magdalenka - robię sobie domowe sorbety
mroczko - no piękny brzunio i mama
martina - ja tam wolę liczyć na siebie i się spakować sama (a że szyjka krótka...), bo M to mi może różne ciekawe rzeczy przywieźć, ale niekoniecznie to o co został poproszony

cyntia - ja bezpośrednio po porodzie miałam brzuszek jak w 5 miesiącu, no i rozstępy dopiero wtedy stały się widoczne. Był miękki, ale nie obwisły. No ja właśnie na wynikach z labo mam normę do 140 po 2 godzinach i zgłupiałam...

Dzisiaj wciągnęłam pożegnalnego Magnuma
ruda - dla mnie to szok, że są takie sale. To jakiś przeżytek

.
rjoanka - ja nie miałam w domu skurczy porodowych, ale te ćwiczebne tak. Ból jest taki jak przy obracaniu się dzidzi, czyli raczej taki dyskomfort/napinanie/twardnienie. Ale skurcz się tym różni od obracania, że zazwyczaj zaczyna się na górze brzucha i idzie w dół.
ps: wawka - faktycznie znalazłam info, że sa nowe normy, ale lekarze trzymają się starych, zwłaszcza w ciąży. Ja jednak przypilnuję diety i sprawdzę czy mam diabetologa w pakiecie.