reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Ulisia, ja dobę po rozpoczęciu plamienia miałam Olka w ramionach, więc szykuj się. Skurcze co 3-4 minuty? Jedź na IP, u mnie takie okazały się wstępem do porodu :)
 
W środę mam znowu kontrolne USG, jak płyn zejdzie poniżej normy to pewnie dopiero gin zacznie działać. Teraz mam 6,2-6,5. Czytałam, że norma to 5-20. Ale do środy to chyba psycha mi siądzie:/ Mała się rusza, szczególnie teraz wieczorkiem. A ty wiesz ile masz tego płynu? też za mało?
 
My zaczynamy dzień o 6 rano:) najpierw przebranie pieluchy, później cyc i nynu. Tak w zasadzie to karmimy się średnio co 3h. Nie zdarzyło się żeby był to dłuższy okres czasu. Filip bardzo dużo śpi i jedyny sposób żeby go obudzić to przebranie pieluchy. Więc zazwyczaj robimy to przed jedzeniem, chyba że wcześniej wyczuje małego smrodka:) W nocy tak samo budzimy się co 3h chyba że Młody manifestuje wcześniej. Dziś np. jadł parę razy co godzinę. Teraz smacznie śpi. Kolejne planowane karmienie o 23.

u mnie przez pierwszy miesiac było dokładnie to samo ale teraz mała coraz bardziej robi sie kontaktowa i domaga sie lezenia w ramionach albo poprostu lezy w łózeczku cos wydaje dziwne dzwieki i macha raczkami i nozkami. Od tygodnia jakos ciagle jak jej pieluszka nie przesiaknie w dodatku wymieniana nie zadziej niz co 3 h to jej sie uleje a pralka chodzi na pełnych obrotach. Nie wiem co by było gdybym nie miała duzo ciuszków o rozmiarza 56 albo 50.
 
reklama
Właśnie czytam jakiś artykuł, w którym piszą o badaniach na kobietach ciężarnych z małą ilością płynu owodniowego w trzecim trymestrze ciąży. Pisze, że powinnam wypić 2 litry płynów w ciągu 2 godzin. Zwiększyło to ilość płynu u tych badanych kobiet. No to piję, może coś pomoże. Lolisza też radziła, żeby dużo pić. Piłam cały dzień, a teraz spróbuje te dwa litry wypić. I tak do środy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry