Ida przeczytałam Twój opis i nie zazdroszczę. U mnie jak wiesz też było koszmarnie, ale przynajmniej personel jednak pozytywniej nastawiony... i ja mogłam wstać nawet przy partych i próbowałam i opierałam się o łóżko, ale straszny to ból był dla mnie :-(
a tak przy okazji, widzę, że loliszka się pojawia tu częściej to może napiszesz co uważasz na temat kleszczowego porodu, proszę Cię, bo bardzo mi Ciebie i Twojego medycznego spojrzenia brakowało po moim traumatycznym porodzie :-( znajoma mojej mamy - pielęgniarka była przerażona, że małego wyciągali kleszczami i powiedziała, że tak nie powinno być i w ogóle dziwiła, że się zgodziłam, ale jak miałam się nie zgodzić?? czy to też wina personelu, że nie zrobili CC?