zwolnienie na tydzień. Po tygodniu 15.05. na 20 tc poszliśmy jeszcze raz na USG z echo serca i dopplerem. I niestety zdiagnozowano niedomykalność zastawki trójdzielnej. Całe szczęście żadnej innej wady nie ma po za niedomykalnością. Lekarz powiedział, że są duże szanse, że do końca ciąży po niedomykalności nie będzie śladu. I mamy być spokojni. Najważniejsze, że maluch dobrze się rozwija i wszystkie inne parametry są prawidłowe i w normie jak na 20 tc. Dalej niestety została pępowina dwunaczyniowa. Potwierdzone na 100 % że będzie dziewczynka :) Malutka szacunkowo waży ok. 338 g :) Następne USG ok. 28-30 tc. W czwartek idę do swoje prowadzącej ciąże i zobaczymy o ona jeszcze nam powie,
 
reklama
Pscółka - tak spotkania są raz w tygodniu i jest ich chyba 12 więc tak wychodzi :happy2:

Syla55 dzięki za rady odnośnie łóżeczka. Chyba popytam trochę tych sprzedawców, jednego o to czy zrobiliby dodatkowo barierki a drugiego o szufladę i zobaczymy co oni na to.

Masażer chyba jednak sobie odpuszczę, po prostu przypomniało mi się że mam taki gdzieś od 2 lat i mógłby się teraz przydać ale wolę nie ryzykować. Zresztą pamiętam jak kiedyś chodziłam na drenaż limfatyczny do gabinetu kosmetycznego i też mi wtedy babka mówiła że ciężarnych nie tykają :happy2: Pewnie coś w tym musi być.

Ale dziś ciepło! Termometr pokazuje w słońcu 32 stopnie :szok: Ja chcę nad wodę, na wakacje.....!:tak:
 
czarna - to sporo:tak:, my mieliśmy 7 (i dobrze, bo w jednąstronę jechałam 2,5 godziny (korki + śnieżyce), a jak wracaliśmy z mężem to juższybciej, bo nocka), ale to było bite kilka godzin od 18 do 22:15. Nam siębardzo podobało i przydało, bo chcieliśmy się sami maluszkiem zająć.
 
Dorota mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Wrocilas do pracy, czy kazali Ci odpoczywac?

Czarna ja chodzilam do szkoly rodzenia, w ktorej bylo chyba 11 spotkan po 1,5 h i bylam bardzo zadowolona. Na kazdych zajeciach inny temat i cwiczenia oddechowe. Wszystko na spokojnie.

Ja sie wlasnie rozgladam za masazem dla ciezarnych. Plecy plecami, ale mnie sie w poprzedniej ciazy strasznie woda zatrzymywala i masaz nog, ktory robila mi mama bardzo pomagal. Nie wiem tylko czy to dozwolone...

Pscolka co Ci lekarz mowil na temat noszenia Szymka? Czym to grozi? Moja mloda wazy 10 kg, ale mamy w domu dchody i czasem zwyczajnie musze...
 
gnagna - w sumie nie powiedział czym grozi, tylko że mam tego nie robić:-D ale od tygodnia, czyli jak mi tak brzuch wywaliło, to ja już sama czuję, że jak podnoszę Szymka to od razu czuję takie napięcie w dole macicy/szyjce. Staram się to ograniczać do absolutnie koniecznych sytuacji np. jak M śpi albo jestem sama z Szymkiem na placu zabaw. Skubaniec jeszcze nie garnie się do chodzenia, za wygodnie mu się raczkuje:-D
 
Pscolka mam dokladnie takie same odczucia. Moja juz biega, ale czasem i tak trzeba ja ponosic. Szczegolnie kiedy sie uderzy zapominam o rozsadku... mam wrazenie, ze drugie dziecko przez to dzwiganie pod koniec ciazy zwyczajnie mi wypadnie i nie doczekam cc...
 
gnagna - od poniedziałku wróciłam do pracy. Kierowniczka jeszcze mi ciśnienie podniosła jak się zapytałam czy już kogoś na moje zastępstwo powoli szuka. Zapowiedziałam już dawno że do końca czerwca chce byc w pracy a potem na zwolnienie idę, a ona mi na to że myślała, że ja jeszcze w lipcu będę chociaż tydzień. Wkurzyłam się do w sumie mogłabym juz wcale nie wracać. NIe mam zamiaru w lipcu siedzieć 8 h za biurkiem w upale. W poprzedniej ciąży pracowałam do 8 miesiąca, posiadziałam na zwolnieniu 1,5 miesiąca i 3 tyg. przed terminem urodziłam. Nikt mi za to medalu nie dał. Teraz nie będę sie spinać. Niektóre laski idą na zwolnienie od 12 tyg. i mają pracodawcę gdzieś.
 
Dorota masz racje, doskonale Cie rozumiem. Ja w pierwszej ciazy pracowalam do 7 miesiaca, potem bylam raz w tygodniu. Ostatniego smsa z pracy z pytaniem kiedy wpadam odebralam o 6 rano, jak mi wody odeszly na ponad 3 tyg przed terminem. Chodzilam do pracy ze skurczami. Szef mnie zapytal, kiedy wracam, bo moze na mnie poczekac miesiac. Dziecko najwazniejsze. Musisz odpoczac, skorzystac z lata... jak cos sie stanie to nikt nam nie pomoze, wiec w ciazy trzeba o siebie dbac i juz. Ja juz jednego, donoszonego a jednak z wiekiem korygowanym, wczesniaka urodzilam.
 
Jak dobrze, że ja do takich wniosków już przy pierwszym dziecku doszłam:-D. Jedyne co to prowadziłam nieliczne projekty z domu i to w sumie aż do końca, ale to jednak nie jest to samo co siedzieć 8 godzin, bo mogłam to robić na leżąco:tak:
 
reklama
gnagna - od poniedziałku wróciłam do pracy. Kierowniczka jeszcze mi ciśnienie podniosła jak się zapytałam czy już kogoś na moje zastępstwo powoli szuka. Zapowiedziałam już dawno że do końca czerwca chce byc w pracy a potem na zwolnienie idę, a ona mi na to że myślała, że ja jeszcze w lipcu będę chociaż tydzień. Wkurzyłam się do w sumie mogłabym juz wcale nie wracać. NIe mam zamiaru w lipcu siedzieć 8 h za biurkiem w upale. W poprzedniej ciąży pracowałam do 8 miesiąca, posiadziałam na zwolnieniu 1,5 miesiąca i 3 tyg. przed terminem urodziłam. Nikt mi za to medalu nie dał. Teraz nie będę sie spinać. Niektóre laski idą na zwolnienie od 12 tyg. i mają pracodawcę gdzieś.

Cześć! Dorota doskonale rozumiem ją w pierwszej ciąży też siedziałam tak długo w pracy, tyle że rodzilam zima. Teraz chciałam do końca czerwca Ale już z początkiem maja dostałam zwolnienie, no mi lekarka powiedziała, że albo l4, albo antybiotyki, a tego wolę unikać. Jako pracoholik przez pierwszy tydzień przemeblowalam cały dom. ;) Nie masz sie co przejmować to Twoje ciało i ty czujesz ile dasz radę, a nikt za to pomników nie stawia i przekląć też cię nie mogą, bo to Twoje prawo.

Co do noszenia dzieci, to ja muszę się przyznać, że czasem małą gdzieś dźwignę- ona ma 4 lata i 15 kilo, ale nie odczuwam tego jakoś może dlatego, że jak pracowałam też nosiłam ciężkie rzeczy? Ale trochę mnie wystraszyłyscie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry