reklama

Październik 2014

Właśnie pochłonęłam makrelę, żółtego grejpfruta, i dwa ciastka z kremem czekoladowe. Masakra. Czy wy też macie takie dziwne smaki - połączenia?

Jestem po wizycie u rodzinnej lekarki i wszystko ok, mam skończyć antybiotyk i uważać na siebie. Jupi!!!
Madzia jak co to się możemy umówić na piątek... super!!!
 
reklama
Mnie emulsja do ciała, którą kupiłam już dla maluszka firmy Emolium uratowała :) To najlepsze, na co trafiłam do smarowania rosnącego brzuszka :)
Podzielę się moimi doświadczeniami:
Oliwka była dla mojej skóry najgorsza - skóra mnie swędziała, miałam czerwone krostki i brązowe plamki. Ziaja dawała znikome i krótkotrwałe nawilżenie, olej kokosowy był fajny, ale brudził ubrania, Pharmaceris fajnie się wchłaniał, ale nie nawilżał na 8 godzin. Skóra dalej mi się sypała - taki biały prószek się sypał, a la łupież. Nie wiem jak Palmers - będę dopiero testować.
A Emolium naprawił mi skórę :) Nie pachnie, w ogóle nie zostawia filmu, szybko się wchłania i nie zostawia tłustej skóry. Jeśli będę miała czymś smarować dziecia, to tylko tym, a mimo że chciałam oliwką.
 
Całe życie używam oliwki i jestem zadowolona. Wiem ze nie każdy lubi oliwkę bo jednak potrafi natłuścić nie tylko skore. Używam jej najcześciej i czasem z rossmana babydream fur mama i póki co bez rozstępów i innych nie przyjemności. Jeszcze wszystko przedemna :)
 
Katinka super, że ze zdrowiem lepiej.

Ja do sutków miałam Maltan, ale po porodzie nie stosowałam, bo okazało się, że z moimi sutkami absolutnie nic się nie dzieje. Nie każdemu więc pękają i bolą, nie nastawiajcie się negatywnie.

Na początku do kąpieli używałam oilatum, potem emolium, potem zjaję, teraz kocham się w kosmetykach mixa, ale dla noworodka powrócę do oilatum. Trzeba zastanowić się, czy same macie alergię lub astmę, czy ma je wasz mąż. U mnie obciążenie jest obustronne i mała od początku jest traktowana jako potencjalny alergik.

Niestety okazało się, że młoda jest chora i stąd ta ciężka noc. Zaraziła się od ojca. Ma gorączkę, jest zakatarzona, więc została zawieziona do babci. Mam nadzieję, że mnie choroba ominie. Smutno mi, że nie mogę się nią zająć, ale mam drugie dziecko w brzuchu, o którym też muszę myśleć. Całkiem nowe doświadczenie ;-)
 
Domka ja nie jestem lepsza... Któraś z Was pisała o firmie Pinokio. Natknęłam się na ich ciuszki w Rossmanie. Nie potrzebuję, a nawet nie powinnam, ale co tam .... 20140613_235732.jpg
 

Załączniki

  • 20140613_235732.jpg
    20140613_235732.jpg
    24,9 KB · Wyświetleń: 63
W rossmanie sa ubranka?:-)

A jak myslicie ile kocyków powinnam miec,bo ten w biedrez kupiłąm bo tani był ale chciałabym jeszcze ten minky i nie wiem czy to nie rozpusta??
 
Domka u nas w takim ogromnym Rossmanie w centrum handlowym są, ale w żadnym innym w mieście nie widziałam. Myślę, że dwa kocyki to żadna rozpusta, bo przecież dziecko ulewa i musisz mieć na zmianę.
 
reklama
O gnagna to samo powiem M;-) choc on uległy.

Mam 3 z polaru ale to takie typowo domowe bo po paru dzieciach.
A to jeszcze se fundne ten minky;-)

A jak te Minky są nie za grube??

Ja chce na zi,y taki kombinezon a'la spiwór.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry