dziewczyny, waszym dzieciakom też cały czas smoczek wypada? tzn wkładam i OD RAZU muszę cały czas podtrzymywać bo mu wypada. Nie to że wypluwa, bo on bardzo chce ssać i płacze jak mu wypadnie, ale nie umie po prostu tego zassać.
Nie wiem co robić, może wymienić na inny typ/model? A może z czasem się nauczy ssać smoczek? Bo on go od niedawna ma...
mjej malej tez smok wypada.Za ciezki chyba jest

Jj ma smoczek uspakajajacy TT. Zreszta Maura smoka nie lubi, czasem podaje go jej w akcie desperacji, jak dlugo marudzi i ja nie wiem czego chce. Nie zawsze z niego korzysta. A jak juz to smok wypada , a ona si wscieka.
moj nie chce isc do psychologa , twierdzi ze jesli sami nie umiemy to nikt nie pomorze, narazie zostal w domu, i sprobujemy sie nie zabic i jakos pofunkcjonowac ze wzgledu na dzieci, puki co jestesmy dla siebie mili, znow sie usmiechamy, oby bylo juz tylko lepiej...
kathhe- przepraszam, bo moze ostro to zabrzmi, ale nie ratujcie swojego zwiazku ze wzgledu na dzieci, to zwykle dziala na krotka mete. To WY macie BYC ZE SOBA SZCZESLIWI, a nie udawac szczesliwych dla dzieci. Pracujcie nad zwiazkiem, ale dla siebie, a nie dla maluchow, bo szczesliwsze sa dzieci ze zwiazkow rozbitych niz te ze zwiazkow nieszczesliwych.
Ale skoro zalezy wam na sobie, to zycze udanel walki o siebie i oby ten kryzys poszedl szybko w niepamiec!
U mnie wczoraj masakra-Maura nie spala miedzy 12 a 18, potem po krotkiej drzemce i kapieli usnela dopiero o 23. Najgorsze jest nie to, ze nie spi, ale to, ze jak nie spi to glownie marudzi, nie wiadomo, co chce, stale domaga sie uwagi i cycka-nawet jak juz jest tak objedzona, ze ulewa..
wczorajszy dzien nam sie rozbil,bo ze wzgledu na pogode nie poszlysmy na spacerek, wiec widzac, ze dzisiaj szykuje sie powtorka z rozrywki, spakowalam mala do wozka i mimo mzawki i paskudnej pogody,wyszlysmy na dwor. Nie wiem, co to jest, ale wystarczy pol minutki na zewnatrz-a ona juz spi. Pospacerowalam pol godzinki, zrobilam zakupy na obiad i dzieki temu manewrowi mialam czas zeby go zrobic

Teraz smok juz zaczyna sie wiercic, tak wiec i ona zaeaz bedzie jesc
dzis wysypalo nas jeszcze mocniej, czekam jeszcze dni kilka i bede sie konsultowac co do rozpoznania tradzika. Diete znowu zaostrzam-choc tak na prawde, nie zdarzylam poszalec.Jedyne szalenstwo to makaron ze szpinakiem(czy szpinak jest mocnym alergenem, bo go podejrzewam) i bialy Lion.
Dzisiaj mialysmy sie szczepic, ale miejsc zabraklo. Idziemy za to na usg bioderek. Oby bylo wszystko ok.