reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
no wlasnie chyba tez jej zmienie na wiekszy:) a co do miesznki to wszedzie na opakowaniu jest napisane zeby przygotowac mleko przed podaniem bo podobno takie mleko sie szybko psuje..wiec nie wiem czy mozna zrbic mleko i podac po paru godzinach..ja bym sie chyba bala ze mala bedzie cos bolec po takim mleku
 
My mleko robimy z wyprzedzeniem, wiec zawsze troche postoi.A czasem nawet zrobie 2 porcje i stoi sobie kilka godzin, np. Maly przed snem spije 80tke, a zostanie jeszcze 100, to ta 100wka jest na kolejne karmienie (tylko szczelnie zamykam butle) i potem wrzucam do podgrzewacza przed kolejnym podaniem.

Tez uzywamy Aventu i jeszcze jedziemy na smoczku 1.
 
A ja czytałam, że mm należy podac do godziny od przygotowania...???

Nawet na opakowaniu jest napisane, że należy zrobić przed spożyciem mleczko. Więc wydaje mi się, że lepiej wziąć pojemniczek z odmierzoną dawką proszku i osobno w butelce ciepłą wodę. Wodę nosić lepiej w termoopakowaniu i wtedy będzie ciepłe. Przed samym podaniem wystarczy wsypać odmierzoną dawkę proszku do butelki z wodą, wymieszać i gotowe :)
 
no to jadę jutro:-)
mam nadzieję, że wszystko spakuje co trzeba:zawstydzona/y:

Wasze opowiesci o "przygodach na drodze" zmroziły mi krew w żyłach...brrr... pojade pociągiem moze jak bede miała takie szczescie jak moriam mój konduktor tez będzie miły, bo z nimi to różnie bywa
 
a ja siedze wkur.... wrociłam po 4 dniach niebytnosci w domu a tam nie ma wody bo awaria. Zamaist dziecku dac jesc to musiałam poleciac po wode do sklepu. I tak o to moja chrabianka pije meko na wodzie żywiec zdrój. A co do mleka to jest napisane ze rozpuszcozne mleko mozna pic do godziny czasu. Ja juz sprawdziłam i mleko kwasnieje moze nie po godzinie ale po 3-4 jest kwasne przynajmniej bebilon zwykły i HA
 
A ja czytałam, że mm należy podac do godziny od przygotowania...???
ja tak samo...
no to jadę jutro:-)
mam nadzieję, że wszystko spakuje co trzeba:zawstydzona/y:

Wasze opowiesci o "przygodach na drodze" zmroziły mi krew w żyłach...brrr... pojade pociągiem moze jak bede miała takie szczescie jak moriam mój konduktor tez będzie miły, bo z nimi to różnie bywa
ja się jeszcze nie odważyłam pociągiem, ale kiedyś to zrobię. szczególnie, jak będzie nas miał kto odebrać ze stacji potem :-)
 
reklama
Mm, ktorego uzywam mozna przechowywac do 2 godzin od zrobienia.Czasem trzymam dluzej (3-4h), a przed podaniem i tak sprawdzam,czy nie kwasnieje i ... nigdy nie kwasnieje.
Ale oczywiscie to, co robie, robie wylacznie na wlasna odpowiedzialnosc i nie zachecam do 'przetrzymywania' mleka ;-)

My dzis mielismy bardzo udany i spokojny dzien. Pawcio grzeczny jak aniolek, teraz drzemie. Na spacer nie moglismy wyjsc, bo przed domem lodowisko i nie odkute z lodu chodniki. Masakra.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry