Babina - pamiętaj, by teraz absolutnie nie macać brzuszka. I jeszcze z tego, co mi radzili w szpitalu, to zrezygnować do ostatnich tygodni ciąży z kąpieli - tylko prysznice i to krótkie i nie gorące (nie przyznałam się, że w dniu, w którym przyjęli mnie do szpitala dla złagodzenia i rozluźnienia wzięłam długą ciepłą kąpiel - choć temp. miałam ustawioną na 37'C, co nie było za mądre, ale skąd mogłam wiedzieć).
A Ty magnez bierzesz? W jakich dawkach? Ja 3x 100 mg (w szpitalu lekarz powiedział, że można nawet 3x 2 tabletki). Ja biorę Chela Mag B6 teraz. I jak trzeba to no-spę. Ale jak już mam gorszy dzień, to nie kończę na jednej tabletce, tylko nawet jak niby jest lepiej, to jeszcze łykam, bo wiem, że potrafi wracać.
I ponoć skurczy może być tak do 1 na godzinę (w gorszych momentach miewam częściej i nieraz czuję podobnie w takiej chwili jak na okres. Ze 2 razy miałam odczucie lekkiego parcia - tak jakbym miała zrobić wiadomo co, tylko macicą - w poniedziałek powiem o tym lekarzowi). I przeważnie już wiem, że za chwilę macica mi się postawi.