• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

a ja witam popołudniowo spacerek z Roxannka sie udał i nawet pogoda dopisała bo jak dojechałam to przestało padac. potem posiedziałysmy sobie na kawie a kawa była pycha mniam mnia co nie Roxi?
dzieci sie nawet na siebie patrzyly zwłaszczamoja chciała nogi patryczka hihihi
 
reklama
jak tu puuuuuuuuuuuuuuussssssssssssssttttttttttttttttooooooooooooo...........................
mam nadzieję że natłok zajęć was "wywiał";-)

Miśka ma dzień marudy...ale spacerku nie było więc czułam że tak będzie...
a mnie się przypomniało że miałam wczoraj dosć obcisłe na brzuchu dżinsy - pewnie od tego te dzisiejsze sensacje... oby przeszło samo bo już mam na samą myśl o lekarzach wysypkę...

a wieczorem ycd i książkę muszę dokończyć bo strasznie mnie nurtuje co mąż głównej bohaterki zrobi (dla mnie i tak już jest ch..em)...
 
U Nas spacer zaliczony, za to aerobik opuszczony ze względu na plecy.
Dopadłam dziś rower stacjonarny, ale to nie to samo.
Po 15 minutach rozwalił mi się pasek od pedała i pojeździłam :-/
Mąż kąpie, kolacja i ycd pewnie też pooglądam.
Apropo książek jak zaczęłam pod koniec ciąży czytać, tak nie mogę dokończyć, mimo iż ciekawa to nie mam czasu a po stronie nie chce mi się czytać, ja to jednym tchem pochłaniam ;-)
 
IDA i co z tym brzuchem? może dla spokoju pokażesz to lekarzowi? aaa, doczytałam, nie chcesz iść do lekarza
a mam do Ciebie pytanie - o której Inka chodzi spać na noc?
DOBRANOCKA, CZARODZIEJKA, SIVLE, KANIA dzięki, ale u mnie to jednak raczej nic poważnego (na szczęście)
KROMA dzięki, że znalazłaś czas, żeby się odezwać i pozdrowienia dla Twoich dzieci
SIVLE dobre ;-) nie dajesz dziecku się bawić :-D
a co do prawka to mam tak jak Ty, tyle, że ja go nie zrobię.
hmm, od pantenolu się robi żółta powłoka? ja kiedyś jak młoda byłam i się jeszcze opalałam namiętnie to często musiałam po niego sięgać :-D ale jakoś mi się on z taką białą pianą bardziej kojarzy
CASS jak żłobek?? jak byłam na zakupach i przejeżdżałam koło żłobka to myślałam o Twojej Majeczce
a apropos książek to ja skończyłam właśnie czytać książkę, którą dostałam na Boże Narodzenie ;-)
zjadłam właśnie wafle ryżowe z majonezem, serkiem żółtym i pomidorkiem i cebulką. pyszne były. nie jadłam majonezu chyba od Bożego Narodzenia.
 
YCD to ja lubię jak są castingi i warsztaty, tych life'ów nie trawię. Strasznie mnie irytuje ten brat bliźniak, co w poprzedniej edycji nóżkę sobie skręcił.

Odstawiliśmy auto do lakiernika, mam dylemat czy je sobie zostawic, czy sprzedac... Muszę z mężem przedyskutowac, przekalkulowac...

moni, emilia dzięki za stronki, będę korzystała :-)

OK, na razie zmykam, bo "Na Wspólnej" się zaczęło, a ja to śledzę od 1 odcinka :zawstydzona/y:
 
Ja uwielbiam YCD :-) ale nie wiem czy obejrzę,bo maly właśnie zasnął,a właściwie padł,nie udało się jeszcze go wykąpać,więc pewnie się obudzi akurat jak będę oglądać :tak: A bliźniaka też nie lubię.
 
Nat...maaaajoooneeeez...weź no,nie bądź okrutna- ja zapomniałam juz,że co takiego istnieje...nie mówiąc o pomidorku...:-(.A pantenol to chyba tak działa,że najpierw jest piana,a potem ona zasycha i taka żółta skorupa sie robiła...a może teraz juz inny produkują?...chyba,że ja coś innego miałam na myśli,ale wydaje mi sie,że na "P" było...
 
Happybetti to może robiło się żółte, a ja zapomniałam? ale w sumie pamiętam jak całe plecy miałam w nim to by mi się potem żółte zrobiły? :baffled::confused:
a co do jedzonka, no to musiałam się pochwalić, a Ty nadrobisz jak przestaniesz karmić :-)
a tak trochę w temacie to jak byłam w Biedronce to pani była z ok.4 letnim dzieckiem i ono chciało jogurt truskawkowy i zapytało czy może, a mama do niego: wiesz, że nie można Ci truskawek, znowu Cię obsypie i tak mi się smutno zrobiło...

Pudzian już od godziny śpi, fajnie, że chodzi wcześnie spać tylko urlopu sobie nie wyobrażam trochę ;-)

nie chcę zaśmiecać wątku kulinarnego to zapytam tutaj - czy myślicie, że jak nigdy ciasta w życiu nie zrobiłam to tego "Rafałka" dam radę zrobić?
 
Ostatnia edycja:
Natolin z palcem w du............ ja jak nie miałam piekarnika a trzeba było jakie ciasto do pracy na swita czy imieny to robiłam rafaello na zmiane z napoleonka. Tylko jak mowie musza byc krakersy bo herbtaniki moga zmdlic
 
reklama
Natolin ten Rafałek to proste ciacho :-) na pewno sobie z nim poradzisz, żadnej w tym filozofii nie ma.
I krakersy zwykłe, nie z sezamem !!!

Jutro ok 10:00 wizyta u dyra,
15:50 lekarz ortopeda,
20:00 ginekolog :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry