reklama

Październik 2014

Justine - e, dałam radę ;) A to kciuki, by szybko udało się ogarnąć lekarza i ewentualne badania!

Za to koszt naprawy tego czegoś w aucie wzrósł do 1200 zł :/ Zobaczymy czy to ostateczna kwota....
 
reklama
Cyntia znam ten ból, ja też ostatnio miałam auto w naprawie i 650 poszło, a to jeszcze nie koniec bo czekam jeszcze na jedną część którą w przyszłym tygodniu mają mi wymienić i co najmniej 150 zł pójdzie, do tego w drugim aucie trzeba było dwa paski wymienić i też poszło ponad 200 zł, jakaś masakra, jakby nie było innych wydatków :/
 
Czarna - naczytalam się, że współcześnie lekarze odradzają używanie kołderki u niemowląt, a polecają śpiworki. U mnie w rodzinie był przypadek SIDS - noworodek udusił się pod kołderką :/ Poza tym nie chcę przegrzewac maluszka, w pokoju będzie ok. 21 stopni jesienią/zimą. Śpiworki są z resztą odpowiednio grube.

Chcę zrobić poszewkę, ale będę wkładała do niej kocyk i nie będę używać na początku do spania w łóżeczku, tylko tak żeby była :)
 
Cyntia - no popatrz a ja to wszędzie właśnie słyszę że śpiworków nie polecają bo małe dziecko może się zsunąć do środka i samo się nie wydostanie, a jak mu będzie zbyt ciepło to nie będzie miało szansy się rozkopać tak jak w przypadku kołderki. Widocznie ilu lekarzy tyle opinii. Ja kołderkę kupiłam i zamierzam raczej jej używać a śpiworek też akurat jeden mam bo teściowa w lumpku wygrzebała prawie nówkę więc tak na spróbowanie będzie.
 
Ja planuje rożek zamiast kolderki, potem spiworek a potem koldre. Tyle teorii, w praktyce wyjdzie.

Dojechalam dziś do pracy komunikacją miejska i czuje, ze to wyczerpalo mój potencjał na dziś. Ale po stronie plusów muszę odnotować ze w obu tramwajach natychmiast zwolniło sie dla mnie miejsce i na przystanku też. Z drugiej strony wczoraj w auchan czekałam 20 minut do kasy dla uprzywilejowanych i nikt mnie nie zauważył. Byłam już tak zmęczona ze nie miałam siły na dochodzenie swoich praw. Nikt inny w tej kolejce nie był w ciąży, niepełnosprawny ani stary...
A tak wogóle czy którąś z was jeszcze chodzi do pracy, czy tylko ja jestem takim jeleniem ostatnim?
 
Rjoanka, ja juz nie chodzę do pracy od poły lutego i bardzo mi z tym dobrze, podziwiam Cię i reszte pracujących jeszcze mamusiek. Co prawda z synem chodziłam do pracy ale wtedy byla jesień, a teraz w te upały to masakra. A do kiedy chcesz pracować?
 
rjoanka ja na L4 jestem od kwietnia, ja pracuję w biurze gdzie mam duży kontakt z ludźmi, więc wolałam nie ryzykować, że ktoś przyjdzie chory i mnie zarazi, pomijając też różne nerwowe sytuacje, jakie często mają miejsce przy pracy z wymagającymi klientami, dlatego siedzę w domku i odpoczywam :) Podziwiam Cię, że decydujesz się nadal biegać do pracy :)
 
reklama
Ja pracuję,i to na pełnych obrotach nadal chodz już powoli chce wyluzować i od sierpnia w większości poświęcać sobie czas,rodzinie i aby wszystko uporządkować ;) Ale ja mam bardzo fajną,elastyczną pracę,i dopasowuję ją do siebie :) Także dla mnie to duży plus.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry