reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Emiliab gratuluje suwaczka i wykorzystując okazję chwalę się swoim:-)

Gratuluję! Dużo zdrowia dla Miłosza

Witam mamuśki- nie było nas troszkę ale od 31 grudnia do dziś byłyśmy w szpitalu:(
mała miała zapalenie oskrzeli-dziś wróciłyśmy do domku:)
Więcej napisze później przy chwili wolnego.
Pozdrawiam

JOLI77 Dobrze,że jesteście już w domu! Oby Wam zdrowie już dopisywało! Uściski!!!!

Monimoni gratuluję kupy;-)
Dziękuję dziewczynki za gratulacje.
My dzisiejszy dzień spędziliśmy rodzinnie+wizyta mojej szwagierki z córką. Franek wykąpany śpi,a ja się relaksuję;-)
 
Ostatnia edycja:
JOLI77, trzymamy mocno kciuki za zdrówko maleństwa i żeby choroby szlag trafił.
Monimoni, fajnie, że znalazłaś sposób na zaparcie Lenki.

A Oli przespał całe popołudnie i wieczór. Niepokoiłam się, bo jadł często, ale malutko i chyba dopiero teraz tak naprawdę doszedł do siebie po wczorajszych szczepieniach. A wczoraj wieczorem bardzo się zmartwiłam, bo dzidź dostał gorączki. Nie wiem nawet jak wysokiej, bo od razu poleciałam do szafki po efferalgan. Ech, te szczepienia. Jak ja się cieszę, że nareszcie mamy to za sobą. No... na najbliższe 6 tygodni przynajmniej. Dobra, nie 6, tylko 5, bo ostatni będzie pełen stresu przed.

A jeśli chodzi o dobre strony tego szczepienia, to bardzo pozytywnie odbieram starogardzką służbę zdrowia. Mimo że jestem z Bydgoszczy i nie mam przy sobie aktualnie podbitego ubezpieczenia, zaszczepili i zbadali mi Olka bez mrugnięcia okiem. Mamy też już tutaj założoną kartę, więc jakby co, to mam dokąd pójść z Olim, a nie jak dotychczas, że wydawałam 80zł na wizyty prywatne, które i tak następowały z 1-2 dniowym opóźnieniem od momentu wezwania.

Następne szczepienia też zrobimy tutaj. Jest fajniej, niż u nas w przychodni przy szpitalu wojskowym w Bydgoszczy, gdzie dzieci zdrowe od chorych są oddzielone tylko kontuarem, a szczepionek dodatkowych nie można kupić na miejscu, tylko trzeba biegać do apteki prawie kilometr.
 
a jakos zalatana ostatnio:ppp widac koniec remontow - jutro maz montuje poleczki i lampy brakujace bo ostatnio wybuchlam rykiem ze jak te narzedzia i dwa kartony gratow nie znikna do soboty to je wypierrrrrrrrrrrr........; przez okno kolejno!!!!!! a maz w to wierzy bo kiedys jak powiedzialam ze jak na stole bedzie stac talerz pol dnia i musztarda (juz dawno to bylo) to wyleci za okno - i wylecialo!!!!!!!!!!!!!!!!takze wzial sie teraz i mam nadzieje ze skonczy (bo jak wiertara pofrunie z 3. pietra to ja za siebie nie recze). jak skonczy to w konu posprzatam i porobie foty, a puki co na poprawe humoru - tak wyglada korytarz szpitala gdzie rodzilam, i lekarze przebieraja sie za klaunow i jak kiedys czekalismy na konultacje pediatry to odstawili przedstawienie specjalnie dla nas bo akurat sami bylismy a potem doszlo kilka rodzin i zrywali boki bo klaun nabijal sie z wozeczka naszego ze mamy alufelgi na kolach i ze rajd paryz-dakar w kieszeni :))

05012011643 (Medium).jpg
 
reklama
Hello z wieczora,

wpadlam zameldowac,ze zyje (my), ale powodu braku snu i innych spraw dziennych nie mam czasu ani sily wejsc do Was. Nawet nie mam sily czytac:-( ,co wydarzylo sie u Was przez ostatnie 2 dni. Niby sie troche odespalam w ciagu dnia, a juz padam na pysk (u nas 22.05). Nie wiem, jak to bedzie, jak mama wyjedzie.Jej pomoc jest nieoceniona.
Pozdawiam cieplo i zajrze do was, jak tylko bedzie okazja.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry