ulisia
chustomama :)
I w tą chustę mam wsadzić dziecko w kombinezonie i wyjśc na mróz....nie chyba nie :-( Lipa z tym trzecim pietrem,nie ma kogo poprosić o pomoc bo nie znam za bardzo sąsiadów i tak głupio do kogoś zastukać i prosić sie o pomoc.Jakoś przeżyjemy..
nie, no co ty. w kombinezonie się zgrzeje. cienki polarkowy kombinezonik albo pajacyk, albo normalnie ubrać + grubsza bluzka, ciepłe skarpetki (!) i na to cos takiego:
Pentelka KURTKA, BLUZA, POLAR M różne kolory !!! (1365358729) - Aukcje internetowe Allegro
właśnie sobie kupuję. Podobno bardzo fajna rzecz. A na duży mróz po wierzchu jeszcze letnią, ortalionową kurtkę. Aż za ciepło jest wtedy.
ja też mieszkam na wysokim drugim piętrze bez windy, więc wiem jak to jest.
Zalewam wtedy wszystko, bo wstrząsam butelką żeby wymieszać mleko...




bo to najspokojniejsze miejsce w domu i póki co, tu mi nikt nie zagląda...