• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pazdziernikowe dzieciaczki 2007

I ja sie przywitam :-) Czesc

Dzieki za przepis Akwarelka. Ale sie usmialam...."zoladek na nozkach".... hahaha :laugh2:

Greti, a o ktorej twoje dzieciaczki wstaja?:szok: Bo Kaja to o 9 dopiero budzi sie po nocy:-D Nie wiem jak tam z cisnieniem dzisiaj, ale K tez niewyrazna jakas i bez humoru. Zawsze razem jemy sniadanie w kuchni a dzisiaj ja zdazylam zjesc, umyc wlosy a ona lezala na kanapie w tym czasie i przegladala "Polityke" i inne gazetki rodzicow :rofl2:

Tez wybieramy sie wkrotce na spacerek z autkiem do odpychania nozkami. Pakuje go zwykle do wielkiej siaty, dzieciaczka pod pache i idziemy sobie do parku po drugiej stronie ulicy :-)
 
reklama
WITAM SIĘ I JA:-)
U mnie także słoneczko:tak:Dominiś się teraz bawi juz jesteśmy po śniadanku:-)ja zrobiłam pranie a teraz umyje sobie włoski co narazie na spacer nie da rady,a może póżniej wyjdziemy,ale nie wiem jakoś mi się nic nie chce;-)
POZDROWIONKA DLA WAS WSZYSTKICH:-)
 
Greti, a o ktorej twoje dzieciaczki wstaja?:szok: Bo Kaja to o 9 dopiero budzi sie po nocy:-D
No to masz fajnie, bo moje budzą się przed 7. Wszyscy wstajemy o 7, bo i tak muszę Benjamina szykować do przedszkola, a we wtorek i w czwartek chodzę z bliźniakami na zajęcia na 9.00 i na 8.30, więc akurat się wyrabiam :tak:
A o której Kaja idzie wieczorem spać, że tak długo spi rano ?
 
A myslalas o wyprowadzaniu maluchow na szelkach? Mysle ze w przypadku blizniakow takie rozwiazanie jest naprawde na miejscu. Nadja i Borys mieliby wiecej okazji do chodzenia a i ty bys ich lapac nie musiala:tak:
Mamy szelki dla maluchów, ale okazuje się, że nie funkcjonują tak, jak ja sobie to wyobrażałam. Szelki te są bardzo krótkie. Sprawdzają się kiedy dziecko dopiero zaczyna chodzić i żeby się do niego non stop nie schylać trzyma się malucha na szelkach i w razie kolejnego upadku podtrzymuje i to wszystko.
W naszym przypadku, kiedy dzieci już ładnie potrafią chodzić, każda próba odejścia ode mnie kończy się upadkiem.
Praktyczne są, jak na przykład z całą trójką muszę sama zejść do samochodu. Wtedy zakładam im szelki i trzymam przy sobie, żeby mi nie wybiegły na ulicę, bo nie dam rady ich oboje jednocześnie trzymać za rączki i jeszcze otwierać i zamykać drzwi. Na spacerkach w ogóle sie nie sprawdzają :no:
Kiedyś zrobię zdjęcie i wam pokażę jak one wyglądają.

Jakoś nie wychodzi mi to przytaczanie cytatów jednym poście :-(
 
No to masz fajnie, bo moje budzą się przed 7. Wszyscy wstajemy o 7, bo i tak muszę Benjamina szykować do przedszkola, a we wtorek i w czwartek chodzę z bliźniakami na zajęcia na 9.00 i na 8.30, więc akurat się wyrabiam :tak:
A o której Kaja idzie wieczorem spać, że tak długo spi rano ?

To juz z przyzwyczajenia tak wczesnie wstaja:tak: Ja moja corcie dopiero od 3 lat do przedszkola zapisze wiec bedzie chodzila spac po dobranocce. Na razie moze dluzej wieczorem pobrykac:rofl2: Kolo 21 jest kapiel, potem kaszka i w lozku jest tak 21.30-22.00 najpozniej. Z niej to taki ranny spioszek:laugh2: Wieczorem ja energia rozrywa:-D

Jakoś nie wychodzi mi to przytaczanie cytatów jednym poście :-(

Nie szkodzi. Mi to wcale nie przeszkadzai wiekszosci dziewczyn tez na pewno nie. Mam racje? Wazne, ze w ogole mozesz posty wysylac:happy:
 
Moze wlasnie za krotkie sa? :eek: Ja widzialam grupe dzieci zlobkowych na spacerze na szelkach wlasnie. Dwie panie prowadzily po dwoje dzieci w kazdej rece i jakos im to szlo:tak: Moze to kwestia przyzwyczajenia dzieci do takiego chodzenia?
Tez mam szelki, ale jeszcze nie uzywalam. Czasem w hipermarkecie przypomina mi sie o nich jak Noemi szaleje miedzy regalami :szok: W koszu na zakupy nie usiedzi :baffled:
No to jak Noemi nie wysiedzi w wózku zakupowym, to szelki na pewno się sprawdzą :tak: Możesz ją przytroczyć do koszyka i nwtedy nie wstanie.
Już sobie wyobrażam jaki będzie krzyk :-D
 
Na razie moze dluzej wieczorem pobrykac:rofl2: Kolo 21 jest kapiel, potem kaszka i w lozku jest tak 21.30-22.00 najpozniej. Z niej to taki ranny spioszek:laugh2: Wieczorem ja energia rozrywa:-D
Ja tam cenię sobie spokojny wieczór bez dzieci ;-)Chyba bym nie wyrobiła, jakby mi do 22.00 szalały.
Czasami nie mogę sie doczekać 19.30 jak moje idą do łóżeczek :-D
 
Greti ja mam tak samo - mimo ze Kubus jest calym moim swiatem, nie moge doczekac sie az poloze go do lozeczka. Zazwyczaj przed 21 juz spi. Przed 20 kaszka, po 20 kapiel, czytanie bajeczki, papa i spac. Na dobra sprawe dla rocznego dziecka godz 21 na sen jest juz dosc pozna, ale to troche z mojego wygodnictwa - lubie pospac a dzieki temu wstajemy ok 8 - 9. Jeszcze pol roku temu zaczynalismy rytualy o 19 i chodzil spac ok 20. Ale teraz sie jakos przesunelo...
 
reklama
U nas jest tak, że o 19.00 Benjamin idzie do wanny. Jak on jest wykąpany, to dostaje kolację i idzie oglądać Minimini i kąpią się bliźniaki. Po kąpieli kaszka i spać. Także o 19.30 bliźniaki spią, a o 20.00 Benjamin wyłącza telewizor, siusiu, ząbki i czytamy książeczkę. O 20.30 wszystkie dzieci śpią :tak:

Zobaczcie te zdjęcia
http://studio.wp.pl/album.html?aid=1141771&mid=574986&mtype=2&seq=0
Chodzicie ze swoimi dziećmi do McDonalda ?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry