Rzutka dzięki!!! powiem Ci tak (wiem, że robię się nudna, ale muszę to z siebie wylewać, bo inaczej chyba nigdy mi nie przejdzie): jesteś na pewno w lepszej sytuacji materialnej niż ja, więc pewnie łatwiej było Ci podjąć tę decyzję, ja od dziecka PANICZNIE bałam się porodu i cały czas mi się wydawało, że też sobie wszystko opłacę. ale potem wszystko się potoczyło inaczej i bardzo tego żałuję. jeśli kiedykolwiek zdecyduję się na kolejne dziecko to najpierw wybiorę lekarza, który będzie skory do robienia CC i będzie ordynatorem szpitala, a później zapłacę za jego obecność przy porodzie.
doris fajnie, że jesteś i to zdrowa
mamaagusi daj znać jak będziesz wiedziała jak siostra.
i znowu zobaczcie jaka to złośliwość losu, jak ja MARZYŁAM o cc to oczywiście jej nie miałam, a jak ktoś nie chce... a Twojej siostrze to ja szczerze zazdroszczę, że przy następnym porodzie będzie miała pewne cc, gdybym ja tak miała to bym już odliczała dni do bezpiecznego czasu po cc...