reklama

Październik 2014

reklama
U mnie na groszek w lasagni mąż będzie marudził (nie cierpi groszku) a młodą kapustkę robiłam ostatnio z podsmażonym boczusiem i do tego zabieloną jogurtem:) Moja babcia zawsze dawała zasmażkę blee i psuła całą kapustkę:)

U mnie z synem wyglądało to tak:
8t0d - 62kg
13t1d - 62kg
18t3d - 63kg (+1kg)
21t4d - 67kg (+5kg)
26t4d - 70kg (+8kg)
29t5d - 72kg (+10kg)
32/33tc - 75,5kg (+13,5kg)
36tc - 79kg (+17kg)

rodziłam w 38tc z wagą 81kg czyli +19kg:-)

Teraz w karcie ciąży mam tylko dwa wpisy w 13t4d (+3kg) i 16/17tc (+4kg) Więc już widzę że trzeba się pilnować bo z synem było mniej na tym etapie a i tak dużo przytyłam... Ale w ciąży z nim też do 4 miesiąca wymiotowałam bardzo, teraz prawie w ogóle:P
 
Kotulcia fajne te aplikacje, jak tak dalej pójdzie to poza wykresem wyląduję, muszę się trochę ograniczyć bo według tych wykresów to powinnam przytyć 13 do 16 kilo a ja już tyle mam, ha ha ha :-D. Choć po mnie tego nie widać. Jeszcze mam cichą nadzieję że moja waga się popsuła, 5 czerwca mam wizytę to zobaczę co tam wyświetli :-p.
 
Czarna kiepsko że w tamtym kalkulatorze nie ma tydzień po tygodniu:P

katinka też tak myślałam w pewnym momencie jak +9kg zobaczyłam na wadze:P Koty zaczęłam ważyć (kocur 4,2kg, kotka 3,1kg) i okazało się że im nawet 100g nie przybyło:P Więc waga sprawna:) Więc przystopowałam z jedzeniem chociażby sera żółtego w panierce smażonego na oleju:D I wróciłam na obecnie +7kg:) U mnie niestety widać po udach wagę:( I celulit mam nieziemski:(
 
Czarna ten kalkulator pokazuje mi taki przyrost jaki dokladnie mialam w poprzedniej ciazy, wiec wydaje mi sie wiarygodny.

Zgubilam karte ciazy. W domu, ale nie ma i juz... nie wiem, co mam zrobic. Wizyta w srode.
 
reklama
Co do wagi, to u mnie niestety z powodu problemów z tarczycą, miałam na początku dużo za dużą wagę. Teraz, pomimo wyrównania hormonów i niezbyt dużego apetytu, mam już 4kg na plusie i lekarka kazała się pilnować. W poprzedniej ciąży na tym etapie było jakieś +2kg, także chyba niestety każda ciąża jest inna. Tym razem chyba wszystko idzie w pupę :-( Wtedy udało mi się przytyć tylko ok. 10kg i wszystko "zostało na porodówce" :tak:
Pewnie przydałoby się trochę więcej ruszać, ale wczoraj musiałam przejść spory kawałek i niestety brzuch nie zareagował najlepiej :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry