• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
a mnie Azalia lezy w półce nietknięta i nie wiem czy ją jeszcze zdąże wogole zazyc. Karmienie pomalu się kończy, okresu jeszcze nie mam (a chcialam zacząć brac wlasnie przy pierwszym okresie)- no i znów jakis dylemat :->

chyba czas na mnie , bo niedługo pobudka pewnie :-(
jeszcze tylko zagłosuje na córcię Sarisy ;-D ... a co, będę pierwsza !

Dobrej nocy !!!
 
Ostatnia edycja:
Ja pierniczę juz Azalię,raz zapomniałam tabletki wziąść,dzwonię do gina a ten mi mówi,że nie mam ochrony przez najbliższe 7 dni.Trzeba się tez trzymać bardzo godzin,ale to wiadomo jak się karmi piersią to tez w jakiś tam sposób chroni.Natomiast jeśli już nie karmię to się boję ich używać.

No to kiedy idziemy na te balety potuptać nóżką;-):-D
 
Witam się pierwsza:-)
Chciałam tylko napisać że jestem padnięta bo dziecko zepsuło mi sie całkowicie. Dzisiaj w nocy budził się co godz. z płaczem-tylko na rękach się uspakajał a o 5 wstał już na dobre i z tego co widzę nie zamierza już usnąć.Aaaaaaaaaaaaaaaa ratunku- jakieś psychotropy by mi się przydały bo zaraz zwariuje ze zmęczenia!!! No nic żale wylane a teraz uciekam Was czytać po od mojej wczorajszej nieobecności sporo napisałyście i jedyne do czego bez czytania mogę się odnieść to Sarisa głosik na Zuzie oddany!!!:-)
 
Witam:).U mnie nic ciekawego,nocka "taka se".Ostatnio jestem tak wykonczona,że zasypiam na ostatnim(?) karmieniu razem z Niunią.
Sariska,zagłosowane:)
Miniu,bedę Cie wołać do skutku:))).
 
reklama
Witamy się :-)
sarisko zagłosowane... myślałam, że pierwsza będę... :-(

Co to czytam? Noc zepsutych dzieci? Artek noc przespał pięknie, nie licząc salw śmiechu przezsennego w okolicach 3 rano. Obudził się za to o 5.30 zwarty i gotowy. Tata próbował uśpic, to mu Artek pośpiewał, poopowiadał to tamto. Teraz śpi... a mi się już nie chce.
A może spróbuję jeszcze?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry