reklama

Październikowe Mamy 2010

dobrancka ale przygody, nie zazdraszczam,
dziewczyny a ja tak z innej beczki czy ktoras z was kiedys bawila sie w szablon na aukcje allegro? bo chce sie pozbyc po troszeczku rzeczy zbednych po malym i takowy bym chciala zrobic, aby sie lepiej licytowalo :) i moze mi w tym pomoc, bede wdzieczna
wy to nie za dobrze macie w tym wroclawiu, co chwile jakies atrakcje, musze sie zaczac rozgladac za jakimis atrakcjami w gdanku, a w czwartek ludziska ode mnie z pracy jada na kulig i gdyby nie to, ze moj tylko piersiowy to bym sie wybrala, a moze sie wybiore zostawie swoich mezczyzn samych,
i tak sobie mysle, ze sporo dziewczyn nas porzucilo...
 
reklama
wiesz tak jak by dziecko jest bardziej spokojniejsze:)zaczyna sie rozglądać i cieszyć do mamy:) ma napady histerii ale juz nie caly czas:)))ale dzien bez histerii dzień stracony:(((

kasis - nasz tez jest malym histerykiem, ale ostatnio odkryłam, ze na histerię pomaga taniec i głosne spiewanie piosenek najlepiej takich na wysokich oktawach. a jak sie już zmęczę (i sąsiadów) to mu opery puszczam. nie wiem czemu wysokie tony i kręcenie się po pokoju go uspokajają. no ale cóż - muzyka łagodzi obyczaje. nie jest to na pewno fachowa rade, ale spróbowac nie zaszkodzi.
 
a moje dziecie dzis przeszło samo siebie. W tej chwili naprawili rury i zaczyna leciec woda ale leci brudna wiec nawet dalej jedziemy na wodzie mineralnej. Chowana na wodzie z kranu. A mała poraz pierwszy osrała sie posama szyje i musiałam ja wytrzec tylko mokrymi chusteczkami chyba ze bym napluła do wanienki. A jak jej sie wsaniale spi. Widze tylko dłon wystajaca miedzy szczebelkami.
 
te dzieci to chyba wyczuwaja najgorsze momenty na takie sranie mega. moj wczoraj w nocy podczas przewijania strzelil sobie kupke z taka siłą, że zasrał siebie, mnie, moje łóżko i dywan. juz drugi raz mu sie tak udało i zawsze robi to o jakiejs 4 nad ranem, nigdy w dzień, więc w srodku nocy musze zmieniac pościel, prac dywan, zmieniac pizame... ech. sama radośc.
 
hehe ;-) fajnie :-)
tak pomyślałam, że chodzi Ci o awaryjne sytuacje. ja się zastanawiam nad takim pojemnikiem na odmierzone porcje mleka i wtedy termos z odpowiednią wodą, ten pojemnik i jest git :) szczególnie na wiosnę, lato, gdzie mogę być dłużej poza domem

A to niegłupie :) No bo do termosu można sobie właśnie dużo wody wziąć i potem tylko wlewać i wsypywać mleko:) Ja jak gdzieś idę to właśnie butlę z zagrzaną wodą biorę i odmierzoną porcję mleka w słoiczku i potem wsypuje. Bo jednak powinno się świeżo zrobione dawać. Na opakowaniu jest że max do 2 h może stać zrobione (jeśli dziecko nie piło), a jeśli już jadło z tej porcji to 1h max, bo w mleku które miało kontakt ze śliną bardzo szybko mnożą się bakterie.

Emiliab - ja śliniaki kupuje w szmateksie - duży wybór i taniocha :) Kupiłam właśnie różne rodzaje żeby wypróbować i ten model mi najbardziej podpasował. Przejdź się może do jakiegoś ciucholandu i tam sobie nakupisz 5 różnych śliniaków za 1 czy 2 zł i przetestujesz - jak będzie któryś do bani to wywalisz. Ja polecam te 2 typy:
śliniak 1.jpgśliniak2.jpg Ten drugi mniej trochę osłania,ale ma praktyczne zapięcie z boku na rzep. Absolutnie nie polecam wiązanych śliniaków, no i te zapinane na rzep ale z tyłu głowy też są dość uciążliwe.


Ewelina - ja używam butelek Avent i biorąc pod uwagę że Twoje maleństwa ma już 2 miesiące to proponuje zmienić na rozmiar 2, bo z tego 0+ to mój się męczy (pije z niego jeszcze czasem herbatkę). Z dwójki je odkąd skończył miesiąc. A już ostatnio kupiłam rozmiar 3 i za 2 tyg. mu zmienie.


Kasis - u mnie też jak mały się porządnie rozwrzeszczy to działa tylko tańczenie z nim na rękach i śpiewanie - mamy już swoją piosenkę i układ taneczny do niej - zawsze się przy tym uspokaja :)

Kahaaa - no to niezłe masz jazdy w nocy :D Mi na razie raz odwalił taki numer jak byliśmy poza domem że cały się osrał (aż na karku miał kupę) - dobrze że miałam zapasowe śpiochy :D A dziś go przebraliśmy a po chwili słyszymy jak w pampers poszła kupa, no to na nowo go przebraliśmy, poszłam po wszystkim umyć ręce - wracam podchodzę do małego a tam jakaś zagęszczona atmosfera wokół niego - zaglądam w pampers a tam znowu kupa no i trzecie przebieranie w ciągu 10min :D No i oczywiście każde nowe ubranko musi być osrane - jak go w coś nowego ubieram to już na bank tak się zwali że mu z pampka wypłynie.
 
Ostatnia edycja:
ja swojej zmieniłam na 3+ bo skonczyła 3 miesiace ale pare dni piła ładnie a od 4 dni zaczea sie krzutusic i wrociłam do dwójki. Ale musze wrocic do 3 bo musi sie uczyc łykac. Tak wiec wymysliłam ze w dzien bedzie 3 a w nocy 2. Planuje juz pomału wprowadzac kleik ryzowy na poczatek jedna łyzeczke w dzien a potem bede dawała na noc. Narazie pije herbatke jabłko z melisa i lize jabłko i banana. Jeju jakie ona ma wtedy wielkie oczy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry