R
rysia85
Gość
dzisiejszy wieczór zaliczam do tych pełnych wrażeń...kładąc Miłosza spać on zaczął wymiotować tak porządnie (żeby nie było,to nie było ulewanie)zaczął się dławić,krztusić...kurna nie życzę Wam takich wrażeń. Planowałam wynieść się z jego pokoju (by syncio w swoim pokoju sam spędzał noce),ale zmieniłam zdanie i z moim lękiem i przewrażliwieniem to czuwać będę nad nim do 18-stego roku życia;-):-)
A teraz o "dupie maryni";-)a więc kopnijta mnie w dupe wirtualnie...bo dzisiaj byłam z kolegą na spotkaniu i wypaliłam pół papierosa
Jestem na siebie zła że jestem taka podatna na używki
No nic uciekam lulu........dobrej nocy mamusiom (podczytującym nas tatusiom) i wspaniałym dzieciaczkom :-):-)
A teraz o "dupie maryni";-)a więc kopnijta mnie w dupe wirtualnie...bo dzisiaj byłam z kolegą na spotkaniu i wypaliłam pół papierosa
Jestem na siebie zła że jestem taka podatna na używki
No nic uciekam lulu........dobrej nocy mamusiom (podczytującym nas tatusiom) i wspaniałym dzieciaczkom :-):-)
Ostatnio edytowane przez moderatora:

o 11 przyjedzie moja mama, więc zawitam do Was całkiem wieczorem dopiero...
Buziole dla Miłoszka!