Wawka wyjazd krótki, parę dni, pogrzeb, odpoczynek, świeże powietrze i obżarstwo bo uwielbiam góralskie jedzenie. Rodzina mojego pochodzi z Kamesznicy koło Milówki, jak to mówią koniec świata, same góry, lasy, bajka. Jak mój wróci z wypadu do pracy w Holandii namówię go na dłuższy pobyt u jego kuzynki w Kamesznicy.
Cyntia ja wam naprawdę zazdroszczę, ja nadal nie wiem kto mieszka w moim brzuszku.
Może jutro się dowiem bo o 14:00 mam wizytę i liczę na to, bardzo bo chciałabym do mojego zadzwonić i powiedzieć mu kto tam się rozpycha... pewnie ucieszy się jak się dowie że "STEFANEK" będzie.