reklama

Październikowe Mamy 2010

Franek tez znowu zasnął - normalnie hit! Ciśnienie chyba takie niskie - ja to nie czuje bo już 5 kawe pije...a zaraz lampka wina, spogląda na mnie takie chłodne z lodówki.
Dobranocka obiadki promocyjne w tesco to takie "starsze" od 6 miesiąca, przynajmniej u nas takie, przez moment myslałam że biore a potem stwierdziłam, że do tego czasu jeszcze jakaś promocja pewnie będzie a nie bede sobie kuchni zagracać.

Zatłukę kurierów - jeden jedzie z wanienką już 3 dobe a ten z apteki z mlekiem i innymi badziewiami to w ogóle szkoda gadać.
 
reklama
heh w moja wkoncu padła od 7,30 rano. Ciekawe jak długo.

Wkoncu dzis sie mogłam nagadac z mezem. Był z nim 7 letni bratanek który musial sie nagadac z Laura. Kochany chłopiec grzeczny i nie trzeba dwa razy mowic za to młodszy o rok brat skrecony ale jak by był moj to bym go utłukła. Wszy podrozało dwukrotnie ale podobno do soboty ma sie unromowac. mam nadzieje.
Chyba zaczne gotowa Laurze bo ona juz na 4 słik mowi błe i jej sie nie da zmusic. Zaczyna byc szkoda z takim wyrzucaniem. Za owoce da sie pokroic

Lolisza a jaka wanienke kupiłas?
 
Witajcie!

Siadłam wreszcie na tyłku i mogę chwilę odetchnąć.Od wczoraj ciągle coś robię w domu,wzięło mnie na porządki.Mały spał dziś godzinkę na balkonie,a ja w tym czasie jadłam przy balkonie obiad w kurtce zimowej:-) NIe chciałam tracić czasu,a nie zostawiam go samego bo jak się przebudza w wózku to jest panika,więc zwykle właśnie stoje nad nim i patrzę jak sobie śpi.Musze przyznać,że jak zawsze nie zawiodłyście mnie z ilością postów,ufff skrobiecie jak szalone hehe:-)
Młody znowu jest sobą-je,bawi się,śpi albo drzemie,wieczorem po kąpieli i butli też grzecznie zasypia sam w łóżeczku...niestety z przyjacielem smokiem,ale z czasem oduczymy i tego,a na razie niech ma.Odkąd opanował przewracanie się z plecków na brzuszek,to zawsze wieczorem musi być rozłożony kocyk na łóżku i ćwiczy sobie,czasem jak rozkładam ten jego kocyk to aż się już cieszy.Ponadto będziemy chyba mieli ząbek i to nie jedynkę a górną trójkę!Będzie wampirek :-D Dziąsełko w tym miejscu wyraźnie zaczerwienione i obrzmiałe,zakupiłam już żel i narazie czeka sobie w komodzie na kryzys.Póki co mały ciągle szoruje piąstką w tym miejscu,podgryza wszystko co się da i ślini się przy tym niemiłosiernie.
a tak po za tym to pisałam wam,że się zarejestrowałam na stronie Hippa i dostałam już paczuszkę-łyżeczka(różowa no ale już trudno-małemu najlepiej ona pasuje bo jest dość płaska),jabłuszko w słoiku,herbatkę w torebce,gazetki informacyjne no i kupony.Wyobraźcie sobie,że poszłam do Rossmana żeby kupić jedzonko z tymi kuponami i zostałam miło zaskoczona - przy kasie dostałam kolejne pudełko Hippa! :cool2: Tym razem bez kuponów rabatowych,ale tez kolejna łyżeczka tylko dla starszego dziecka,soczek w butelce i słoiczek z obiadkiem po 5 miesiącu.Uwielbiam takie mini niespodzianki,niby nic a człowiek się cieszy.Miałam jeszcze coś napisać o mężu,ale to już później w odpowiednim wątku.

Doris super z tym urlopem,ja tez ostatnio się bardzo ucieszyłam po rozmowie z księgową.Przy okazji składania podania o dodatkowy 2-tygodniowy urlop macierzyński spytałam ile mam urlopu wypoczynkowego i okazało się że 52 dni!!! NO szok! Całkiem mi z głowy wyleciało,że w 2010 roku korzystałam tylko z urlopu który mi został z 2009.Tym sposobem ma cały urlop z 2010 i 2011.Także podzielam Twoje szczęście hehe
Moni super że znaleźliście mieszkanko!Ten krótki czas szybko zleci.
Kasis trzymam bardzo za was kciuki i strasznie się cieszę,że już się przeprowadzacie.Zobaczysz kochana-teraz będzie tylko lepiej!
Dobranocka - gratki dla Justynki!
 
Dziewczyny, szkoda, ze nie mozecie zobaczyc, co sie dzieje u mnie za oknem. Prawdziwe szkockie przedwiosnie (tudziez pozimie): szaro, buro, ponuro, wiatr 130 km/h i lejeeeeee z ukosa. I tak juz piaty dzien bedzie...
Nic dziwnego, ze mam dola.

Mlody spi a ja mysle, co by tu zjesc. Zurek wykonczylam i wciaz jestem glodna. A w lodowce niewiele. Chyba zrobie herbate i zjem jakies ciastko :szok: W celu schudniecia, oczywiscie ;-)
 
witam tak na szybciutko bo zaraz maly dinozaurek sie zbudzi:))

marchewa+ziemniaczek okazaly sie hitem!!! nalozylam porcyjke ze sloiczka na miseczke, do mikrofali na kilka sekund, sliniaczek i wio! no i co?? mloda zjadla ale jakos pod koniec "roslo " jej w buzi. jak skonczyla poszlam zobaczyc ilosciowo w sloiczku - bylo 200 gram!!!!!!!!! wszystkie sloiczki sa po 100-130 a ten 200! czyli mloda wtranzolila 100 z tego bo pol zostawilam na kolacyjke. potem przepila 30 mleeczka i cala hepi:) skubana podnosila mi miseczke do gory, mietosila sliniaczek- wszystko ja interesi:))))))) jutro tez bedzie marchewa i ziemniaczek bo ja robie kazdy smak dwa dni pod rzad, czyli 4 porcje.

poza tym spacer nawet spoko, lazilam godzine bo bylo +8 a nie +2 (jak se slepa dupa okularow nei zalozyla to przeczytala...)mloda podrzemala na dworze i troche zabaw bylo po powrocie i padla mi niedawno wiec ja w 20 min przygotowalam kotlety drobiowe, obralam ziemniaczki,zamiotlam i umylam podlogi, ufffffff...

DZIEKI WAM WSZYSTKIM ZA WSPARCIE!!!!!!!!!!!!!! jestescie kochane:)) serio jakis dolek mnie dopadl:((( czytalam w ulotce cerazette ze jako skutek uboaczny moze byc obnizenie libido, zly humor...serio zaczynam myslec bo ja NIGDY nie bylam taka zdolowana i smutna...
co do zakupow-szkoda szmalu, u fryzjera bylam w sylwestra, a ciuchy po co kupowac jak dziecie zas mnie obrzyga hihih:)) moim ukochanym ciuchem jest pizama z polara z 3 suisses ktora mam juz 2 lata i jest taka cieplusiaaaa:) serio nie poznaje siebie...chyba przestane sie nabijac z francuzow ze lecza depresje z powodu braku slonca bo chyba mi to samo dolega...jak slonce jest to ja mam powera jak szlak a jak smutasne chmury to bym wyla jak kojot!! normalnie kop w dupe mi potrzebny!!! a swoja droga powiem gin o tym humorze i nerwach...mozliwe ze to swinstwo tak dziala swoja droga bo ostatnimi czasy zauwazylam ze popadam wskrajnosci...ze smiechu (na impreziz tydzien temu) do rozpaczy (droga powrotna do domu w aucie wylam caly czas !). niech mnie ktos walnie w leb!!!!!!!!!! laaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!

a w sobote jak pediatra zwazy Leane to chyba waga kleknie pod jej ciezarkem...jak mam odbeknac mloda to mam wrazenie ze mam na plecach wielki wor kartofli:)


AAAAAAA!!!!!!!!!!!!!
ZAPOMNIALAM DODAC !!!
przewijam pieluche mlodej a ona jak zwykle sie smieje pelna buziulka... co widze??? czubeczek gornej jedynki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na dole dwie kropeczki na jedynki i jedna tu co trojka po lewej ... kurcze ciekawe kiedy to wylezie i czy wszystko na raz?? dzisiaj puki co nie bylo szalu dziaselkowego...w sobote moze pediatra mi pwoie kiedy sie spdoziewac "wystapien" zabkow:)
 
Ostatnia edycja:
strpip ja bym chciała wyglądać jak dziecko :-)
monimoni gratuluję!
kasis o kurcze! 80 metrów i dwa pokoje, my w czwórkę mieszkaliśmy w dwóch pokojach w 40 metrach
onesmile no to współczuję pogody
byliśmy a alergologa, ale to w odpowiednim wątku, tu napisze tylko, że dawałam małemu butlę w tramwaju ;-)
 
Franek tez znowu zasnął - normalnie hit! Ciśnienie chyba takie niskie - ja to nie czuje bo już 5 kawe pije...a zaraz lampka wina, spogląda na mnie takie chłodne z lodówki.
Dobranocka obiadki promocyjne w tesco to takie "starsze" od 6 miesiąca, przynajmniej u nas takie, przez moment myslałam że biore a potem stwierdziłam, że do tego czasu jeszcze jakaś promocja pewnie będzie a nie bede sobie kuchni zagracać.
Zatłukę kurierów - jeden jedzie z wanienką już 3 dobe a ten z apteki z mlekiem i innymi badziewiami to w ogóle szkoda gadać.

Baaaaaaaardzo dziękuje za info! W sumie masz rację. Promocje są co chwila, a też nie mam za bardzo miejsca żeby to wszystko chomikować. To znaczy jakieś mleko czy kaszkę w szafce mam, słoiczki dostała na chrzest to dopiero je zaczynamy zużywać. Wiec spędzę wieczór w domu. Z WAMI :-)


Aha, muszę się pochwalić - mój M. pierwszy raz dzisiaj mnie BŁAGAŁ zebym sobie poszła na forum i dała mu spokój!!!! Hihi, nie pytajcie co robiłam :))))))))) Ale mam już na Niego sposób :-)


Co do jedzenia w tramwajach - Justyna zaliczyła już kilka takich karmień. Wsadzam butelkę w buźkę, podpieram pieluszką i Justynka się karmi :-) Czasem sama trzyma butelkę, ale tylko tę małą z piciem, duża jej wypada. Na spacery też chodzimy z butelką często. Moriam jest świadkiem :-)

Dziulka, zmień tabsy, bo mi się udziela Twój nastrój! Wolę jak zarażasz mnie dobrym humorem. A smutna Dziulka to nie Dziulka! No, uśmiechnij się do nas :-)
 
Ostatnia edycja:
Dziulka ja tez podejrzewam moją Azalię o zmienne nastroje.A swoją drogą to muszę z ginem się skontaktować,czy brać dalej te czy już na inne przechodzimy.

to jak mozesz to daj znac co Ci gin powie , bo ja mam jedno opak. azalii wykupione ,ale jeszcze nie zaczęłam. Takze ciekawa jestem co Ci powie. Bo jak trzeba zmienic to ja ich nie bede zaczynac brac.

natolin ja teraz mieszkam w 40metrach :-) . Kiedys mieszkalam tylko z Mikim wiec bylo ok ,ale teraz w 4 jest nam juz troche ciasno .
 
reklama
Lolisza, ja dziś też taki dzień mam. Wstałam o 8 a oczy na zapałki. Kawka też obowiązkowo, ale nic mi nie pomogła.
Dziś mąż miał wolne więc stwierdził, że będzie łatwiej jak będziemy we dwoje, taaa... stwierdzam że jak jestem sama z małym to organizacja czasu lepiej mi wychodzi niż z "pomocą" męża ;-)
I cały dzień taki jakiś rozbabrany.
Za to teraz popijam sobie lampkę winka czerwonego mniam :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry