reklama

Październik 2014

Witam:) Ostatnio mało się odzywam, ale czytam was cały czas. U nas pomału zaczyna się remont, szafa, wersalka i fotele już zamówione, a że mieszkamy w kawalerce najpierw trzeba wszystko wywieść do oddania i skończyć remont przed przywiezieniem przez sklep nowych rzeczy więc czas goni...
Nie musimy się zastanawiać gdzie będzie spało dziecko bo mamy tylko jeden pokój:)
Z Kosmetyków mam sudokrem i Oliatum i myślę że dokupie tylko krem na każdą pogodę i wystarczy, no wiadomo sól morska do noska i coś do przemywania oczek jeszcze:)

Dowiedziałam się na szkole rodzenia że jak będzie w tym samym czasie rodzić jakaś para to sala rodzinna zajęta a na ogólnej sali do porodu gdzie są łóżka oddzielone ścianami i jak jakaś babeczka sama będzie i nie wyrazi zgody to ja też muszę być sama bez męża masakra jakaś.... Chyba będę szukać innego szpitala, albo przyjadę na poród zapytam czy ktoś rodzi jak tak to pojadę gdzie indziej:):)
 
reklama
Cyntia, dobrze ze wyciagnelas temat brzuszka po. Starałam sie o tym nie myśleć, ale chyba faktycznie lepiej sie nastawić psychicznie. Mam nadzieję na SN i możliwość ćwiczenia brzuszka.

Dziewczyny, spobojcie mi proszę opisać po czym poznać skurcze. Bo ciągle sie zastanawiam czy to to. Mam co jakiś czas takie uczucie jak w czasie bolesnej miesiaczki i rozwolnienia na raz. Brzuszek nie jest wtedy bardzo twardy, ale też nie jest rozluźniony.
Odkąd wiem ze coś jest nie tak bardziej sie w siebie wslu****e, uważnie obserwuje i oczywiscie więcej rzeczy mnie martwi. Wiem ze jeden skurcz na godzinę jest ok, ale ja nawet nie wiem czy to są skurcze.
 
rjoanka moje skurcze to było twardnienie brzucha, ale raczej nie w okolicach podbrzusza tylko od góry i po bokach. Nieprzyjemne uczucie, ale lekko bolesne dopiero na kilka dni przed porodem. Potem jeszcze bóle w krzyżu.
 
Ja o wlasnym brzuchu bede mogla cos powiedziec w okolicach grudnia, ale widzialam brzuch kolezanki jakies 7msc po porodzie przez cc, pokazywala co prawda blizne, ale brzuch miala gladziutki i plaski jakby nigdy nie rodzila, zero rozstepu ani nic, a przytyla - zeby nie sklamac ok 17kg, wiec jest szansa na powrot do formy :)

co do kosmetykow, kupilam sudokrem, hascosan (na odparzenia), a do kapieli mydlo i szampon 2w1 od chicco i jakies smarowidlo tej samej firmy :) reszte, jesli jeszcze stwierdze, ze cos mi potrzebne bede brala z Bubchen, w PL widzialam,ze dostepne sa na allegro, tutaj maja je w niektorych sklepach dzieciecych. Opinie w necie pozytywne, wiec chyba sie skusze :)

za to spojrzcie jakie luksusowe kosmetyki z Europy znalazlam w sklepie ;D cene trzeba przeliczyc na zlotowki x 1,7 :)
 

Załączniki

  • image.jpg
    image.jpg
    24,1 KB · Wyświetleń: 65
  • image.jpg
    image.jpg
    23,2 KB · Wyświetleń: 89
Rjoanka - teraz coraz więcej z nas będzie odczuwać skurcze, bo to naturalne - macica musi ćwiczyć. Ale nieraz czytałam, że KTG pokazuje silne skurcze, a kobieta twierdzi, że nic nie czuje. Ile to napięcie u Ciebie trwa? U mnie ok. pół minuty - choć musiałabym pomierzyć, bo wydaje mi się czasem, że i dłużej ostatnio. Czasem czuję jak na okres (zdarzyło się z uczuciem dziwnego parcia).
 
Dzięki dziewczyny. Czyli to dziwne uczucie to niekoniecznie są skurcze. Może coś z trawieniem? Przewód pokarmowy nie ma teraz łatwo. Mój brzuszek nie jest duży, a mała w normie, więc u mnie w środku musi być mega ciasno. Wiem, ze skurcze teraz są normaln i konieczne, tylko nie wiem po czym je poznać i odróżnić od różnych innych odczuć, których teraz nie brakuje.
 
Ja po wizycie u ginka. Szyjka nie gorzej jak poprzednio, rozwarcie zewnętrzne na jeden palec (to nie wiem czy było 2 tygodnie temu???) i standardowe hasło "oszczędzać się". Na pęcherz urofuragin i posiew.
Z wrażenia zapomniałam zapytać o wyniki krzywej cukrowej, a mam 139 po godzinie i 149 po 2 godzinach. Położna powiedziała, że podobno podniesiono normy na 180 po godzinie i 150 po dwóch godzinach. Czy któraś z Was może potwierdzić te informacje?
 
reklama
Pscolka - dobrze, że nie ma rozwarcia wewnętrznego, ale uważaj na siebie, bo na 1 palec znaczy 2 cm. Nawet jeśli podnieśli normy, choć u mnie w labo nie są tak zawyżone jak u Ciebie, to uważaj ze słodyczami, bo pomarańczowe światełko już się świeci.
Dbaj o siebie i będzie dobrze :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry