odwiedzilam pediatre stwierdzila ze dpatryk zdecydowanie jest zbyt zoltry i odeslala nas ze skierowaniem do szpitala, wiedz pojechalam i co pani doktor na oddziale stwierdzila, ze dziecko ma prawo byc zolte bo jest na piersi i nawet go nie zobaczyla



poiwedziala ze mamy jechac do domu a jak taka nadgorliwa jestem to mi badania w przychodni moga zrobic a nie tu



zadzwonilam do swojej pediatry i w pon. mam przyjechac to sprawdza mu biliurbine i to co moga i jak by dozolk to do szpitala tylko innego mam jechac jak najszybciej, a akademie medyczna bede omijac szerokim lukiem,
zaluje ze nie wzielam zaswiadczenia, ze odmawia przyjecia dziecka bez jego obejrzenia!!!
jeszcze pod przychodnia jak parkowalam, to dziadek wyskoczyl z samochodu z morda, ze go stuknelam jak parkowalam, trabil jak parkowalam i wiem, ze go nie drasnelam bo mam czujniki parkowania i zdecydowanie bylam daleko od niego :-)pokazuje mi jakies wgniecenie a ja mu na to prosze mi pokazac gdzie na moim samochodzie jest dowod, ze sie spotkalismy,



co za ciolek, a sie nawrzeszczal, w koncu mowie do niego, zaraz dzwonie na policje, bo pan mnie nieslusznie oskarza to sie uspokil o piszedl do swojego auta