reklama

Październikowe Mamy 2010

Zizulinka a gdzie mieszkasz?Masz juz umówioną wizytę?


Mieszkam w Warszawie (powolutku uzupełniam swój profil :D

Wizytę na Usg mam umówioną 15.03.:-)

Czytałam wasze wypowiedzi na temat lekarzy. Uff Ja na szczęscie nie musze płacić za opiekę. Mam z pracy ubezpieczenie :biggrin2: ale jakbym miala wszystko policzyć to robi sie tysiące złotych nie mówiąc juz o ubrankach, łóżeczkach itp...
W tym momencie najważniejsze jest trafić na lekarza który bedzie chciał z Nami rozmawiać (bedzie traktował nas po ludzku) a nie takiego który potraktuje nas jako kolejną pacjentkę :D wtedy napewno każda wizyta bedzie przyjemnością :-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
nie wiem czemu wy tak manakalnie chodzicie prywatnie. Ja chodze panstwow jak wiele moich kolezanke i sa bardzo zadowolone. Trzeba tylko popytac gdze jest dobry lekarz i nieoblegana przychodnia. Lekrz przyjemny i z dobra opinia. Jedyny minus ze na USG musałam poczekac tygodnei i jechac gdzie indziej niz moj lekarz tak jak i badania. ALe ta druga przychodnia jeszcze nowsza i przyjemniejsza. Całkiem miły lekarz z poczciem humoru. " Musze pania zmartwic ciaza jest pojedyncza". Jak by był blizniaki to mogłabym miec zawał

Ech, no prawda jest taka, że u mnie w przychodni do ginekologa z NFZ czeka się miesiącami. A do endokrynologa to już w ogóle.

Poza tym mam jeszcze kilka powodów, dlaczego wydaję na prywatne wizyty. Po pierwsze przychodnia, do której należę, mieści się przy klinice i na pacjentkach uczą się przyszli lekarze. Gdy byłam na wizycie jakiś czas temu, to niedoświadczony lekarz bardzo mnie skaleczył przy USG. Od tamtej pory mam uraz.
No a najważniejszy powód: poprzednio poroniłam i powiedziano mi wtedy, że dosyć długo miałam w brzuszku nieżywe dziecko. Czułam się więc fatalnie nie tylko psychicznie, ale i fizycznie, co odbiło się na moim zdrowiu. Teraz, chodząc częściej do lekarza, miałam gwarancję, że takie coś się nie powtórzy.

Ale teraz, gdy to już 3 miesiąc, nareszcie mogę przystopować i zaczynam mieć wizyty co 3-4 tygodnie, więc jakoś to zniosę.
 
Efa na maleństwu i na zdrowiu psychicznym (czyli uspokojaniu lęków) nie ma co oszczędzać :-) tu masz 100% racji!

Zizulinka, no prawda :). Tylko portfel chudnie...
A jakie masz ubezpieczenie u pracodawcy? Pewnie to jakiś pakiet rozszerzony?
Ja właśnie podpisałam umowę z z firmą, której będę płaciła 150 zł miesięcznie i w ramach tej kwoty mam mieć zapewnioną pełną opiekę nad ciążą w prywatnych przychodniach w całym kraju. Poza tym w pakiecie są też inne badania i wizyty u specjalistów z wielu dziedzin.
 
Zizulinka, no prawda :). Tylko portfel chudnie...
A jakie masz ubezpieczenie u pracodawcy? Pewnie to jakiś pakiet rozszerzony?
Ja właśnie podpisałam umowę z z firmą, której będę płaciła 150 zł miesięcznie i w ramach tej kwoty mam mieć zapewnioną pełną opiekę nad ciążą w prywatnych przychodniach w całym kraju. Poza tym w pakiecie są też inne badania i wizyty u specjalistów z wielu dziedzin.


Strasznie chudnie... lepiej odkładac na dzidzie :D
Mam pakiet tzw Vip wykupiony przez pracodawce.Moge korzystać z przychodni Lim, Lux Med oraz paru dodatkowych.
Na całe szczęście, teraz zaczynam to doceniać. Wcześniej nie korzystałam tak czesto z wizyt lekarskich.
Jak pomyśle ile musiałabym wydać mam gęsią skórkę.
 
Witam Ziziulka i monimoni! Zapraszamy do postowania ;-)

Maga jeśli bez krwawych śladów i jeszcze w terminie miesiączki to zapewe nic groźnego. Obserwuj i bądź dobrej myśli.

Ulisiu mam na Ciebie nowe określenie - "przodownik pracy" :-D

Ren czy wszystko w porządku? Co się dowiedziałaś? Martwię się....

No ja myślę, że nie jedna się wyrwie we wrześniu ;-) z rodzeniem! Podczytywałam ostatnio marcówki i dośc szybko się zabrały za rozpakunek :-)

Dawidowe nikt się nie upiera przy prywatnych wizytach. Są miejscowości, w których jeśli kobieta chodzi na NFZ to jest masówa, wizyta 5 minut i żadnego indywidualnego podejścia. Ja mam do wyboru własnie taki gabinet. Więc gratuluję Ci trafienia na gina, który Ci odpowiada i za wizyty u którego nie musisz płacić. Poza wszystkim innym najwazniejszy jest komfort psychiczny matki i poczucie, że jest "w dobrych rękach" a za to czasem/często trzeba płacić.
 
Ja ciąąągle śpie. Na zajęciach ziewam, w domu śpię. Masakra :) No i siusiam co chwilę. Termin mam na 3 października, ale coś mi się wydaję, że do tego października to będę jak balonik. Już przytyłam w ciągu 7 tygodni ponad 2kg, a wcale dużo nie jadłam.

Nie mogę się doczekać wizyty u gina i kolejnego usg :) To już 11 marca!

Pozdrawiam
 
Ja sobie wyliczyłam, termin na 2.10, a przy ostatniej wizycie lekarka ustaliła termin na... 30.09. Ale nie przejmuję się tak bardzo, przy poprzednim dziecku miałam termin na 3.09 a urodziłam 15.09;-)




 
reklama
Czesc dziewczyny :) Poczytalam troszke.Fajnie ze jest nas tak duzo tutaj.Czyzby w Europie w styczniu nie bylo dostawy pradu?:-D
Mam nadzieje ze nadal jestesmy w komplecie i nikt nie odpadl?
Ja jeszcze przed wizyta u gina.dopiero 1 marca.
Ostatnie 2 dni poniewieralo mna strasznie.Dzis czuje sie lepiej i wiecie co,musialam odkopac na strychu spodnie ciazowe bo w normalne jeansy sie nie mieszcze :szok:

Spijcie dobrze dziewczynki,napisze cos po wizycie u doktorka paa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry