Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A przed końcem poszłam do gine i na usg wyszło, że jajeczko zagnieżdża się nie na dnie macicy, jak powinno tylko niżej - więc zakaz pracy, leżenie, i normalnie psycha wysiadała mi od martwienia się
Ale luteinka widocznie pomogła bo na ostatniej wizycie już było wszystko jak najbardziej ok 

po dwóch tygodniach siedzenia w domu, czyli na lekkim zadupiu należy mi się
Może jakieś wygodne spodnie znajdę... Bo brzuszek mały już niby jest, tylko że wg mnie to bardziej wina lodówki, niż zasługa maluszka
Ale ukochane jeansy już cisną...Za ten brzuszek to faktycznie mozemy obwiniać lodówke heh a nie maleństwo bo to jeszcze kruszyna i nie zajmuje duzo miejsca, ja jeszcze sie mieszcze w jeansy ale poszlo do przodu już z kilogramamiHej wszystkimJa też już po śniadanku, a mąż jeszcze chrapie na kanapie (wyrzuciłam go rano z sypialni, bo tak nadawał, że nie mogłam spać
tzn. chrapał
))
Podziwiam Was wszystkie Laseczki, które zasuwacie jeszcze do pracy!!! Ja praktycznie od kiedy się dowiedziałam, siedzę w domku. Test robiłam 30.01, a od 1.02 zaczynały się u nas ferie - z racji bycia pedagogiem dla mnie teżA przed końcem poszłam do gine i na usg wyszło, że jajeczko zagnieżdża się nie na dnie macicy, jak powinno tylko niżej - więc zakaz pracy, leżenie, i normalnie psycha wysiadała mi od martwienia się
Ale luteinka widocznie pomogła bo na ostatniej wizycie już było wszystko jak najbardziej ok
![]()
MALUTKA, jak widzisz nie jesteś sama z takimi zmartwieniamiBo u mnie dzidzia ok, tylko tarczyca mi się lekko powiększa, więc idę w przyszłym tygodniu na badanie (znowu krew, wampiry jedne, będę mi ciągnąć;( )Ale jod już biorę od ostatniej wizyty właśnie. Więc też mam wizje 9 miesięcy zmartwień...
A jeszcze co do pracowania, to z moimi mdłościami i "śpiączkami" nie wiem czy dałabym radę)) dzieciaki są raczej wymagające, a mój poziom energii raczej nie byłby adekwatny
)) Na szczęście od jakiegoś tygodnia czy dwóch mogę już jeść normalnie
No i co do wyrzeczeń... to coli nie potrafię sobie odmówić, albo sprite'a)) Nie za dużo oczywiście
Poza tym ogórki kiszone w lodówce muszą być!!!
Tak się zastanawiam, jem trochę więcej słodyczy niż zawsze (przed ciążą praktycznie w ogóle) i tak się zastanawiam, czy to może mieć jakiś wpływ na cukrzycę ciążową...tego tematu nie mam "obczajonego"))
KINDZIA podziwiam Cię, że po takim pierwszym porodzie zdecydowałaś się na drugą dzidzię!!!))
Ja mojego lubego już nastawiam na posiadanie jedynaka
A ja niedzielę planuję zakupowopo dwóch tygodniach siedzenia w domu, czyli na lekkim zadupiu należy mi się
Może jakieś wygodne spodnie znajdę... Bo brzuszek mały już niby jest, tylko że wg mnie to bardziej wina lodówki, niż zasługa maluszka
Ale ukochane jeansy już cisną...
Za ten brzuszek to faktycznie mozemy obwiniać lodówke heh a nie maleństwo bo to jeszcze kruszyna i nie zajmuje duzo miejsca, ja jeszcze sie mieszcze w jeansy ale poszlo do przodu już z kilogramamitylko tak naprawde nie wiem ile wazyłam wczesniej bo u mnie w domu waga inna i u lekarza inna, dodam ,że tej u gin nie lubię bo dodała trochę
![]()