Patka, koniecznie lec do lekarza, bo bol i stan zapalny w organizmie jest bardzo niebezpieczny. I to nie jest prawda, zeby brac paracetamol w ostatecznosci, jak juz nie mozemy wytrzymac - moja gin mi powiedziala, zeby lepiej wziac i zeby przestalo bolec, niz mialby bol sie utrzymywac, bo moze doprowadzic do poronienia nawet.
No i wlasnie co do bolu... sama mam juz schizy, trzy dni temu bardzo bolaly mnie pachwiny, bol promieniowal na cale nogi, ale uznalam, ze to normalny objaw, bo sie wiezadla rozciagaja, wiec wytrzymalam, potem w nocy zaczely mnie bolec wszystkie zyly w ciele - tzn. takie mialam odczucie (moze cisnienie wysokie, ale nie mialam mozliwosci zmierzyc, bo bylam w pracy) a od nastepnego dnia przeszly mi wszystkie objawy, nawet wachan nastrojow nie mam, nic.. no i teraz to zaczelam sie bardzo martwic

ide dzisiaj na badania, nie wiem czy bede sie widziala z ginem, ale z polozna na pewno, wtedy moze cos podpytam, albo uznaja mnie za panikare.
A co do wakacji, my bez planow, chociaz ja bym chciala jechac na mazury, bo jeszcze nigdy nie bylam
