Ida to mnie chyba też często zaglądali w te ząbki,hehehhehe
Alicja nie ma Cię,ale napiszę - trzymam kciuki,żeby pobyt okazał się sympatyczny i żebyś do nas wróciła w dobrym nastroju
Rysia trzymaj się jakoś,ale nam się dzieciaczki wszystkie zmówiły nooooo!a ja jeszcze miałam Ci wcześniej odpisać i zapomniałam,że może faktycznie kiedyś na tą kawkę się skuszę,ale to jeszcze nie teraz,może jak się nam ładna pogoda zrobi to zobaczymy.:-)
Roxanka życze Ci tego z całego serca - oby jutrzejszy dzień okazał się super!
mała_mi,frogg miłego dnia jutro na uczelni.
ika witaj w klubie popsutych dzieciaczków,przytulasy! Współczuję powrotu do pracy,ja na ten moment nie wracam,no chyba że nas mniejsza kasa(czyt.jedna pensja plus może wychowawczy) przyciśnie to będzie trzeba myśleć.
Dziulka no i masz! "Szklanka się przepełniła".Tak mi przykro,że Cie złapał taki ostry dołek.Nie jesteś złą matką,wybij sobie to z głowy,miałyście obie może gorszy dzień,Ty jesteś zmęczona,nazbierało się troche negatywnych emocji przez jakiś czas i wyszło jak wyszło.Ważne,że mąż zachował się jak prawdziwy facet i potrafił Cię posmerać po sercu,dobry z niego człowiek,a że czasem coś chlapnie...ważne że kocha i Cię szanuje.A Ty kochana pamiętaj -
JESTEŚ FANTASTYCZNĄ OSOBĄ I KOCHAJĄ MAMUSIĄ!!!!
A ja zostałam sama,małż poszedł na wódkę do kolegi,chyba potrzebował się też odstresować...tylko kiedy ja się odstresuję?Ale nie miałam nic przeciwko że poszedł,nie wychodzi często więc niech mu będzie.Nasz dzień jakoś udało się przejść z tym,że Krzyś nie zasnął ani razu sam w łóżeczku,po kilku takich próbach doprowadzony do płaczu w końcu i tak lądował w moich ramionach i zasypiał przy bujaniu i ciii ciii cii albo aaaa aaaa.Boję się jak cholera,że potem znowu będzie problem,żeby go tego oduczyć,ale na ten moment nie widze innego sposobu,żeby poszedł w dzień spać(po kąpieli sam zasypia bez problemu,nawet bez smoka).MUsiałam się wykazać dużą cierpliwością i tutaj meliska bardzo mi się dziś przydała.Nie mogłam się nigdzie ruszyć po mieszkaniu,bo jak mnie tylko z oczu stracił to był lament,ehhh oby do jutra!
