reklama

Październik 2014

reklama
Właśnie wróciłam od gina. Na szczęście wszystko dobrze z malenstwem, pomiary w normach. Dziś u mnie 23w0d i waga 580 g. U mnie hemoglobina poleciała ostro w dol, ale leki od kolejnej wizyty. Nie jest jeszcze krytycznie i mam spróbować powalczyć za pomocą zmiany diety. Właśnie doczytuje w czym jest dużo żelaza. No i znow między nogami nic nie widac, co jest dobra nowina dla naszego małżeństwa.
Nie mam fotki niestety, bo wcisnela głowę w najciasniejszy kąt i wtulila twarz w łożysko. Mamy za to śliczne stopy w 3d...taki numer zrobiła już drugi raz pod rząd, chyba lubi mieć ciasno. Wokół mnóstwo miejsca a ona gdzieś w rogu...nie będzie miała pamiątki na potem, nie to nie :-)
Skierowanie na glukoze mam: 75 ml i w sumie trzy pobrania. Gin mówił, ze 50 to test przesiewowy a 75 i dwa pomiary po to test diagnostyczny.
Dopytalam też o twardnienie macicy: jeśli nie częściej niż raz na godzine, to na tym etapie ok.
 
Pscółka - to ja sprawdzałam B12. Według mojego labo jest na dolnej granicy, ale według innych norm jest już poniżej. Żelazo mam w normie. A że B12 nie da się przedawkować, a jego niedobory w ciąży są niebezpieczne, to sobie łykam ;)
Ale już kiedyś, 2 lata temu, lekarka na zastępstwie (mojego ogólnego nie było), gdy miałam zapalenie nerwu trójdzielnego chyba coś o niej wspominała, ale wtedy olałam.

Ta pidżama ładnie się prezentuje, ale spodenki wyglądają na obcisłe. Zbliża się lato, możemy mieć problemy z obrzękami. Ja wolę luźne koszule nocne :-) A jeśli miałabym spać w spodenkach latem, to tylko w krótkich i luźnych - nawet dla zdrowia okolic intymnych lepiej, gdy tam się choć w nocy wietrzy, hihi :tak:
 
Cyntia85 ja tą piżamkę kupiłam już z myślą o szpitalu więc na upały się nie nastawiam, bo w domu to sobie śpię w koszulce męża tak mi najlepiej.
Anecznik ja jestem ostatnio pod czarem imienia Milita. Strasznie mi się podoba. No ale u nas będzie Franek więc może następnym razem :)
 
Rjoanka - no to gratki! To mała psotnica :-P

Mnie o twardnieniu w szpitalu mówili, że ok 5-10 dziennie i do pół minuty trwające i niebolesne. Po 30 tc może być częściej. A propos - wczoraj nie miałam żadnego twardnienia :-) a przedwczoraj tylko 2 :-) A już bywały znowu nieprzyjemne, aż któregoś dnia ryczałam jak bóbr :rofl2:. A Ty masz często? Ważne, że z szyjką jest wszystko ok - to wtedy może sobie twardnieć :laugh2:


Już 15 za pasem, a nie chce mi się wstawić do piekarnika udek na obiad.... Niech któraś zrobi to za mnie, plissss....
 
Jeśli chodzi o pidżamę do szpitala, to po porodzie też lepsza jest koszula nocna - szczególnie po SN, bo zawsze na obchodzie lekarz sprawdza jak się goi i lepiej mieć na sobie jak najmniej warstw (tak dla lepszego gojenia :tak:). No i w szpitalach można używać chyba tylko i wyłącznie tych fizelinowych majtek (czy z czego one tam są zrobione, w każdym bądź razie takie siateczkowe) :) Po CC też wydaje mi się, że lepiej nie mieć nic na brzuchu żeby rany nie drażnić :)
 
Karina w szpitalach roznie bywa. U mnie trzeba bylo rodzic w koszuli szpitalnej i na oddziale po porodzie tez sie w niej zostawalo. Oczywiscie byly zmieniane. Nie wiem, czy akurat tu bym sie buntowala, bo nie ma sensu swoich niszczyc krwia. Majtek zadnych nie mozna bylo nosic. Nawet siatkowych.

Pidzame chcialam miec na wyjazd ze znajomymi nad morze, bo moze byc chlodniej. Przed porodem w szpitalu warto miec jednak cos dluzszego, bo mozna sie przy badaniu zaslonic.
 
Ostatnia edycja:
Karina, i mnie do szpitala koszula wydaje sie bardziej praktyczna.

Cyntia, ja mam raz, dwa dziennie plus ewentualnie jeśli przegne z aktywnością i wtedy to jest jasny sygnał:" inkubator, leżeć!" :-).
 
reklama
Ja też musiałam do porodu koszule szpitalna założyć. między piersiami miała taki rozpierdek w dodatku strasznie spruty i całe piersi mi było widać a jak naciąganelam ja do góry to widać było tyłek :-D masakra!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry