reklama

Październikowe Mamy 2010

[Własnie siedze na nowym mieszkanku, młody z babcia jeszcze w domku aja pitrasze obiad i słucham na głos Erosa ramazzoti i wiecie co jest BOSKO!!!!
Super:) Cieszę się razem z Tobą:) pierwszy obiadek na swoim:)
pospał 20 min... :-) przed spaniem cyc teraz znow cyc. efa ja przed ciaza wazylam 48 w ciazy 66 bo 18 kg nabralam. po porodzie 56 kg i teraz 47. tyle ze juz wygladam jak dziecko. bez pupy i cyca bo po karmieniu flaczek;p na porodowce to swoja droga jak rodzilam to pani na ip myslala, ze nastolatka z matka rodzi ;p
Skąd ja to znam, u mnie podobnie jak nie tak samo, a tak bardzo chciałam żeby mi coś zostało po ciąży- oprócz mojego Fifolka
Ja też mam dobrą wiadomość: znaleźliśmy mieszkanie :) Remont potrwa jakiś miesiąc i za półtora można się wprowadzać :):) Nie mogę się doczekać!
zleci nawet nie będziesz wiedzieć kiedy, gratulacje:)
Witam! :-) A mój maluszek odkrył dziś, że ma siusiaczka :-D:-D:-D Ale mielismy ubaw jak leżał i go miętosił rączką i tak dziwnie na nas patrzył jak się śmiejemy :-D:-D
hahahah musiało faktycznie śmiesznie wyglądać
 
reklama
mama86 ja nie podjadam, znalazłam sposób, nauczyłam się przyrządzać ciasta bezmleczne i bezjajeczne. no i przetestowałam co mały może, co nie. nad kozim mlekiem też myślę, bo ja mam też nietolerancje na laktoze, a kozie mogłam pic... podobno można też jaj przepiórczych popróbować. co nie znaczy, że nie śnię o puddingu czekoladowym, twarozku z rzodkiewka, lodach waniliowych czy swiezym chlebku z prawdziwym maslem i pomidorkiem. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

twarda z Ciebie kobitka, ja to się nie umiem opanować, mimo, że powinnam, bo to dla dobra mojego dziecka, ale już taka jestem, że jedzonko to dla mnie jedna z dwóch najlepszych rzeczy na świecie :D
 
Kasis, suuuper! Strasznie sie cieszę! :)))) Czekam na fotki :-)

no to mloda pospala... lece karmic , marchewa + ziemniaczek, nie ma ze boli. pozniej chyba na spacer ja wytargam mimo ze lodowa na dworze bo chleba z piekarni mi nikt nie przytaszczy.a szkoda........

U nas też był ziemniaczek z marchewką. I sobie pobył. Nic z tego. Może dwie łyzeczki weszły bezzwrotnie :-( Deserek trochę lepiej.

Hej dziewczyny!

Kasis - fajnie, że już się wprowadzacie. Ja też mam dobrą wiadomość: znaleźliśmy mieszkanie :) Remont potrwa jakiś miesiąc i za półtora można się wprowadzać :):) Nie mogę się doczekać!

Jupiiiiii! :)))))))))))))))))))))))))))))) Ekstra!

A Justyna jak rano wyła, tak pospała dwie gpodziny, zjadła i teraz od dwóch godzin się bawi na macie. Kupsztala walnęła. Gada zadowolona. Ja tego dziecka czasem nie rozumiem....
 
Ło matko, Strip, a ja się martwię, że mam 52,9kg. Widzę, że Ty masz jeszcze większy problem... A z ilu tak spadasz od porodu? Ja z jakichś 75kg.

omg. efa ... niedługo znikniesz :-)

no to już kobito trzeba rozpocząć realizować pakiet alarmowy:
1. Przyszła nocka należy do tatusia i Leane, mamy nie ma! Śpi minimum do 11.00 z wielkim neonem nad sobą: NIE PRZESZKADZAĆ!

2. ZAKUPY kup coś kobiecego, koronkowego i tak wyuzdanego żeby wszyscy mężczyźni w sklepie palpitacji serca dostali (tylko nie przymierzaj przed nimi :P)

3. Fryzjer, kosmetyczka musowo coś co poprawi Twój wygląd bo za tym idzie samopoczucie

4. Znaleźć chwile na długą kapiej..w pachnącej pianie..ach..i och...

5. Wieczorem Leane uśpić, zrobić sie na bóstwo, założyć wyuzdane cudo i rzucić sie na męża!

ja myśle że poczujesz sie znów jak cudowna, zmysłowa kobieta, którą cały czas jesteś!!

Alicja jesteś extra :-)trzeba zrobic dokladnie tak jak napisalas!!!

pospał 20 min... :-) przed spaniem cyc teraz znow cyc. efa ja przed ciaza wazylam 48 w ciazy 66 bo 18 kg nabralam. po porodzie 56 kg i teraz 47. tyle ze juz wygladam jak dziecko. bez pupy i cyca bo po karmieniu flaczek;p na porodowce to swoja droga jak rodzilam to pani na ip myslala, ze nastolatka z matka rodzi ;p

rany julek strip ... fajnie byc szczuplą ale wierze ,ze 47 to juz za malo. Przytulam.

Moni moni super wiesci bardzo sie ciesze:)
Dobranocka usciski dla Justynki
Natolinko mieszkanie duze 80metrów 2 pokoje w tym jeden ogromny i narazie zamieszkamy w nim wszyscy w trójkę bo tamten idzie do remontu,ale sie zastanawiamy czy robic bo niedokonca wiemy ile tu bedziemy, najwczesniej mamy czas 18miesiecy, mamy to mieszkanie po chlopaku ktory narozrabiał i noga mu sie podwinela i poszedl siedziec, dostal wyrok 3 lat ale roznie to bywa. Tak wiec przesle Wam fotki ale szału nie ma bo to nie nasza chata. Pokoj jest jednak ogromny i jest super.
Własnie siedze na nowym mieszkanku, młody z babcia jeszcze w domku aja pitrasze obiad i słucham na głos Erosa ramazzoti i wiecie co jest BOSKO!!!!
Jeszcze raz Bardzo Wam dziekuje za kciuku i życzenia pozytywne:))))))

no i o to chodzi :-) !!!!!!!!!!!!!

a ja posprzątałam chatkę , dziecia juz pod koniec musialam wziąść w chuste bo nudzilo mu sie w bujaczku i zaraz odpłynął. No to ja go bach do wyrka , muzyczkę odpaliłam (u nas Ne-Yo gra :-)) i mam wolne :-)
 
Fajnie, ze Justsia tyle spi w dzien. Pawel to max 40 minut, a najczesciej 25-30 minut.

Joli, ja to ci chcialam powiedziec, ze cie szczerze podziwiam. Wciaz zawziecie karmisz piersia, do tego drugie dziecko i jeszcze na diecie jestes. I rzadko sie skarzysz. Jak dla mnie zaslugujesz na medal.

Umylam wlosy, pokremowalam sie, zalozylam kolczyki i ciut mi lepiej. A, i pozmywalam.

Jesl chodzi o posilki, to gotuje ja. Ostatnio gotuje raz na 2/3 dni, np. dwa dni zurku, potem dwa dni kotletow jakis itp. Ale dzis jest totalna bryndza: ja wykanczam zurek, a maz ma ... kupne flaczki. Ale maz sie nie skarzy. Je, co jest. I cale szczescie.
 
Ja to chciałabym żeby waga mi tak spadała jak niektórym z Was, no ale ja niestety nie z tych, a szkoda:-(. Bo może wtedy poczułabym się jak seksowna żona a nie tylko mamuśka. Ja się wysypiam, bo na szczęście moje dziecko przesypia nocki, chociaż ja też z tych co lubią długo spać i czasami 6h snu to mało, ale narzekać nie mogę , dlatego szanuję to co mam:-). Brakuje mi tego żeby wyjść sobie z domu na kilkanaście godzin SAMA i pospotykać się z kimś, pójść na zakupy i nie musieć patrzeć na zegarek, zamartwiać się czy mąż sobie radzi z małym, czy mały przypadkiem nie jest marudny, eh..
A my już po obiadku, tzn mały- marchewka okazała się hitem jak do tej pory, zjadł 1/3 słoika- więcej też zjadłby ale ja nie chciałam mu dawać bo to pierwszy dzień marchewki i wolę nie ryzykować. Jutro najwyżej więcej zje. No ale myślałam że marchewka będzie Beee skoro jabłko za bardzo mu nie pasowało, ale po posmakowaniu tego i tego stwierdzam że marchewka jest obrzydliwie niedobra, ale skoro Łukaszkowi smakuje to niech zjada a ja mogę jeść jego deserki owocowe:-D.
Teraz czekam na męża, zjemy obiad, nakarmimy małego i pojedziemy do tesco na zakupy. Tylko jeszcze nie wiem czy mały pójdzie z nami czy teściowa będzie chciała z nim zostać.

monimoni- super że znaleźliście mieszkanie:-).
kasis- to smacznego w nowym mieszkanku!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hmm. Też bym do Tesco pojechała. Deserki w promocji... Obiadki w promocji... Kaszki w promocji... No aż szkoda siedzieć w domu :-)

A Justyna znowu śpi. Już trzeci raz dzisiaj. Tym razem padła na macie edukacyjnej :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry