R
rysia85
Gość
Natolin mój kontakt z teściową jest poprawny (ostatni raz była u nas 2 miesiące temu)i na odległość jest ok a wkurza mnie w niej to że jak przyjedzie to wszędzie jest jej pełno i wkurza mnie jeszcze to dlaczego robi mi wizyty jak nie ma jej synka...czyżby miała na celu mnie wykończyć psychicznie???
Kur** oni jeszcze siedzą...w ogóle się do nich nie odzywam(teraz znowu siedze u dziecka w pokoju),nawet im nic do picia nie proponuje choć mają już puste kubki i nic!!!Przecież nie powiem im:wypierdal** chociaż mam to już na końcu języka:-)
Kur** oni jeszcze siedzą...w ogóle się do nich nie odzywam(teraz znowu siedze u dziecka w pokoju),nawet im nic do picia nie proponuje choć mają już puste kubki i nic!!!Przecież nie powiem im:wypierdal** chociaż mam to już na końcu języka:-)
on nigdy sie nie krępuje z takimi tekstami, jak jeszcze przed pojawieniem się Isi przyszli do nas znajomi. Akurat było tak, że go 3 dni nie było w domu, wrócił i oni sie zjawili. Siedzą, siedzą godzina 21.00 a mój M. wstaje i mówi: nie żebym Was nie lubił ale idźcie już sobie bo dawno żony nie widziałem i musimy się kochnąć
... no i z uśmiechami na twarzach poszli sobie 